Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Tutaj wrzucamy teksty publicystyczne.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2482
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Vampircia » 17 sty 2016, 15:17

Ostatnio natchnęło mnie, żeby stworzyć własny, skrajnie subiektywny ranking gier. Postanowiłam wziąć pod uwagę tylko gry, w które grałam na oryginalnym Commodore 64. Dlatego nie ma tu gier, które poznałam dopiero w dorosłym życiu, grając na emulatorze. Pragnę zaznaczyć, że zawsze miałam dość specyficzne upodobania. Nigdy nie przepadałam za strzelankami i nawalankami, bo takie gry mnie nudzą. Nie byłam też fanką wyścigówek i gier sportowych choć znalazłyby się pojedyncze tytuły, które mile wspominam. Oto dziesięć gier na Commodore 64, które na mnie zrobiły największe wrażenie i które były pierwszymi grami komputerowymi w moim życiu. Obrazki pochodzą ze strony http://www.gb64.com


10. Time Runner
Obrazek

Bardzo prosta gra na punkty, polegająca na zamalowywaniu prostokątów, przy jednoczesnym unikaniu niedobrych stworków. Gdy zamaluje się wszystkie prostokąty, zaczyna się kolejny poziom i tak dalej, i tak dalej. Obecnie gra może wydawać się bardzo prymitywna, ale grając z przyjaciółmi na przemian daje dużo radości. Niestety, jeśli gra się samemu, dość szybko się nudzi.

9. Bagitman
Obrazek

Można powiedzieć, że to gra promujące złe wzorce, bo gra się złodziejem, który musi ukraść wszystkie worki z pieniędzmi, jednocześnie unikając policjantów. Gra jest bardzo krótka i w zasadzie dość prosta, ale zawsze ją lubiłam ze względu na fajną muzyczkę, śmieszne ludziki i nawet przyjemną grafikę. Najzabawniej jest wtedy, gdy policjant spadnie z większej wysokości i widzi gwiazdy. Taa... te złe wzorce.

8.Engineer Humpty
Obrazek

Jedna z trudniejszych gier, w które wtedy grałam, choć z pozoru może na taką nie wyglądać. Gra się w niej kluczem francuskim... czy czymś w tym rodzaju. Tak, steruje się narzędziem. Chodzi o to, żeby przerzucić je z jednego punktu planszy do drugiego, unikając przy okazji różnych ustrojstw, które stoją nam na drodze. Brzmi prosto, prawda? Problem w tym, że całą planszę widzimy tylko przez chwilę na początku. Potem pokazuje się tylko wycinek planszy i musimy manewrować na pamięć. A elementów do omijania jest dość sporo. Za dzieciaka nie udało mi się tej gry przejść, ale doszłam w niej dość daleko. Muzyka też wpada w ucho.

7. Jungle Hunt
Obrazek

Krótka gierka o kolesiu, który przedziera się przez różne przeszkody, żeby uratować dziewczynę. Jakże oklepany motyw w grach. Serio, dałabym medal osobie, która stworzyłaby grę o dziewczynie ratującej kolesia. Chociaż... zdaje się, że w Atari porn było coś takiego. Uhhh, może o pewnych rzeczach lepiej nie wiedzieć. Ale wracając do Jungle Hunt, gra jest bardzo prosta, więc idealnie nadawała się na jedną z pierwszych gier w życiu. Choć nigdy nie byłam w stanie wymyślić, jak zrobić ten ostatni ruch, żeby uratować dziewczynę. Jeśli chodzi o poziomy, to mamy skakanie po lianach, płynięcie rzeką z krokodylami, przeskakiwanie kamieni i omijanie ludożerców. Przy czym grę można ustawić na wyższy stopień trudności, wtedy musimy uważać na małpy, które chcą nas zrzucić z lian. To mi się właśnie podoba w grach na C64, nawet ginięcie jest w nich zabawne.

6. Donkey Kong
Obrazek

Kto by nie słyszał o Donkey Kongu? Oczywiście gra się przede wszystkim kojarzy z Nintendo, ale że nigdy nie miałam dostępu do tej konsoli, znam ją przede wszystkim z C64. Po raz kolejny pojawia nam się jakże oryginalny motyw ratowania dziewczyny, ale to w zasadzie nie istotne kogo lub co się ratuje. Zawsze lubiłam platformówki, a tu jest dużo zabawy na każdym z poziomów. Co ciekawe, pamiętam że za dzieciaka radziłam sobie z tą grą całkiem nieźle, a jak po latach próbowałam w nią zagrać na emulatorze, to nie starczyło mi cierpliwości nawet do przejścia pierwszego poziomu. Dziwne. Skill mi opadł, czy gra się nagle zrobiła trudniejsza?

5. Donald Duck's Playground
Obrazek

Tę grę zaklasyfikowałabym jako edukacyjną. Nie ma w niej jakiegoś konkretnego celu, ani nie da się jej skończyć, ale trzeba umieć liczyć. Mamy miasteczko, w którym steruje się Kaczorem Donaldem. Jest nasz domek, kilka sklepów i kilka miejsc pracy. Trzeba którąś pracę wybrać. Może to być sortowanie owoców, pudełek na lotnisku, albo układanie zabawek na półkach lub kierowanie pociągami. Chodzi o to, żeby zarobić pieniążki, a jak już się je zarobi, to można iść do sklepu i kupić sobie zabawki. Zabawki da się układać w domku i z nich korzystać. Nie ma to głębszego sensu poza tym, że fajnie wygląda i ma pewne walory edukacyjne. I to właściwie tyle. Zarabiasz, kupujesz, bawisz się. Brzmi trywialnie, ale nawet teraz, będąc dorosłą osobą mam dużo radochy patrząc jak Kaczor Donald skacze na trampolinie albo wspina się po linach. Jestem ciekawa czy gra przypadła by do gustu współczesnym dzieciom.

4. HERO – Helicopter Emergency Rescue Operation
Obrazek

Nie dało się wymyślić krótszego tytułu? Ale w sumie i tak wszyscy tę grę znają jako Hero. Możecie ją też kojarzyć z Atari 2600, ale na C64 jest zdecydowanie lepsza grafika. Jak na tamte czasy gra naprawdę robi wrażenie. Lata się po jaskiniach i ratuje ludzi (tym razem płeć niezidentyfikowana), ale nie jest to wcale takie proste. Trzeba unikać różnych przeszkód i mackowatych stworów wystających ze ścian. Czasem trzeba trochę pomyśleć, oszacować którą drogę lepiej wybrać i kiedy użyć ładunku wybuchowego. A nie ma się ich nieskończonej liczby, więc należy działać ostrożnie. Gra zdecydowanie wyróżnia się na tle innych i nie nudzi nawet teraz.

3. Aztec Challenge
Obrazek

Ach, ta piramida robiła kiedyś takie wielkie wrażenie. Muszę przyznać, że to dość brutalna gra, jak na tamte czasy. Można zostać przebitym włócznią, zmiażdżonym przez kamień czy zjedzonym przez piranie. Brrr, nigdy nie lubiłam tego poziomu z piraniami. Jest przerażający. Muzyka też jest jakaś taka... budująca napięcie. Zwłaszcza, że robi się coraz głośniejsza, im bliżej jest się ukończenia poziomu, przez co spinasz się jeszcze bardziej, żeby dojść do końca, a jak cię coś zabije, to aż boli. Każdy poziom jest zupełnie inny przez co gra naprawdę wciąga, bo zachodzisz w głowę, co będzie następne. Brawo za różnorodność i klimat!

2. Pitfall II – Lost Caverns
Obrazek

Gra autorstwa Activision, a to już samo w sobie jest jakimś potwierdzeniem jakości. W przeciwieństwie do pierwszej części tutaj mamy całą masę platform do eksploracji. Musimy unikać niebezpiecznych ptaków, nietoperzy i trujących żab, ale też znajdujemy skarby. Jak na tamte czasy jest to gra wyjątkowa. Przede wszystkim da się ją ukończyć. I chyba jest to pierwsza gra w historii jaką przeszłam w całości. Po drugie zamiast żyć mamy check pointy. Dzięki takiej konstrukcji gra stanowi wyzwanie, a jednocześnie nie jest zbyt frustrująca. Zawsze uwielbiałam w niej motyw z lataniem balonikiem i skakaniem w ciemno po to, by wylądować bezpiecznie na platformie, na której znajduje się pierścień. Co prawda punkty w tej grze są jak w Whose Line – nie mają znaczenia, ale i tak cieszyłam się ze znajdywania tych skarbów. A ileż radości daje ukończenie gry. Za pierwszym razem było to wręcz epokowe wydarzenie w życiu dzieciaka.

1. Boulder Dash
Obrazek

Ze wszystkich gier na tej liście, o tej jest mi najtrudniej coś powiedzieć. Czemu? Bo właściwie co tu opowiadać? Gra jest piękna w swojej prostocie. Jest śmieszny ludzik, który tupie nogą jak się go zostawi, są kamienie, diamenty i jakieś dziwne stworki, ale wszystko użyte w taki sposób, że otrzymujemy wspaniałą grę logiczną. Trzeba zebrać określoną liczbę diamentów w określonym czasie i dostać się do następnego poziomu. Refleks jest tu ważny, ale żeby przejść większość poziomów czasem trzeba naprawdę pomyśleć. Dopiero na emulatorze udało mi się przejść całą grę, bo wcale nie jest taka łatwa. Kiedyś w życiu nie wpadłabym na to, że trzeba zablokować lawę kamieniami, żeby dostać diamenty. Właściwie nawet teraz ciężko na to wpaść. Gra doczekała się kolejnych części, innych wersji, a nawet poziomów stworzonych w całości przez fanów. Daje miliard możliwości na różne misje i nigdy się nie nudzi. Wiem, że będę do niej jeszcze powracać, bo jest tego warta. A jeśli wy nigdy w nią nie graliście, to zainstalujcie sobie emulator C64 i spróbujecie. Zabawa gwarantowana.


Jak już wspominałam, na liście znalazły się tylko gry, w które grałam na oryginalnym Commodore 64. Zdaje sobie sprawę, że jest wiele innych wspaniałych tytułów, takich jak Dizzy, Bubble Bobble, czy Montezuma's Revenge, ale niestety poznałam je dopiero wiele lat później. Jestem ciekawa, czy na liście znalazły się jakieś gry, które wy mieliście okazję wypróbować.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 500
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Skorpion » 17 sty 2016, 15:41

Moją pierwszą grą była dopiero konsola Pegazusa. Commodore 64 znam jedynie ze słyszenia. Z twojej listy znam jedynie Donkey Kong, ale faktycznie, kto nie zna? Chociaż mam dziwne wrażenie, że gdzieś już się spotkałem Bagitman jest mi znajomy. Z kolei Time Runner przypomina mi Pacmana. Dzisiaj w grach dużą uwagę przywiązuje się do grafiki, fabuły, a tytuły sprzed 2 dekad musiały się bronić prostym i interesującym pomysłem, który cię przykuwał na ileś godzin. I też nie lubię nawalanek (wyjątek Quake2).

Krótka gierka o kolesiu, który przedziera się przez różne przeszkody, żeby uratować dziewczynę.
Wydaje mi się, że wyszła jakaś zrzynka z Mario Bros, w której grało się dziewczyną, ale zabij mnie, pewności nie mam.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2482
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Vampircia » 17 sty 2016, 15:46

Tak, Giana Sisters na Commodore 64 właśnie i na pewno pojawiłoby się na tej liście, gdyby nie fakt, że poznałam to dopiero kilka lat temu. Generalnie uważam, że to lepsza gra niż Mario Bros. I żeby nie było, że jestem skrajnie subiektywna, Raziel też tak uważa. No i to nie są gry sprzed 2 dekad, tylko sprzed 3. Dwadzieścia lat temu, to istniały już takie gry jak Diablo czy Tomb Raider.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 500
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Skorpion » 17 sty 2016, 16:05

Tak, Giana Sisters na Commodore 64 właśnie
wydaje mi się nawet, że remake wyszedł na konsolę nds
No i to nie są gry sprzed 2 dekad, tylko sprzed 3.
Napisałem umownie. Chciałem rzucić sprzed dekady, ale doszło do mnie, że już dawnooooo minęła dyszka. Bardzo niechętnie poszedłem na kompromis 2 dekad. Trzy dekady to za dużo na mnie (dalej żyję w okolicach 2005 roku i nie przyjmuję niczego innego do wiadomości) :(
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2482
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Vampircia » 18 sty 2016, 17:23

Z jakiejś głupiej ciekawości zaczęłam sobie czytać walkthrough do Pitfalla II i naglę widzę coś takiego:
CONGRATULATIONS! (The top score is near 200.000) But then the 2nd level starts. The game is completed if you finish the 2nd level. We hope to provide information about the 2nd level soon.

Jak to... 2nd level? Jaki 2nd level? Znaczy się, że trzeba przejść grę dwa razy? Jest kilka gier, które tak trollują ludzi, ale... Nie no, nie mówcie, że przez te wszystkie lata żyłam w kłamstwie Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 500
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Skorpion » 18 sty 2016, 21:13

Ja miałem trolla w grze "Doki Doki coś tam". Pokonałem wszystkich przeciwników, a po napisach końcowych trafił się finałowy boss. Ale nic dziwnego, bo na angielski tytuł przetłumaczono "Trolls in Crazyland", a więc trolling gracza zrozumiały.
To jak robisz top 10 gier, które poznałaś na emulatorze?
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2482
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Vampircia » 18 sty 2016, 21:18

Najpierw muszę poznać kilka gier, które mam, ponoć są super, ale jeszcze w nie nie grałam.
Obrazek

Awatar użytkownika
kociara81
moderator
Posty: 358
Rejestracja: 17 lut 2012, 22:32
Lokalizacja: Carrotus
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: kociara81 » 21 sty 2016, 10:52

Cóż może miałam w młodości do czynienia z sprzętem Comondore (może nigdy takiego nie posiadałam, ale widziało się i grało u znajomych i przyjaciół), ale byłam za młoda by mieć do czynienia z C64 osobiście. Raczej jestem ostatnim pokoleniem co może pamiętać powolny upadek Comondore z Atari, bo byli tak zajęci sobą że nie zauważyli Apple i IBM z Microsoftem. Ogólnie byłam w obozie amigowców i bardziej amigi pamiętam. A potem ostatecznie PC master race (ta zaraz konsolowcy będą mieć ból dupy :P).

Pitfall znany jest z trollowania z przechodzenia danych rzeczy wiele razy, jak często słyszałam.

Boulder Dash ahh totalna klasyka. Raczej ja akurat miałam okazję grać w jego dziwnego klona stworzonego przez pewną niemiecką grupę demosceniczną. I jak mój przyjaciel bierze ze sobą Amigę 500 do mnie to często po pijaku w tą grę gramy :P.

Donkey Kong wbrew pozorom to bardzo trudna gra. Cóż acradowe standardy, nie ma przebacz (specjalnie robili trudne i do tego wciągające by ludzi wrzucali kasiorkę jak dzicy). Chociaż ten port podobno wciąż nie przebije automatowego oryginału. Wedle wielu akurat C64 dostał najgorszy port, ale tylko tak słyszałam. Im dalej tym trudniej. Wiec tak straciłaś swe skille :P.

Nawet gdyby zremasterować Donald Duck's Playground do współczesnej grafiki i mechanik to raczej współczesnemu pokoleniu MLG, 360 no scope zapatrzone w Call of Duty/Battlefield/CS:GO/inne durne współczesne strzelnianki (wciąż wedle mnie Unreal i Quake master race :P) będzie raczej za nudne. A i nie można zapomnieć że mają Minecrafta w którym mogą robić co chcą (przez to psuję opinie i tej bardziej dojrzałej i dorosłej części tej społeczności graczy tej gry).

@Skorpion: Doki Doki Panic. Pomyśleć że w wersji europejsko/amerykańskiej Nintendo zmieniło tej grze sprite'y i nazwało Super Mario Bros 2.

Giana Sisters tak jest klonem Mario. Czysto silnik sklonowany i sprite podmienione. I zostało z tego powodu było wycofane z sprzedaży (bo wiecie jak Nintendo jest czułe gdy ktoś używa ich postaci, silników itd). I jak na ironie po latach Nintendo wydało remake na DS. A i jeszcze jest też kiedyś fundowany na kickstarterze kontynuacja o podtytule Twisted Dreams.

To bardziej możecie ze mną pogadać o późniejszych grach z ery Amig, wczesnych konsol Nintendo i Segii, oraz ery DOS co wirusy z radością go efektownie zwalały z nóg. Jak i te dalej w przód. Tylko mało ogarniam te najnowsze, bo większość wedle mnie jest nudna (z nowszych to ja teraz głównie siedzę w rynku gier indie, bo nowsze gry AAA to głównie odgrzewane kotlety lub klony tego co robi konkurencja).

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2482
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: Vampircia » 21 sty 2016, 11:59

A może słyszeliście o jakichś grach na C64 godnych polecenia? Bo widzicie, pracuję już nad rankingiem "top10 gier na C64, które poznałam na emulatorze" i jak na razie mam ich osiem. Tzn. oczywiście grałam w o wiele więcej, ale tylko osiem z nich jest rzeczywiście warta wyróżnienia, a że nie chcę dopychać rankingu czymś przeciętnym, to pomyślałam, że może jeszcze poszukam innych gier.
Obrazek

Awatar użytkownika
kociara81
moderator
Posty: 358
Rejestracja: 17 lut 2012, 22:32
Lokalizacja: Carrotus
Kontaktowanie:

Re: Nostalgiczno-subiektywne top10 gier na Commodore 64

Postautor: kociara81 » 21 sty 2016, 13:07

Jak wspomniałam mało znam C64 by coś podpowiedzieć. Ale za to wiem jakie są najlepsze dema/crackdema i intra dla C64. Heheh cała ja.


Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość