Sountracki do waszych dzieł

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Sountracki do waszych dzieł

Postautor: RedHatMeg » 05 lut 2010, 18:47

Tak mi jakoś ten pomysł przyszedł do głowy jak skończyłam pisać i postanowiłam posłuchać sobie muzyki. Szczerze mówiąc już kiedyś widziałam w jednej z "historii" na stronie The Sims 2 jak jakiś użytkownik dodał pod tytułem napis: "Sountrack: Sevage Garden - To the Moon and Back". Ale żeby nie przedłużać....

Co wy byście wybrali sobie jako sountrack do waszych fików i oryginalnych opowiadań? Może jest jakaś piosenka, która wydaje wam sie pasować do hiostorii przez was opisanej? Albo może wyobrażaliscie sobie kiedyś, że wasze dziełko zostanie zekranizowane i marzyliscie o tym, że jakiś konkretny artysta wykona do niej piosenkę tytułową?

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 05 lut 2010, 19:43

No ja niestety nie mam czegoś takiego. Nie lubię pisać przy muzyce, ani czytać przy muzyce, więc raczej nic mi do głowy nie przychodzi odnośnie mojej twórczości. Ale jak już coś, to pewnie muzyka stricte filmowa by mi pasowała.
Obrazek

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 05 lut 2010, 19:48

Vampircia pisze:Nie lubię pisać przy muzyce, ani czytać przy muzyce

Wiesz, komputer na którym piszę znajduje się w salonie, gdzie rodzice ogladają telewizję. Wiec czasem, zeby sie od nich odciać i sie nie rozpraszać, muszę czegos słuchać.

Sorry, za offtop i samoprodukcję :-(

Edit: Tak po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że do mojego ostatniego projektu pasuje grecki przebój Antique - Opa, opa.

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 06 lut 2010, 21:46

Meg, wiem, o czym mówisz, dwa lata temu próbowałam trochę pisać własne opowiadanie (beznadziejne było), a pokój w akademiku miałam z trzema innymi dziewczynami. Z tym, że odcinałam się muzyką nie od telewizora czy rozmów, ale od innej muzyki. No wyobraź sobie, starasz się napisać pełną napięcia scenę, a w tym samym czasie Twoje uszy bombarduje Feel... Słuchawki na uszy i dobierałam sobie piosenkę nastrojem. Teraz mam inne koleżanki w pokoju i już przy muzyce nie tworzę, ale mam (miałam i zapewne mieć będę XD) tendencję do dobierania "theme songs" dla postaci (ale to mi "theme playlists" wtedy wychodzą XD), co do scen... nie mam jakiegoś "sztywnego" doboru, chodzi raczej o nastrój. Wątpię jednak, czy kiedykolwiek bym którekolwiek z tych utworów podała jako soundtrack (za łatwo przedobrzyć/"zemowacić" XD) Choć z drugiej strony nie można przecenić potencjału muzyki jeśli chodzi o tworzenie nastroju (niby to słowa mają wywoływać emocje, ale... mnie to jakoś nie wychodzi XD również dlatego nie mam zamiaru piosenek podawać, przynajmniej dopóki nie uda mi się choć w połowie oddać tych emocji, co muzyka. Może na przykładzie podam: ta piosenka ma duży ładunek emocjonalny i mogłaby "wzmocnić" efekt pewnych rodzajów scen, ale jeśli nie byłyby one dość dobrze napisane, to takie połączenie byłoby po prostu śmieszne. Może dlatego, że jednak tekst pisany to nie film. Owszem, i tu muzyka może z utworem współgrać, ale w nieco inny sposób, niż z materiałem wizualnym. Tutaj nie można ustawić, w którym momencie muzyka zacznie grać, w którym przestanie, kiedy ciszej, kiedy głośniej, poza tym tekst to nie obraz, wymaga więcej uwagi, muzyka go nie uwydatnia, lecz tłumi. W tym momencie trzeba się albo z tym pogodzić (mowy nie ma), albo potraktować tekst i dźwięk jako dwie odrębne, ale uzupełniające się całości, z którymi zapoznać należy się nie naraz, ale w określonej sekwencji... Heh, ale się rozgadałam o moich poglądach na łączenie muzyki z prozą jako takie, a nie na właściwy temat^^;; Przepraszam)
OC-holic

Awatar użytkownika
Ian Deathcraver
uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 05 lut 2010, 19:13
Lokalizacja: Zewsząd
Kontaktowanie:

Postautor: Ian Deathcraver » 08 lut 2010, 10:38

Pierwszy (i jak na razie jedyny) dwupłytowy album Edwarda Harrisona będący soundtrackiem do neotokyo°. Obecnie jestem nim tak zafascynowany, że podpiąłbym pod niego wszystko. ;P
OSTRZEŻENIE: Nie znam się i napewno nie wiem o czym mówię.

Jutsu
uczeń
Posty: 46
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:28

Postautor: Jutsu » 08 lut 2010, 13:17

Nie jestem pewien czy to konkretnie o to chodzi. Ale osobiście czasem dodaję muzykę do scen. Ja, gdy czytam z muzyką to mi to nie przeszkadza, oczywiście sprawdziłem to na tekście napisanym nie przeze mnie. (Dzięki again dla Najuszka) Najpierw pisałem pisałem pisałem... I dopiero jak napisałem całego, zacząłem w momenty dodawać IMO pasującą muzykę ona nie zawsze i nie wszystkim musi pasować. Ale tak robiłem, i nawet powiem że właśnie do owego fika Op (One Piece) zapoznałem się z soundtrackami z tego anime by wiedzieć kto do czego. Oczywiście wplotłem w to jeszcze dużo innych utworów, czasem soundtracków z innych anime. Wielu się to nie spodobało... miałem kilku którym pomysł się spodobał. Dalej się rozpisywać nie będę bo w sumie tyle wystarczy. Ot ja swoim pierwszym fikiem pogwałciłem wszystko co się dało. Co prawda staram się unikać już dodawania muzyki, ale czasem jak mnie tak "wpadnie" to nie ma zmiłuj (jak w tym z FT). Myślę nad trzecim fikiem którego fabułę układam mozolnie, ale nie będzie w nim raczej żadnej muzyki.

Do tej pory tekst pisany nie wywołał u mnie takich emocji jak ten z muzyką toteż jestem jej zwolennikiem. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Najuch
debiutant
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 21:25
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Najuch » 09 lut 2010, 02:50

Ponieważ widzę WW niemalże jako anime (ciężko to "niemalże" wytłumaczyć, musielibyście się dowiedzieć na czym polega nasza wariacja olsztyńska na temat sesji rpg czyli sesyja) mam oczywiście w głowie utwory jakie lecą w danej scenie. Bardzo często zdarza mi się także pisać przy określonych kawałkach, niezły odjazd czasem idzie wtedy:) Tekst spływa z palców gładko i szybko. I oczywiście theme songi postaci, inne takie... zdarza się.

Tu dla zainteresowanych lista co sobie zanotowałem na ten temat:

Dla nieznających pierwszej księgi WW - SPOILER

spoilerDopłynięcie na Kaneyamę (wyspa się wyłania): I'm becoming the King of Pirates (OP)

Marisa Theme: Break the cocoon (Ending Speed Grapher)

Shin Theme: Forever broke (bebop)

Ukazanie bazy rebeliantów: To the Grand Line (OP)

Sanji X Nami(cały wątek): No reply (bebop kinówka), small of two pieces (xenogears)

„Śmierć” Sogekinga i towarzyszące temu wspomnienia: Call me Call me (bebop)

Spotkanie Eleny i w ogóle Elena Theme: ELM (bebop)

Kanou, jego walka i widzenie przyszłości: Battle Theme (escaflowne)

Cortez Theme: utwór nr 10 z drugiego soundtracku OP

Patrol Marisy: Unrest (soundtrack FMA)
Spotkanie trzech, sama walka: Gun X Sword (Gun X Sword)

Przemowa Takeyamy: Into the Whirlwind (Soul Calibur 2)

Takeyama theme: Way of Life (ostatni samuraj)

Bitwa rebelianci vs The Guards: Red Warrior (ostatni samuraj)

Mashiro vs Franky: fragmenty the battle (gladiator)

Marisa vs Kidari: Guided by wind (soul calibur 2)

Sanji vs Sigma: Ressei (Naruto), Spirit never dies by Masterplan, The Real folk blues ( bebop)

Zoro vs Ozuma: Kouga ninpou chou (basilisk) a w momencie ostrza nocy Opening do Samurai Deeper Kyo

Luffy vs Cortez: Dream Evil-In flames you burn(początek), Dream Evil-prophercy(środek), Masterplan-Spirit never dies(końcówka) Ostatni cios już „po leć rebeliancie” ("gomu gomu no bazooka")

Pogrzeb Franky'ego – Departure of the King of Piratem

Dołączenie Marisy do Załogi (powoli zaczyna się Sailing day i leci przez tą ich imprezę a w momencie refrenu zaczynają lecieć napisy.)

koniec spoilera
...bo jeden wieśniak walczący za coś znaczy więcej niż armia walcząca za nic...

Zano, Kyo, Shin, Mariko, Shurai, Shigeko... Forever.

Chcesz posłuchać jak gram i śpiewam?:P
www.myspace.com/lukaszjedrys

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 09 lut 2010, 07:36

I to jest konkret, Naj! Panie i panowie, bierzcie z niego przykład.

Nagle mnie naszło na robienie themesongów dla mojego ficzka do Herkulesa. Ale najpierw muszę sie nad nimi głębiej zastanowić.

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 12 lut 2010, 18:52

Chyba jednak zmienię zdanie co do łączenia tekstu i muzyki w jedną całość :)
OC-holic

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 12 lut 2010, 20:19

Ja w tym nie widzę sensu. Nikt nie robi themesongów do książek, więc po co do fanfików? Cały kunszt polega na tym, żeby samym słowem umieć tak nakreślić atmosferę, by muzyka już nie była potrzebna.
Obrazek

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 12 lut 2010, 20:23

Wiesz, Vampi, kiedy ja układam themesongi, to to jest raczej zabawa. Po prostu wyobrażam sobie jakby to było, gdyby dana postać wykonała tę piosenkę, która pasuje do jej charakteru.

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 12 lut 2010, 21:56

Źle się wyraziłam.
Do tej pory układałam sobie "soundtracki" w głowie, ale uważałam to za głupotę, a podanie ich do "publicznej wiadomości" było w moim światopoglądzie czymś, czego się absolutnie robić nie powinno.
Ale w sumie co to komu szkodzi, poza tym są to dość ciekawe informacje :) Nie wspominając, że niektórzy ludzie jednak lubią czytać przy muzyce.

Poza tym przypomniałaś mi stare, dobre czasy kiedy większość moich postaci z założenia umiała śpiewać XD Wszystko przez to, że w pewnej grupie pewne dwie osoby przedstawiły nam, jak mniej-więcej brzmią głosy ich postaci, przynajmniej w trakcie śpiewu, na przykładzie paru piosenek. Się z tego nie wiadomo kiedy taka mała moda zrobiła XD

Vampi, nie ma soundtracków do książek, bo nie da się zrobić tak, żeby dany utwór leciał w określonym momencie czytania ;P Poza tym koszta by wzrosły.
A jeśli chodzi o fanfiki, to dobieranie soundtracków jest naprawdę fajną zabawą^^
OC-holic

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 02 maja 2010, 20:59

A ja zazwyczaj chodzę sobie z muzyką w uszach i potrafię mieć najróżniejsze wizje, czasem całych długich sekwencji wydarzeń, które potem spisuję lub wykorzystuję w inny sposób :) Zwłaszcza kiedy w ciepłe wiosenne/letnie wieczory wracam do domu piechotą, w uszach słuchawki, czasem zapętlony ten sam utwór na całą trasę, jak mnie przy nim nagle wizja najdzie, to przy nim ją dopracowuję.
W ten sposób poszczególne wydarzenia, postaci, motywy mają u mnie swoje motywy muzyczne :) Przydatne też na sesjach RPG które prowadzę, muzyka zawsze musi być :)
Toteż zawsze się coś w stylu "soundtracku" układa. Nie jakiś ścisły, do każdej sceny, ale utwory kojarzą mi się z jakimś motywem zawsze, czasem ze względu na klimat utworu, czasem ze względu na tekst, czasem - kompletnie przypadkowo.
No i co jakiś czas robię eksperyment z fragmentami z piosenek robiącymi za "motta" rozdziałów. Coś takiego mam w "Przez Zasłonę" na przykład.
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 02 maja 2010, 22:19

An-Nah, świetnie Cię rozumiem. Bywa, że jedna piosenka zainspiruje mnie do napisania całego opowiadania. Dobrze dobrana muzyka tworzy niesamowity klimat. Często, gdy coś czytam, dobieram w myślach do tego jakąś piosenkę. Dobieranie muzyki do swoich własnych dzieł jest chyba jeszcze ciekawsze.

Jakoś tak mi przyszedł na myśl cykl powieści Magdaleny Kozak. Autorka zaczynała niemal każdy rozdział tekstem jakiejś piosenki. Nie tylko same słowa pasowały do treści rozdziału, ale i muzyka, więc fajnie było włączyć sobie ten konkretny utwór przy czytaniu. Soundtracki do opowiadań to coś jak ilustracje w książkach - nie są koniecznie, ale jest to pewne urozmaicenie.
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 03 maja 2010, 18:25

Teraz, jak piszę fiki do Dr Who, to najbardziej pasuje mi oryginalny soundtrack z serialu. Uważam, że jest tak perfekcyjny, że nie muszę szukać żadnych dodatkowych rzeczy.
Obrazek


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość