Co was wkurza w fanfikach

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Selka
amator
Posty: 2
Rejestracja: 07 maja 2011, 21:37
Lokalizacja: Kalinówka

Postautor: Selka » 07 maja 2011, 23:26

Zwykle jestem tolerancyjna, ale nie mogę ścierpieć jak łamane są podstawowe prawa ustalone w kanonie. Mam tu na myśli np. gdy np. w ff opartym na świecie "Wiedźmina" Sapkowskiego główna postać staje się cudownym sposobem płodna (ach, och jak słodko i miło), albo w hp. łamane są prawa związane z "fizyką" zaklęć (z takich podstawowych: można wyczarować wodę, jedzenie z niczego, wystarczy chwila by stać się animagiem itp.).
Prócz tego irytuje mnie jak ktoś zdarzenia wyraźnie opisane w kanonie zmienia kompletnie i definitywnie.

Co tu jeszcze... Niezbyt podoba mi się nagły napływ gejów. Homo tu, homo tam... Ziemię czeka zagłada bo skończyli się hetero... I nagle cała fabuła sprowadza się do seksu miedzy naszą parką. Zero akcji, zero sensu. Sam seks, pierdole*ie i chendorzenie. (jeżeli jest ciekawie opisana historia, która nie sprowadza się tylko do jednego wątku miłosnego to ok, nie mam nic przeciwko)

Co do seksu... Kilku stronicowe opisy orgii... No ludzie! Ile można opisywać swoje niezaspokojone żądze? Najczęściej tego typu opisy stosunku pojawiają się u nastolatek, które tworzą postać na swój wzór i podobieństwo, gdy podoba im się jakaś postać męska.


Ostatnia rzecz. Ogólnie nie lubię omansideł. FF, ksiażek, filmów... Nie lubię i nic mnie nie przekona, bo zwyczajnie romanse mnie nudzą.


To by było na tyle.
Księżyc świeci, upiór leci
Białe ząbki szczerzy w smak
Panieneczko, idziesz wspak?
Księżyc świeci, sukub leci
Łapie, nie wypuszcza nas
Panieneczko, czy już czas?

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 27 maja 2011, 22:32

Z tymi obcymi językami to według mnie wszystko zależy od kontekstu, czasem lepiej jest tylko zaznaczyć, że dana wypowiedź (lub np. rozmowa do momentu pojawienia się jakiejś postaci) jest w danym języku, czasem po prostu napisać, że ktoś coś w tym języku powiedział (jeśli treść rozmowy lub wypowiedzi nie ma większego znaczenia dla utworu), a czasem właśnie "wrzucić" kilka zdań w danym języku, choćby i dla podkreślenia frustracji jakiejś postaci tym, że nie rozumie, co wokół niej mówią.

Selka pisze:Prócz tego irytuje mnie jak ktoś zdarzenia wyraźnie opisane w kanonie zmienia kompletnie i definitywnie.


Mnie nie o ile ff zostanie oznaczone jako AU.
Hmm... Patrzcie, nie wspomniałam wcześniej, ale strasznie mnie wnerwia przydzielanie ff nieodpowiednich "etykietek" *wzdryga się na wspomnienie opowa z niezbyt subtelnymi wskazaniami na twincest oznaczonego jako "family" i z brakiem jakichkolwiek wskazań na obecność czegoś takiego w streszczeniu* (hej, jak ktoś mi pisze, że to o wydarzeniach w wakacje, a w oryginale coś takiego jak kazirodztwo nie zostało nawet przelotnie wspomniane, to jakiekolwiek formy napięcia seksualnego i jego rozładowywania pomiędzy rodzeństwem to ostatnia rzecz, której się spodziewam i nie obchodzi mnie, jeśli w przypadku autora/ki jest odwrotnie)
OC-holic

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 18 lip 2011, 12:05

No jak widzę takie coś

Od autora: opowiadanie to jest pisane tylko dla rozrywki, więc nie za bardzo dbam o szczegóły czy jakieś prawdopodobieństwa.


To mam ochotę przeczytać opowiadanie, zmieszać z błotem i zakończyć komentarz tak: "Jeżdżę po kiepskich opowiadaniach dla rozrywki, więc nie za bardzo dbam o jakieś uczucia ich autorów"
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 18 lip 2011, 18:46

Smuci mnie fakt, że ludziom się wydaje, że jak coś jest dla rozrywki, to nie powinno się tego robić porządnie.
Obrazek

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 18 lip 2011, 19:58

A przynajmniej na tyle porządnie, na ile mogą, wiadomo, nie każdy będzie pisał dobrze, ale jeśli ktoś świadomie sobie bimba prawdopodobieństwo/zasady pisowni czy coś w tym stylu "bo to dla rozrywki"... fazer mi się obezpiecza w kieszeni.
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Postautor: Hermi » 11 mar 2012, 09:03

Vampircia pisze: ale jak już mam jakąś scenę gwałtu, to wolę, gdy jest opisana w sposób, który ma bardziej przerażać, niż podniecać. I podobnie z przemocą, to ma wzbudzać w czytelniku wstręt, a nie zachwyt. A zakochiwanie się w swym oprawcy, to w ogóle rzecz, której nie trawię, wiem że niby psychologicznie wytłumaczona, ale mi nie pasuje, nawet w fandomach, w których jest to niemalże kanon.


Też tak mam. Dokładnie tak samo. Zdarza mi się czytać fanfiki w których są gwałty i/lub tortury, ale nie ma dla mnie nic gorszego niż ofiara zakochująca się w oprawcy. Uważam to za obrazę dla prawdziwych ofiar.

Wkurzają mnie też:

-fanfiki w których okazuje się, że osób homoseksualnych jest więcej niż hetero
-nieuzasadnione przez AU odstępstwa od kanonu
-pary, które do siebie ewidentnie nie pasują (np. Harry\Voldemort, Vesper\ Ultor). Ble!
- rozdziały wielkości pocztówki

Romanse mi nie przeszkadzają, byle pary pasowały do siebie i nie lądowały w łóżku pięć minut po poznaniu.
Nie będę jak liść porwany przez wiatr
Nie będę także jak ocean bez fal
Nie będę się bała upadać by wstać
Być światłem wschodzącego dnia
Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
Canaris
amator
Posty: 3
Rejestracja: 22 mar 2012, 22:49

Postautor: Canaris » 03 maja 2012, 19:45

Co was wkurza w fanfikach


Łooo dużo tego.

Mary Sue wszelkiej maści - nie mam nic przeciwko "wybrańcom", piękny kobietom, niezwykłym umiejętnością itp ale niech to ma wszystko ręce i nogi, niech nasza bohaterka nie bedzie automatycznie kochana, niech nie wangstuje non stop, niech ma normalne dzieciństwo, fobie, wrogów którzy jej nie lubią "bo tak", słabe punkty, niech te super moce bedą czymś na co trzeba zasłużyć itp.

Nadmierne parcie na sceny seksu - czyli przez pierwsze parenascie stron ledwo wiem jak bohater wyglada i gdzie sie znajduje tak skromne mamy opisy i narracje. A nagle w scenie seksu jest mi opisywana każda kropelka płynów ustrojowych i każdy włos łonowy to jest to lekko mówiąc irytujące.
Seks w opowiadaniu ma byc tym czym jest w życiu - częścią , ważną ale CZEŚCIĄ a nie cholernym opisem anatomiczno-ginekologicznym rodem z podrecznika medycyny i jedyną "atrakcją" tekstu .

Łamanie praw kanonu - czyli to co napisała Selka - płodni Wiedźmini, magia w Caladrii ( Mount and Blade ), dziesiąty/jedenasty/ujwiektóry Ringwraith/Towarzysz Froda, nawszczepiany po skronie mag z Shadowrunie itp itd. Do szału doprowadza człowieka takie "poprawianie" oryginalnego autora przez jakaś nastolatke która koniecznie chce opisac Geralta jako tatusia :/

Płytkie parowanie postaci - jestem w stanie przełknąc Hana Solo zakochującego sie w Skywalkerze ale niech to bedzie jakoś dobrze opisane i rozwiniete a nie na zasadzie "kocham cie , sciągaj gacie - tak jest mistrzu Solo".

Kazirodctwo, zoofilia itp - srsly ?? kogo to kręci ?? Zrozumiem normalny seks ( homo - hetero - bi ) jakieś normalne fetysze ( BDSMy, schoolgirls, milfy itp ) ale opisywać scat albo zoofilie ? Oo trzeba mieć nawalone

Japonizmy - wszystkie -chan, -san, oprócz katany nie istnieje inna broń biała itp Jak to widze to mi czerwona mgła zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń że tak klasyke zacytuje :D

Jak mi sie co przypomni to dopisze ;)
Pisarz, sceptol , świnia i miszcz niszowego fandomu .... ale miszcz to sie inaczej pisze xD

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Postautor: Hermi » 04 maja 2012, 14:19

Canaris pisze:
Co was wkurza w fanfikach


Kazirodctwo, zoofilia itp - srsly ?? kogo to kręci ?? Zrozumiem normalny seks ( homo - hetero - bi ) jakieś normalne fetysze ( BDSMy, schoolgirls, milfy itp ) ale opisywać scat albo zoofilie ? Oo trzeba mieć nawalone


O tym zapomniałam. Mogłabym się pod tym podpisać.
Nie będę jak liść porwany przez wiatr

Nie będę także jak ocean bez fal

Nie będę się bała upadać by wstać

Być światłem wschodzącego dnia

Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 04 maja 2012, 20:02

Canaris pisze:Kazirodctwo, zoofilia itp - srsly ?? kogo to kręci ?? Zrozumiem normalny seks ( homo - hetero - bi ) jakieś normalne fetysze ( BDSMy, schoolgirls, milfy itp ) ale opisywać scat albo zoofilie ? Oo trzeba mieć nawalone

Ja tam lubię zoofilię. Aczkolwiek nigdy nie czytałem fanfika, który by ją zwierał.
Canaris pisze:Japonizmy - wszystkie -chan, -san, oprócz katany nie istnieje inna broń biała itp Jak to widze to mi czerwona mgła zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń że tak klasyke zacytuje :D

Tak zwane Weeaboo - mnie też to wkurza.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 04 maja 2012, 20:06

Orcrest pisze:Ja tam lubię zoofilię. Aczkolwiek nigdy nie czytałem fanfika, który by ją zwierał.

To wejdź na http://www.adultfanfiction.net/
Obrazek

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 04 maja 2012, 20:19

Nie napisałem, że chciałbym przeczytać. Miałem jedynie na myśli, że ja wolę oglądać obrazki. Porno nie czytam z zasady, bo jest dla mnie jakoś takie odpychające. Przeczytałem jedno w całości i żałowałem. Miryoku wie, o co chodzi. ;-)

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2029
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 04 maja 2012, 23:12

Canaris pisze:Nadmierne parcie na sceny seksu - czyli przez pierwsze parenascie stron ledwo wiem jak bohater wyglada i gdzie sie znajduje tak skromne mamy opisy i narracje. A nagle w scenie seksu jest mi opisywana każda kropelka płynów ustrojowych i każdy włos łonowy to jest to lekko mówiąc irytujące.
Seks w opowiadaniu ma byc tym czym jest w życiu - częścią , ważną ale CZEŚCIĄ a nie cholernym opisem anatomiczno-ginekologicznym rodem z podrecznika medycyny i jedyną "atrakcją" tekstu .

Canaris pisze:Płytkie parowanie postaci - jestem w stanie przełknąc Hana Solo zakochującego sie w Skywalkerze ale niech to bedzie jakoś dobrze opisane i rozwiniete a nie na zasadzie "kocham cie , sciągaj gacie - tak jest mistrzu Solo".

Kazirodctwo, zoofilia itp - srsly ?? kogo to kręci ?? Zrozumiem normalny seks ( homo - hetero - bi ) jakieś normalne fetysze ( BDSMy, schoolgirls, milfy itp ) ale opisywać scat albo zoofilie ? Oo trzeba mieć nawalone

Dziękuję, Canaris. Czuję dokładnie to, co ty. To są rzeczy, które mnie najbardziej denerwują w fikach (pozostałę sprawy, które poruszyłeś, również, ale te wysuwają się na bliższy plan).

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 07 maja 2012, 20:48

Nikt nie lubi incestu. A to smuteczek. A my go wielbim, pod warunkiem że nie opiera się na kompleksie Edypa/Jokasty, a postacie są estetyczne. Chociaż nie lubim scen erotycznych w opowieściach i od razu ocena leci w dół, to dla kazirodczych relacyj wszystko. Natomiast owe normalne fetysze raczej nas zniesmaczają i dla nich nie przeczytamy najgorszego szitu. A fe, a fe.
Ogólnie jednak wolimy wątki, a nie sceny. Nie pasuje nam, gdy cokolwiek - nawet incest - występuje, bo tak. Bo autor chciał napisać taką scenkę. Nas bardziej ciekawi, co doprowadza do samej kazirodczej scenki, samą scenkę można ominąć. Niestety cokolwiek byśmy nie próbowali czytać, mocno zaniedbana jest faza owego oswajania, a przesadzona część scenkowa. Irytuje nas to. Bardzo irytuje.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2029
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 07 maja 2012, 20:59

Hien, dla mnie incest w fanfikach jest niestrawny nie tylko dlatego, że jest po prostu zboczeniem, ale też dlatego, że najczęściej padają jego ofiarą (albo, jak kto woli, victimem :mrgreen: ) bracia, przez co mój ukochany wątek braterskiej miłości zostaje całkowicie zbeszczeszczony. To, o czym wspomniałaś wcześniej:
Zwierz Hienisty pisze:Nas bardziej ciekawi, co doprowadza do samej kazirodczej scenki, samą scenkę można ominąć. Niestety cokolwiek byśmy nie próbowali czytać, mocno zaniedbana jest faza owego oswajania, a przesadzona część scenkowa. Irytuje nas to. Bardzo irytuje.

... jeszcze pogorsza sprawę. Jak zwykle Gejlandia jest pełna realizmu.

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 08 maja 2012, 02:59

To w zasadzie można powiedzieć, że irytujące są po prostu wszelakie "rozmemłania" i "bylejakości" pisarskie. No bo szanujący się czytelnik (taki, jak my :mrgreen: ) traktuje scenę spaceru czy walki na miecze z taką samą powagą i wymaganiami jak opis seksu analnego. Żaden tekst nie może być przesadnie "anatomiczny", płaski ani naiwny. Tyle że najczęściej te wady nasilają się właśnie przy tekstach erotycznych. A to dlatego, że rzadko powstają one ze względu na walory artystyczne czy potencjał psychologiczny. A przy okazji, ponieważ jest to temat bardzo delikatny, to jednak nieco więcej się po nim oczekuje.
Tak więc (aż dziwne, że się tu dotąd nie wypowiadałam, ale najwyraźniej nie zapowiadało się, że będę umiała się streścić do jednej strony) uważam, że każdy może pisać cokolwiek i o czymkolwiek, owszem. Ale powinno się mieć wyczucie, który tekst pisało się jednak bardziej dla siebie (bo 13-latce zamarzyło się "zobaczyć" jak wyglądałaby noc Harrego Pottera z Lordem Voldemordem) niż dla jakiegokolwiek przedstawiciela świata zewnętrzenego i nie ma w nim nic poza podnietą dla samego autora, a nie cieszyć się, że napisało się coś dłuższego od SMSa i od razu zaśmiecać tym Internet. Gdyby chociaż był jakiś podział wiekowy albo wartościowy autorów (wiek:10 lat, poziom wtajemniczenia: mniej niż 15 utworów, średnia ocena: 2/10), a nie tylko Harry Potter, slash, +18.

Hmm. A tak abstrahując od jakości i wątków erotycznych (niekiedy nawet dobrze napisanych, ale... ja po prostu nie lubię slashy), to złości mnie jak Polak pisze po polsku, ale akcja przecież nie może dziać się w Polsce, tylko w jakimś Nowym Jorku czy Londynie, a bohaterami są John oraz Emma :r Wiadomo, bywa to uzasadnione, ale bardzo "nie zawsze".
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość