Strona 1 z 1

Niepochlebna recenzja. Pisać czy nie?

: 22 lut 2019, 17:04
autor: Dominiqa
Jest to problem, który bardzo leży mi na sercu. W życiu napisałam niejedną ocenę tekstu, w większości przypadków były one mniej niż bardziej przychylne, ale zawsze starałam się znaleźć jakieś pozytywy. Odłóżmy jednak na bok recenzje tekstów publikowanych, nazwijmy to, profesjonalnie przez ludzi, którzy zarabiają w ten sposób na życie.

Miałam w życiu okres (pod koniec studiów), kiedy to uważałam, że wiem wszystko najlepiej i mogę poprawiać ludzi, mówiąc im co zrobili źle i co muszą poprawić. Rzeczywistość dość szybko sprowadziła mnie na ziemię, a twórcy amatorzy bardzo źle przyjęli, to co miałam im do powiedzenia. Skończyło się to porzuceniem przez autora jednego z moich wtedy ulubionych tekstów, kiedy to rozłożyłam na czynniki pierwsze relację bohaterów przedstawioną w ostatnim rozdziale, gdzie jeden ociekał angestem a drugi okazywał emocjonalność kija od szczotki. Było mi dość przykro z tego powodu, bo nie było to moją intencją, aby kogokolwiek urazić. Przyjęłam wtedy zasadę, że jeśli nie ma się czegoś pozytywnego do powiedzenia, to się powinno milczeć. Ostatnio zostałam postawiona przed moralnym dylematem. Prawdę mówiąc drażnią mnie wypowiedzi autorów w stylu "jak nie dostanę x komentrzy/like-ów/czegokolwiek, to przestanę pisać', ale wychodzę z założenia, że w ten sposób twórca sam się domaga recenzji, więc nie może poczuć urażony dość negatywną oceną jego pracy.

Tu jednak rodzi się pytanie. Gdzie przebiega granica między konstruktywną krytyką a znęcaniem się nad tekstem? Ktoś kto zarabia pisaniem na życie, teoretycznie powinien lepiej przyjmować tego typu rzeczy, ale co z amatorami? Jak daleko mogę posunąć się w wytykaniu błędów, jeśli niewiele pozytywnych rzeczy mogę o tekście powiedzieć? Co jeśli tekst jest zupełnie do kitu? Powinnam poinformować o tym autora czy jednak wstrzymać się z opinią w myśl zasady, żeby żyć i pozwolić żyć innym?

Ciekawi mnie wasze zdanie na ten temat.

Re: Niepochlebna recenzja. Pisać czy nie?

: 22 lut 2019, 18:13
autor: Vampircia
Ja myślę, że szczerość jest dobra, ale trzeba ją umieć ubrać w słowa. Sama kiedyś pisałam ludziom rzeczy, których teraz bym w życiu nie powiedziała. Pewnego wyczucia nabiera się z czasem. To też zależy od tego, kto pisze i po co. Jeśli jestem w stanie wydedukować, że autorem jest dziecko, to jeśli już mam komentować, wolę nie przesadzać z krytyką i jednak taką osobę wesprzeć. Jeśli wiem, że to dorosły, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy, to będę bardziej ostra. Ale w większości przypadków uważam, że oprócz krytykowania powinno się też znaleźć jakiś plus i o nim powiedzieć, bo to jest bardziej motywujące. To kwestia empatii. Próbuję sama sobie wyobrazić, że ktoś krytykuje moje opowiadanie. To dobrze, jeśli krytyka jest konstruktywna, ale gdybym została tylko zjechana i nie usłyszałabym ani jednego dobrego słowa, to myślę, że mogłabym się zniechęcić.