Największe pisarskie wyzwania

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2027
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

Największe pisarskie wyzwania

Postautor: RedHatMeg » 09 sie 2010, 13:01

Co stanowiło jak dotąd największe wyzwanie dla was? Co wymagało od was mnóstwa wyobraźni i pisarskiego kunsztu? I jak oceniacie końcowy efekt - byliście z siebie dumni?

Jak dotąd największym wyzwaniem dla mnie były:
1- opis Berlina w jednym z fików do Hetalii. Nie dość, że musiałam przeszukać Wikipedię i Google graphics, aby znaleźć nie tylko zdjęcia miasta jako całości i informacji na temat poszczególnych zabytków (fik opowiada o tym jak Niemcy oprowadza po stolicy Włochy Południowe), ale też musiałam wszystko opisać po angielsku. Przesiedziałam przy kompie prawie cały dzień i kiedy wreszcie przesłałam to na ff.net, tyłek mnie bolał, ale wyszło dobrze.

2 - opis płaczu banshee w drugim rozdziale "Wyzwania". Nie wiedziałam jak powinna brzmieć banshee, więc poszukałam na YouTube jakichś scen horrorów o duchach albo ludzi, którzy udają banshee. W końcu natknęłam się na trailer starego filmu, w którym na początku i pod koniec ten lament szyszymory słychać. Pomyślałam: "To jest to! To piwinien usłyszeć Merlin!"

Proszę sie wypowiadać.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2473
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 09 sie 2010, 13:15

1. Po tamtej stronie - jedyne moje dzieło, które jest choć trochę zbliżone do powieści. Stworzenie całego świata przedstawionego i postaci od podstaw nie jest proste.

2. Cudzoziemcy - bo to najbardziej wielowątkowy fanfik jaki napisałam, a ja nie radzę sobie z takimi rzeczami i musiałam aż robić notatki.

3. Echa Gallifrey - co prawda ten fanfik jest dopiero w produkcji, ale już czuję, że będzie jednym z największych wyznań. Nie dość, że próbuję zachować klimat serii, to staram się przedstawić slash (czyli coś, co wielu uważa za wykrzywianie postaciom charakterów) jako coś wiarygodnego i prawdopodobnego. Oddanie psychiki postaci też nie jest łatwe, zwłaszcza, że wpadają w bardzo nietypowe i trudne sytuacje. Chcę też przekonać ludzi, że mpreg nie musi być czymś idiotycznym, nielogicznym i niesmacznym.
Obrazek

Awatar użytkownika
Komimasa
debiutant
Posty: 57
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:54
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Komimasa » 18 sie 2010, 13:47

No ja to w porównaniu do Was jestem amatorem, ale co tam, miałem swoje własne wyzwania, a podzielić mi się nimi nikt nie zabroni.

Tyczy się to mojego fanfiku Ostatnie Starcie, gdzie staram się nie robić OOC i odzwierciedlać prawdziwe charaktery.

1. striptiz jednej z bohaterek. Chciałem by był subtelnie erotyczny nie wulgarny i by czuło się ten erotyzm czytając ten kawałek. Kilkanaście razy coś tam wykreślałem, poprawiałem, jestem zadowolony z efektu końcowego.

2. Opis walki zbiorowej jaka rozpętała się przy odbijaniu uprowadzonej dziewczyny. Strasznie mnie to wkurza, ze nawet wielcy mangacy jak opisują walkę zbiorową to dzielą ją na elementy, skupiają się na kilku postaciach a resztę olać, albo co gorsze jak to robi gość od Bleacha daje walkę jedną po drugiej, mimo, że sa jakby w tym samym momencie. Oda rzucił się na głęboką wodę przeprowadzając walkę na Marinford i przyznam to było praktycznie to co można powiedzieć było moim cel;em, ale niestety jeśli walczyli inni, to najczęściej ograniczało się to do uderzeń na miecze wystrzałów, a szkoda, bo to byli wybitni wojownicy i nie jeden z nich powinien posiadać unikatowe techniki czy moc diabelskich owoców. Niestety, po stronie marynarki zwłaszcza, nie pokazano praktycznie nic nowego...
Ale ja swoją walkę pisałem nim doszło do tej przedstawionej w Marineford. Chciałem, by ta walka była naprawdę dynamiczna, rozgrywała się niemal na całej powierzchni klubu nocnego, gdzie właśnie się toczyła akcja i by czuło się, że oni wszyscy walczą w tym samym miejscu a nie jakby ograniczeni polami ruchu i walczyli tylko w swoim "kawąłku" nie integrując z innymi. Chciałem, by walczyli wszyscy naraz. Mieli na siebie wzajemny wpływ. Stąd jak ktoś gdzieś leciał to dochodziło do zmiany przeciwnika, walczył jeden na jednego, by po odsunięciu doszło do walki dwóch na jednego. Było to dla mnie bardzo ciężkie, gubiłem się kto jest gdzie, walczyła cała grupa słomianych dwóch ich poważnych przeciwników, ochrona klubu, jacyś lepsi piraci i jeszcze dwóch wysokiej klasy wojowników. Ogarniecie całego tego majdanu, gdy jakiejś płotce dałem moc DF, by właśnie nie była tylko tłem, było dla mnie naprawdę wymagające. Musiałem uporządkowywać, przesuwać, by można było odnaleźć się w tym chaosie. By to jednak miało ręce i nogi Ja byłem zadowolony z efektu końcowego, niektórzy czytelnicy po części się gubili, ale ogólnie się podobało, a ja jestem z tej części dumny :->
Piszę dla siebie, ale co szkodzi się tym podzielić.

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 03 wrz 2010, 21:44

Opowiadanie, nad którym właśnie pracuję - a wiem, że zabrałam się za nie za wcześnie, ale teraz jest szansa puszczenia go do czegoś drukowanego, więc siedzę...
Po pierwsze, pierwsze moje podejście do historii alternatywnej. Po drugie - analiza psychiki ludzi z różnych kultur.

"Zmierzch" - setki stron, dziesiątki wątków, które trzeba spleść w logiczną całość i w końcu zamknąć.
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Yuri13
debiutant
Posty: 58
Rejestracja: 10 paź 2012, 15:15
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Yuri13 » 11 paź 2012, 23:00

RedHatMeg pisze:Co stanowiło jak dotąd największe wyzwanie dla was? Co wymagało od was mnóstwa wyobraźni i pisarskiego kunsztu? I jak oceniacie końcowy efekt - byliście z siebie dumni?

Jak na razie piszę jednego fanfika, który wymaga niezwykłej cierpliwości i chyba inteligencji, bo muszę wczuwać się w zupełnie oddalone od siebie różne role, dajmy na to z punktu widzenia mordercy muszę przejść na ofiarę, jej przyjaciela, czy nieświadomą osobę o takim zagrożeniu. To męczące :roll: A jeszcze zbieranie, wyszukiwanie i dobieranie informacji. Jakaś masakra! Ale to mój żywioł, jak woda, dobrze się w niej czuję. Po weekendzie idę na komisariat o porady w przebiegu śledztwa do fanfika, nie uwierzycie, ale z chęcią panowie policjanci pomagają :shock: :mrgreen: Kocham ich za to. Wystarczyło przyznać, że to o czym piszę, może ukazać się jako książka i byli skorzy do pomocy.

Ale moim największym wyzwaniem będzie napisanie tego:
- crossover o Stephanie Wesley-Gibss (bratanicy Jetrho) i NCIS (FF dotyczy Ari'ego) & CSI NY z gościnnymi rozdziałami CSI Miami, CSI LV i NCIS LA (to moje wyzwanie) z syndromem sztokholmskim pomiędzy gł.boh. a Arim;

Projekt jest cholernie trudny, ale mam już masę pomysłów. Przygotowuje się powoli oglądając po kolei CSI:NY i NCIS (te już mam w 3/4 za sobą) i kilka pojedynczych odcinków z CSI: Miami i LV i NCIS LA. Będzie ciężko. Cobre11 znam całą od podszewki (od deski do deski, coś z 32 sezony). Będzie ciężko, ale damy radę ;-)
„Kiedy wyeliminuje się wszytko co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, choćby nie wiem jak nieprawdopodobne, musi być prawdą."
Sherlock Holmes

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 12 paź 2012, 20:07

Yuri13 pisze:Po weekendzie idę na komisariat o porady w przebiegu śledztwa do fanfika, nie uwierzycie, ale z chęcią panowie policjanci pomagają :shock: :mrgreen: Kocham ich za to. Wystarczyło przyznać, że to o czym piszę, może ukazać się jako książka i byli skorzy do pomocy.

WoW, nie no, muszę podziękować :mrgreen: Od czasu do czasu łapie mnie głupie uczucie, że co jak co, ale realiów kryminału i przebiegu procesu śledztwa nie umiałabym ogarnąć, więc gdyby mnie kiedyś wzięło na pewno bym wszystko pokręciła, a tymczasem takie fajne rozwiązanie mi podpowiedziałaś! Dziękuję!

Co do samego tematu... Kiedy zaczęłam się nad nim zastanawiać odkryłam, że momenty które sprawiały mi trudność albo już rozmyły się w mojej pamięci i nie umiałabym ich opisać jako wymagających, albo nie chcę o nich pisać (co nie znaczy, że się nie udały).
Hmm.

Jeszcze raz dzięki, Yuri! ;-)
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 12 paź 2012, 21:36

Wiele wątków, wiele postaci, koordynacja czasu: męka. Ale jakoś idzie.
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Postautor: Hermi » 12 paź 2012, 22:53

Astroni, ja mam inne rozwiązanie. Studenci prawa mają wykłady z kryminalistyki, a nikt nie sprawdza, kto właściwie wchodzi na salę wykładową, można się podpiąć do grupy i posłuchać :-)


Moim największym wyzwaniem jest szukanie danych do "Nemo", nawet nie tyle pisanie, co właśnie zbieranie informacji, żeby jakoś to się trzymało kupy i nie raziło za bardzo znawców.
Nie będę jak liść porwany przez wiatr
Nie będę także jak ocean bez fal
Nie będę się bała upadać by wstać
Być światłem wschodzącego dnia
Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
Yuri13
debiutant
Posty: 58
Rejestracja: 10 paź 2012, 15:15
Lokalizacja: Police
Kontaktowanie:

Postautor: Yuri13 » 13 paź 2012, 17:39

Astroni pisze:WoW, nie no, muszę podziękować :mrgreen:

A nie ma za co;) Zawsze opieram się na faktach i wiarygodnych opiniach, zbieram informacje u źródła.
hermi pisze:Studenci prawa mają wykłady z kryminalistyki, a nikt nie sprawdza, kto właściwie wchodzi na salę wykładową, można się podpiąć do grupy i posłuchać :-D

To tez jest jakiś sposób. Ja wybieram się na studium psychologii kryminalnej. Nie tylko po to, by lepiej rozumieć, co piszę, ale dlatego też, że mnie to kręci, no i nie ukrywam, że chcę wstąpić do policji, a o tym to możecie podyskutować na SB albo w Przywitaj się.
„Kiedy wyeliminuje się wszytko co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, choćby nie wiem jak nieprawdopodobne, musi być prawdą."

Sherlock Holmes

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 16 paź 2012, 00:55

hermi pisze:Astroni, ja mam inne rozwiązanie. Studenci prawa mają wykłady z kryminalistyki, a nikt nie sprawdza, kto właściwie wchodzi na salę wykładową, można się podpiąć do grupy i posłuchać :-)

A nie byłaby to tylko sama teoria? Choć... coś w tym jest, że jak ktoś by chciał poznać techniki hakerskie, to mógłby się przysiąść do nas na Bezpieczeństwie Informacji. Inna sprawa to to, że nie wyszedłby daleko poza piaskownicę, tj. lata 90-te :-P
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.


[center]^^^[/center]

Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2473
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 16 paź 2012, 07:20

Jakby ktoś chciał poznać techniki hakerskie, to powinien napisać do Raziela. Przynajmniej w teorii powinien jakieś znać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
mistrz
Posty: 489
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Największe pisarskie wyzwania

Postautor: Skorpion » 14 mar 2015, 14:22

*Puka młoteczkiem pan archeolog*
Największym wyzwaniem było napisanie "Pokemon Jhnelle". Opowiadanie, gdzie starałem się omijać błędy popełnione we wcześniejszych opowiadaniach. Poza tym cała kreacja świata, zaskakująca historia oraz rysunki, które obowiązkowo pojawiały się pod każdym epizodem. I wyzwaniem była także wytrwałość, bo momentami chciało się rzucić w kąt i nie wracać, ale dałem radę i jestem dumny z tego, że każdy z 56 napisałem dając z siebie 100%.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2473
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Największe pisarskie wyzwania

Postautor: Vampircia » 04 paź 2015, 14:10

Właśnie przeżywam największe pisarskie wyzwanie... Wyzwanie... hehe. Serio, opowiadanie jest tak genialne, że wszyscy powinniście je przeczytać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
mistrz
Posty: 489
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Największe pisarskie wyzwania

Postautor: Skorpion » 23 lut 2017, 13:34

Postawiłem przed sobą wyzwanie i od tygodnia (mniej więcej) staram je się realizować. Każdego dnia piszę, chociażby kilka linijek opowiadania/postu na blogu i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.
Obrazek


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość