Jak NIE pisać?

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Jak nie zaczynać opowiadania

Postautor: Miryoku » 09 lut 2014, 20:44

Wiadomo, że to, w jaki sposób rozpoczniemy powieść/opowiadanie/fika jest bardzo ważne. Niektórzy przestają czytać już po pierwszym zdaniu, jeśli im się ono nie spodoba. Jestem więc ciekawa, jakich początków zdecydowanie nie lubicie czytać, bo zniechęcają Was z jakiegoś powodu, a sami, pisząc, staracie się ich unikać.

Mnie na razie wpadają do głowy dwa typy początków, za którymi nie przepadam:

1. Zbyt długi i dokładny opis realiów. Wiadomo, że realia są ważne, ale jak zaczynam czytać tekst i na wstępie dostaję opis świata rozbudowany niczym dokładny opis Śródziemia, to zaczynam ziewać. Po prostu nie jest to interesujące. Gdybym chciała dowiedzieć się o ukształtowaniu terenu, polityce, kulturze jakiegoś świata, to bym wzięła książkę do geografii czy weszła na Wikipedię i poczytała o jakimś istniejącym państwie, którego za dobrze nie znam. Oczywiście dobrze jest, żeby czytelnik w miarę szybko zorientował się, gdzie ma miejsce akcja opowiadania czy powieści, ale nie musi od razu dostawać lekcji historii. Dużo lepiej informacje o świecie, zwłaszcza te bardziej szczegółowe, wyglądają, jeśli są rozsiane w tekście i podane w odpowiedniej formie i w odpowiednim momencie - jeśli w ogóle są potrzebne.

2. Typowo blogaskowy początek: bohaterka (rzadziej bohater) budzi się, po czym mamy standardowy opis porannych czynności typu układanie włosów i jedzenie śniadania. Elementem obowiązkowym musi być opis Mary Sue... to znaczy bohaterki opowiadania, ze szczególnym naciskiem na to, jakie części garderoby dzisiaj włożyła. Nie należy zapomnieć o tym, żeby dokładnie opisać ubrania, koncentrując się na ich kolorze, tkaninie, z której zostały wykonane, dla pewności wypada jeszcze dodać metki z nazwą producenta i rozmiarem.

Awatar użytkownika
Komatsu117
pisarz
Posty: 115
Rejestracja: 08 lut 2014, 17:32
Lokalizacja: Kraków(Giebułtów)
Kontaktowanie:

Postautor: Komatsu117 » 09 lut 2014, 20:58

haha :-D zgadzam się z długaśnymi opisami. ja w ogóle ich nie lubię(co widać po moim ficu - :-) )

Awatar użytkownika
kociara81
moderator
Posty: 358
Rejestracja: 17 lut 2012, 22:32
Lokalizacja: Carrotus
Kontaktowanie:

Postautor: kociara81 » 09 lut 2014, 21:30

Dzięki Mir dałaś mi podpowiedzi co do MS fika.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 09 lut 2014, 22:09

Miryoku pisze:1. Zbyt długi i dokładny opis realiów. Wiadomo, że realia są ważne, ale jak zaczynam czytać tekst i na wstępie dostaję opis świata rozbudowany niczym dokładny opis Śródziemia, to zaczynam ziewać.

To teraz niepokoję się o MGaD.

Mnie denerwuje początek podobny do tego, co opisała w drugim punkcie Miryoku. Tzn. wszystko zaczyna się od tego, że jest sobie bohater, idzie do szkoły, zapowiada się zwyczajny dzień... aha, oczywiście nasz protagonista musi ponarzekać na kumpli, rodzinę i nauczycieli, że tacy tępi, tacy wredni i tacy męczący... a potem nagle bohater zostaje wciągnięty do jakiejś intrygi, bo jest Wybrańcem.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 09 lut 2014, 22:11

Zgadzam się z Mir w obu punktach. A jeśli chodzi o pierwszy, to przegięcie w drugą stronę też nie jest dobre. Jak ktoś tylko zdawkowo nakreśla sytuację albo świat przedstawiony.
Obrazek

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 09 lut 2014, 22:15

Vampircia pisze:A jeśli chodzi o pierwszy, to przegięcie w drugą stronę też nie jest dobre. Jak ktoś tylko zdawkowo nakreśla sytuację albo świat przedstawiony.

Prawda, prawda. Ale dobrze wyważyć opis umie ktoś, kto już ma jakąś wprawę i wie, co chce zawrzeć w pierwszym rozdziale.

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 09 lut 2014, 22:20

A to jasne, że przegięcie w drugą stronę nie jest dobre, ale tu mówię o tych pierwszych zdaniach, akapitach. W nich na dobrą sprawę w ogóle nie musi być nic o miejscu i czasie akcji w sensie dosłownym. Chodzi mi o to, że świat, w którym się dzieje akcja, nie musi być dokładnie opisany już na wstępie (i w sumie nawet nie powinien), bo na początek czytelnikowi wystarczą drobne o nim informacje, które zwykle wychodzą same z siebie.
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Garrett
amator
Posty: 13
Rejestracja: 09 lut 2014, 19:39

Postautor: Garrett » 10 lut 2014, 11:17

Jeśli chodzi o punkt pierwszy, to większość powieści, zwłaszcza z epoki pozytywizmu, zanudza długimi opisami. Gdy zobaczyłem pierwsze strony Władcy Pierścieni, to miałem ochotę wyrzucić ją przez okno. Jednak w tym wypadku zasada 50 stron skutkuje i można dalej czytać bez większych frustracji. O dialogach nie wspomnę, bo zrobi się off-top.

Początek to dość trudna sprawa, więc opisanie pogody i ogólne zarysowanie sytuacji jest wręcz konieczne.

Mam pewne doświadczenia z fanfickami do Skyrima i całej serii TES, mianowicie, wrzucanie czytelnika w wir walki, a pierwsze, co się pojawia, to ognista kula, która przelatuje nad uchem i rozwala jakąś kolumnę. Nosz, cho***a, nie można inaczej?! Dobra, wkurzyłem się trochę;) Chodzi mi o to, żeby pochwycić uwagę czytelnika jakimś nietypowym, lapidarnym nawet zdaniem, a nie torturować tym samym.
Aha, i jeszcze jedno. O uwagę czytelnika trzeba walczyć w każdej scenie :-D

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 518
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Postautor: Skorpion » 10 lut 2014, 11:58

Robię głęboki wdech, gdy opowiadanie rozpoczyna się od zwrotu: "Hejka! To mój pierwszy ff a więc proszę o wyrozumiałość". Tu zapala się czerwona lampka.
Tekst musi mieć to "coś" i zwykle widać to po pierwszych kilku zdaniach. Jeśli tekst nie zainteresuje mnie od pierwszych zdań to klapa i tak samo jest w drugą stronę - przekombinowanie. Tekst zaczyna się od dialogu, który wrzuca mnie w centrum jakichś wydarzeń i za cholerę zorientować się co się dzieje.
Obrazek

dikajos
uczeń
Posty: 44
Rejestracja: 29 lis 2013, 13:08

Postautor: dikajos » 10 lut 2014, 13:10

Dla mnie opis też może być i nie mam nic przeciwko niemu, pod warunkiem, że nie jest sztuką dla sztuki, ale pozwala czytelnikowi dowiedzieć się czegoś więcej niż kształtu źdźbła trawy ("Nad Niemnem") .

Najważniejsze dla mnie jest, żeby taki opis był płynny i nie sprawiał czytającemu problemu.

A co do pkt 2... Heh, tego nie lubię i sam nie robię. Uważam, że każdy akapit powinien wnosić coś, co posuwa historię do przodu, nawet delikatnie i wg tego staram się działać.
Blog z moimi opowiadaniami: http://dikajos.blogspot.co.uk/

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 10 lut 2014, 22:38

O, jaki fajny temat, Mirciu :D


Miryoku pisze:1. Zbyt długi i dokładny opis realiów. (...)
2. Typowo blogaskowy początek: bohaterka (rzadziej bohater) budzi się, po czym mamy standardowy opis porannych czynności typu układanie włosów i jedzenie śniadania.

Absolutnie się zgadzam. Z tym pierwszym dosłownie, bo chyba nie ma nic gorszego niż niekończące się mielenie, jakie to ptactwo rozkładało skrzydła nad najbliższym jeziorem i jakiego odcienia chmury można było oglądać tamtego lata na niebie. W moim przypadku co prawda nie ma znaczenia, czy taki opis pojawia się na pierwszej stronie czy dwudziestej, bo do bólu głowy doprowadzać będzie tak czy tak, ale faktycznie - zarzucenie czytelnika takimi "informacjami" już na początku, zazwyczaj dyskwalifikuje książkę. Wybaczyła bym jednak Nad Niemnem, W pustyni i w puszczy i całej reszcie - jednak za czasów powstawania większości naszych czasy były nieco inne i taka poetyka była w powieści mile widziana, tak mi się przynajmniej wydaje.
No i jest też kochany Douglas Adams, który od dość długich opisów zaczyna (jeśli mnie pamięć nie myli) dosłownie zawsze, ale jemu wolno, bo go kocham Obrazek

Druga rzecz natomiast wymaga szerszych wyjaśnień, bo dla mnie typowo blogaskowy początek to nie tyle te legendarne relacje z dnia (za które swoją drogą szanowni ałtorowie powinni dostawać szlaban na komputer i klapsa w tyłek), co... prolog o dość charakterystycznej treści. Że tak zacytuję Meg:
RedHatMeg pisze:Tzn. wszystko zaczyna się od tego, że jest sobie bohater, idzie do szkoły, zapowiada się zwyczajny dzień... aha, oczywiście nasz protagonista musi ponarzekać na kumpli, rodzinę i nauczycieli, że tacy tępi, tacy wredni i tacy męczący... a potem nagle bohater zostaje wciągnięty do jakiejś intrygi, bo jest Wybrańcem.

Kiedy jeszcze zdarzało mi się próbować czytać "dzieła" z niesprawdzonych miejsc, na okrągło zdarzało mi się trafiać na rzeczy, które się od owego informowania na temat wyróżnienia bohaterki (na bohaterów nie trafiałam) zaczynają. Świat składa się głównie ze smutnych chwil pla pla pla Moje życie zawsze sprawiało mi mnóstwo bólu, jednak czułam, że jestem inna pla pla pla Kiedy wstałam dzisiaj z łóżka, myślałam, że będzie to normalny dzień, ale wtedy On mnie znalazł i nic już nie było tak samo - mniej więcej, no wiecie. Najśmieszniejsze, że jak z ciekawości skaczę po tekście na skróty, to okazuje się, że... sporo z tego, co jest później, to standardowe opisy czynności, chodzenie do szkoły i spotkania towarzyskie -.-

Po jednym i drugim widać, że wolę być od razu wrzucona w środek akcji - pal licho, kto ucieka i jakie ma talenty, że nie wspomnę o tym, jak późno przyszła w tym roku zima i jak wspaniałe barki pływają po okolicznych rzekach. Wcale mi nie przeszkadza, że jakiś gość gada o znalezionym właśnie nieboszczyku, a ja nie wiem, jaką ma funkcję, stanowisko, w jakiej instytucji, ile ma lat i jakie życie osobiste. Nie przeszkadza mi, jeśli w pierwszym zdaniu usłyszę o strzeleniu w kogoś laserem, z czego zarówno broń jak i ofiara zostaną opisani tylko za pomocą paru futurystycznych słów, których znaczenia autor (jeszcze) nie wytłumaczył. Przecież pewnych rzeczy mogę się domyślić, nie? W przeciwieństwie do tego, czy autor potrafi pisać.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Postautor: Preity » 15 lut 2014, 15:05

Pod pierwszym punktem wymienionym przez Mir też się mogę podpisać, bo nic mnie skuteczniej nie zniechęca do czytania niż opis świata niczym z podręcznika do RPG. Natomiast opisów jako takie, nawet jeśli są długie i mielą w kółko ten sam temat mi nie przeszkadzają, ale ja jestem beznadziejną fanką Sienkiewicza i Prusa, więc w tym względzie mam nieco wypaczone spojrzenie.

Wrzucenie w sam środek akcji może być, byleby tylko autor nie przesadził z nową terminologią. Niestety jak, na początku nie jestem w stanie zrozumieć co się dzieje, to moja motywacja by brnąć w to dalej spada w tempie wykładniczym. Taki problem mam z "Perfekcyjną niedoskonałością" Dukaja, i mimo trzech podejść, od lat nie jestem w stanie przebrnąć przez pierwsze kilkanaście stron.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 03 cze 2014, 12:52

Wiem, jestem zła, okropna i nabijam się z użytkowników, ale aż muszę wrzucić tu cudowny przykład, czego nie dawać na początku wrzucanego tekstu:

Killall pisze:Zamieszczam tu swoje opowiadanie. Na początku jest krótkie i oklepanie. Na pewno słabe i mało interesujące, jednak zapewniam, że w miarę "druku" staję się coraz lepszy. Niestety nie mam czasu bawić się w poprawianie kiepskiego pisma początkujących :( Nic tylko prosić o wytrwałość po lepsze odcinki.


Nie wiem, czy to jest celowe zniechęcanie, czy branie na litość. I nigdy nie rozumiem, po co ludzie wstawiają teksty, o których wiedzą, że są beznadziejne (nie licząc "do pośmiania się").

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 03 cze 2014, 16:09

Miryoku pisze:Nie wiem, czy to jest celowe zniechęcanie, czy branie na litość. I nigdy nie rozumiem, po co ludzie wstawiają teksty, o których wiedzą, że są beznadziejne (nie licząc "do pośmiania się").

Tak, na litość bardziej, na pewno nie o zniechęcanie chodzi. A wstawiają nie tyle teksty, o których wiedzą, że są beznadziejne, co wstawiają wstęp, który myślą, że daje im lukę na dawanie odpowiedzi na krytykę w stylu: No tak, wiedziałam, że to jest beznadziejne i jestem gupia (na co "prawidłową" reakcją winno być pocieszanie i wyszukiwanie zalet) albo nawet No przecież mówiłam, że są błędy, nie jestem ślepa, że ich nie zauważyłam, w porywach do Jak ci się nie podoba, to nie czytaj i z obowiązkowym Nie mam zamiaru poprawiać.
Trochę przypomina mi to te piosenkareczki w Mam Talent, które tym więcej braw dostają, im bardziej żarliwie podkreślają, że nie chodziły do szkół muzycznych, nie płaciły za lekcje śpiewania i w ogóle nie miały pojęcia, że mają głos (a do programu trafiły przypadkiem, myśląc, że wchodzą do dentysty - te kolejki...). Rozumiecie, nieoszlifowany, niezadbany, ale jednak czysty diament.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.


[center]^^^[/center]

Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 03 cze 2014, 17:42

Astroni pisze:Tak, na litość bardziej, na pewno nie o zniechęcanie chodzi. A wstawiają nie tyle teksty, o których wiedzą, że są beznadziejne, co wstawiają wstęp, który myślą, że daje im lukę na dawanie odpowiedzi na krytykę w stylu: No tak, wiedziałam, że to jest beznadziejne i jestem gupia

Teraz się martwię, bo w słowach wstępnych do fików często piszę, że wiem, że fik ma pewne niedociągłości. Inna sprawa, że zwykle daję swoje lepsze teksty, a moje gorsze nie.
Ostatnio zmieniony 05 cze 2014, 12:26 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość