Jak NIE pisać?

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 04 cze 2014, 15:15

No ale Megi, to jest różnica, kiedy coś ma niedociągłości, a kiedy jest na pewno słabe i mało interesujące i do tego bez poprawionej interpunkcji.

W ogóle co to za określenie pismo początkujących? Znaczy: ona o sobie mówiła czy jak..?
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 518
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Postautor: Skorpion » 05 cze 2014, 12:20

W ogóle co to za określenie pismo początkujących? Znaczy: ona o sobie mówiła czy jak..?
Pewnie jest to jej pierwszy tekst i nie potrafiła wtedy pisać tak jak teraz to robi.
No wiesz pismo zaawansowanych doskonale balansuje dialogi między ironią, a dekadencją, opisując rzeczywistość poprzez kategorię mimesis i prężnie odkręcając kurek strumienia świadomości.
Obrazek

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 05 cze 2014, 23:49

Skorpion pisze:No wiesz pismo zaawansowanych doskonale balansuje dialogi między ironią, a dekadencją, opisując rzeczywistość poprzez kategorię mimesis i prężnie odkręcając kurek strumienia świadomości.

No ba, robi tyle mądrych, majestatycznych i finezyjnych rzeczy, że aż w jelita łaskocze :-D
Fakt, tego nie będę od niej oczekiwać.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.


[center]^^^[/center]

Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 07 cze 2014, 12:51

Co to w ogóle są te niedociągłości? W sensie, że piszą w podziale na akapity i tekst nie jest ciągły? Chyba że chodziło o niedociągnięcia. Hien nie lubi takiego masochistycznego jeżdżenia po własnym opowiadaniu w celu zmuszenia ludzi, by chwalili, że przecież nie jest tak źle. Kokieteria kokieterią, ale to nas brzydzi.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 13 cze 2014, 19:06

Doszłam do nowego wniosku, że chyba nie jest dobrze zaczynać opowiadania w momencie, kiedy bohater(ka) się budzi. Bo chyba już samo to prowokuje autorów do wyliczanki porannych czynności. Wyjątkami są przypadki, kiedy bohater np. budzi się z opisanego wcześniej ważnego dla fabuły snu albo coś budzi go i też jest to dość ważne. Co o tym sądzicie?
Hyuu~!

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 13 cze 2014, 19:12

Może też budzić się w dziwnym miejscu albo ze śpiączki. Wtedy jest szansa, że opowiadanie nie będzie złe.

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 518
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Postautor: Skorpion » 13 cze 2014, 19:32

Wystarczy, aby był w dziwnym miejscu - nie musi zaraz w nim się budzić. Chyba że faktycznie ma to jakikolwiek sens. Wszystkie te działania związane z higieną, czy odżywianiem mogłyby być, gdyby miały jakieś znaczenie dla historii, ale zwykle nie mają.
W sumie zastanawia mnie, dlaczego fiki zaczynają się od przebudzenia. Czy to jakaś scena symboliczna, że bohater budzi się, a wraz z nim do życia budzi się wiekopomny ficz?
Obrazek

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 13 cze 2014, 19:45

Skorpion pisze:W sumie zastanawia mnie, dlaczego fiki zaczynają się od przebudzenia. Czy to jakaś scena symboliczna, że bohater budzi się, a wraz z nim do życia budzi się wiekopomny ficz?

Może chodzi o to, że dzień ma się zapowiadać zwyczajnie, a potem okazuje się, że to początek wielkiej przygody :mrgreen: .

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1203
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 13 cze 2014, 20:32

Tak, Meg, to że budzi się w dziwnym miejscu też ma sens. Chodzi mi właśnie o takie zwykłe budzenie się we własnym łóżku jak co rano - bardzo oklepany, nudny, nic niewnoszący początek. I też się zastanawiam, skąd się ta maniera i aŁtorów i aŁtorek opciów wzięła. Może od Harry'ego Pottera, który się często budzi (ale zwykle z jakichś istotnych snów, więc jak najbardziej ma to sens).
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 15 cze 2014, 21:01

Miryoku pisze:Doszłam do nowego wniosku, że chyba nie jest dobrze zaczynać opowiadania w momencie, kiedy bohater(ka) się budzi. Bo chyba już samo to prowokuje autorów do wyliczanki porannych czynności. Wyjątkami są przypadki, kiedy bohater np. budzi się z opisanego wcześniej ważnego dla fabuły snu albo coś budzi go i też jest to dość ważne.

Podsumowując temat zaczynania od spraw porannych: nie powinno się zaczynać od pobudki, chyba że ma to sens - czyli jak wszędzie :lol: Nie powinno się pisać o ubieraniu się (chyba że będzie w tym coś znaczącego), nie powinno się pisać o szczegółach wyczekiwania na autobus (no chyba że rozpocznie to coś ważnego...), nie ma co pisać jak się myje, siedzi na lekcjach czy je śniadanie, "chyba że".

Skorpion pisze:W sumie zastanawia mnie, dlaczego fiki zaczynają się od przebudzenia. Czy to jakaś scena symboliczna, że bohater budzi się, a wraz z nim do życia budzi się wiekopomny ficz?

A jak dla mnie żadna filozofia (ale ze mnie mądrala dzisiaj, co? :-D ) - aŁtor(ka), który/która nie umie rozróżnić wartości poszczególnych wydarzeń dla fabuły czy ocenić, co będzie oryginalne albo realistyczne, nie jest po prostu w stanie wpaść na drobiazg, że opowiadanie nie jest pisaniem wszystkiego jak leci, zgodnie z ciągiem wydarzeń.
Innymi słowy: dzień zaczyna się od wstawania, no to od czego ma zacząć pisać, jak nie od tego?
(W innym przypadku jeszcze by aŁtorce jaka "cytelnicka" zarzuciła, że jakże ona śmie zatajać informacje na temat tego, co działo się tego dnia wcześniej, co przeżywała boChaterka ubierając się czy schodząc na śniadanie...)
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.


[center]^^^[/center]

Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Jak NIE pisać?

Postautor: Vampircia » 14 gru 2015, 22:36

W ramach odmóżdżenia postanowiłam znaleźć przykłady tego jak NIE ZACZYNAĆ opowiadania. Niech to się jakoś przyczyni dla dobra ludzkości. Tak, to wszystko, co wam zaprezentuję to same początki opowiadań.

Cześć, jestem małą brzydką brunetką o wielkich cyckach i za dobrze zbudowanych nogach. Tak wyglądam ja w sercu, natomiast tak naprawdę jestem dość wysoka a ludzie uważają mnie za nawet ładną... Mam długie czarne włosy i średni biust, moje nogi są długie i smukłe, raczej mam sylwetkę dość fajną. Ale czy uroda ma jakieś większe znaczenie?



Shira Lancaster - wysoka czternastolatka o ciemnobrązowych włosach i czarnych oczach, ubierająca się zazwyczaj w czarny sweter, czarne spodnie i czarne Conversy do kompletu. Nie była zwyczajna i dobrze o tym wiedziała.



Otwieram oczy.Widzę las i zadaję sobie jedno pytanie-gdzie jestem?.Idę leśną ścieżką po śniegu,czuję przeszywający ból spowodowany najprawdopodobniej odmrożeniem.Mam na sobie czarne spodnie,czarny obcisły sweter i skórzaną kurtkę,która niezbyt chroni przed zimnem,a do kompletu czarne glany.To był strój,którego nigdy bym nie założyła,mówiąc prosto nie mój styl.



Cześć! Mam na imie Filip i chodze do Gimnazjum Sportowego, trenuje Judo. Opowiem wam moją historie :)



Na początek powiem coś o sobie. A więc. Mam na imię Amber i jestem normalną dziewiętnastolatką. No może nie do końca "normalną". Mam brązowe włosy, szare oczy i na ogół ubieram się w luźne i funkcjonalne ubrania. Moja rodzina nie żyje od pięciu lat. Jestem sama. Nie mam nikogo poza moją przyjaciółką. Pytacie, dlaczego zgineła moja rodzina? Otuż została zamordowana przez.... Przez stwora z mojego snu. Tak dobrze słyszycie. Ze snu. Odkąd tylko pamiętam wszystko co mi się przyśni spełnia się w rzeczywistości. Może wydawać się to przerarzające. I takie właśnie jest... Nie wierzycie w moją historię? Cóż... zobaczymy jak długo.


To ostatnie to tak w ogóle cały rozdział jest:]

A morał z tego taki: drodzy autorzy, nie raczcie nas już na samym początku opisem wyglądu głównego bohatera, czy witaniem się z publicznością. Chyba, że to ma mieć wydźwięk komediowy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 518
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Jak NIE pisać?

Postautor: Skorpion » 15 gru 2015, 16:50

Vampi, zgarnęłaś to z opowi, ya?

Ale wiecie... nawet gdy zaczynałem pisać pierwsze opowiadanie to w taki sposób nie pisałem. Ogólnie ten "rozdział" brzmi jakby był pisany dla beki, chociaż pewnie miał być mega poważny, tajemniczy i mroczny.
W zasadzie to częsty błąd - ludzie wrzucają na początek to co wydaje im się istotne czyli opis wyglądu, aby czasem czytelnik nie pomyślał sobie, że "bochaterką" jest jakaś brzydula, a nie fajna nastolatka.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Jak NIE pisać?

Postautor: Vampircia » 15 gru 2015, 19:24

Zwłaszcza jak pisze dziewczyna, to musi straszną uwagę poświęcić ubraniom i makijażowi. A mnie to kompletnie nie obchodzi jak była ubrana i umalowana bohaterka, chyba, że to jest w danej scenie istotne.
Obrazek

Indra
amator
Posty: 17
Rejestracja: 10 cze 2017, 17:39

Re: Jak NIE pisać?

Postautor: Indra » 10 cze 2017, 20:44

Ja nie od lata staram się annihilować wszelkiego rodzaju zamienniki głównej nazwy bohatera (czasem jest to imię, czasem nazwisko, czasem pseudonim). Jak widzę jako zamiennik (bo wiadomo, jak się nie zna imienia itp. to tak można określać) wszelkich blondynów, brunetów, czarnookich, kruczowłosych, błękitnookich itp.
To jest styl blogowy i on niestety narzuca takie ułatwienia. Sama tak kiedyś pisałam, na szczęście się ogarnęłam.
Ludzie, jak o tym mówię, najczęściej się denerwują i rzucają tekstami: "to co, mam powtarzać ciągle imię?". Moja odpowiedź zawsze jest taka sama. Nie. Naucz się operować zaimkami osobowymi i tak konstruować zdania, żeby nie musieć się w każdym zdaniu powtarzać. Wystarczy wziąć do ręki pierwszą lepszą książkę. Tam nie ma zamienników.

Awatar użytkownika
pokemonka
pisarz
Posty: 159
Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:34
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Jak NIE pisać?

Postautor: pokemonka » 11 cze 2017, 19:54

Ja się spotykam z duża ilością zamienników w książkach. Czasem się po prostu nie da tego tak jak mówisz opisać. Np kiedy jest to kryminał i pokój jest pełen ludzi, no czasem nie ma bata i trzeba kombinować, nie można z góry mówić że autorowi brak umiejętności kiedy takowych zamienników używa, no nie popadajmy w paranoję. Choć fakt kiedy ktoś opisuje jedną postać i używa 10 określeń na nią w jednym akapicie to też przesada i boli w oczy.
Obrazek


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość