Kwiatki, smaczki i grafomania

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Kwiatki, smaczki i grafomania

Postautor: Vampircia » 09 paź 2011, 12:04

Zakładam ten temat na modłę "Kącika grafomanii" z NL, bo brakuje mi tu miejsca, gdzie można by się podzielić kwiatkami, które znajdujemy w innych fikach. Dzisiaj prawie spadłam z krzesła czytając fika do Hetalii na (nie)sławnym fanfiction.net. Wytłuszczonym drukiem zaznaczyłam to, co rzuciło mi się w oczy.

Captain Arthur Kirkland walked out of his Captain's quarters onto the deck. He caught a glimpse of a young boy who had dirty blonde hair with a cowlick sticking out, blue eyes and glasses; standing at the side staring at the ocean. Arthur walked over to the young boy. "Alfred, are you still sea sick?" he asked placing his hand on a small shoulder. Alfred turned and his face was a shade of green. "Looks like you are," the pirate said in a quiet tone, "Let's get you lying down." He picked up the young boy and carried him to his Captain's quarters; tucking the boy in his bed. "Just rest now," Arthur soothed the boy, "and when you wake up, we'll be on land." "Why do we have to go to Paris?" Alfred asked. "Because the ship needs to be fixed, and if it isn't fixed quickly it'll sink," Arthur explained. The young boy closed his eyes and drifted off to sleep.

Czyli podsumujmy: byli na oceanie, mieli uszkodzony statek i płynęli do Paryża, żeby go naprawić. Do Paryża. Bo jak wszyscy wiemy Paryż to miasto nadmorskie. Tak bardzo nie mogłam uwierzyć w to, że ktoś mógł walnąć takiego byka, że aż musiałam sprawdzić mapę Francji, żeby się upewnić, że na pewno nie zwariowałam.
Obrazek

Awatar użytkownika
CyfrowyFaszysta
zbanowany
Posty: 372
Rejestracja: 22 wrz 2011, 03:48
Lokalizacja: Republika Okrągłego Stołu
Kontaktowanie:

Postautor: CyfrowyFaszysta » 09 paź 2011, 18:28

Vampircia, do tego można dorzucić, że statek musiał być naprawiony szybko, a oni byli na oceanie, zaś jeśli szybko go nie naprawią to zatonie. Jak to było napisane w autobiografii Ozzy'ego Osbourne'a
Not exactly Einstein, are we?
Obrazek
Taki właśnie, brutalnie rzecz ujmując, mamy przed sobą wybór -- albo być patriotą, albo idiotą. Kto nie jest jednym, jest siłą rzeczy drugim.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 09 paź 2011, 19:01

I - jak się domyslam - fabuła tego fika polageła na tym, że Alfred wychował się na statku kapitana Kirklanda i po latach dochodzi do wniosku, że go kocha.

Nawiasem mówiąc chciałam wczesniej zamieścić tu fragment yaoica z Megamocnym i Metromanem, który to fik był tak pogięty, że zakrywał na parodię, chociaż zaczynał się od gwałtu. Jednakże nie mogłam znaleźć tegoż dzieła, aby podzielić się sceną, gdzie obaj panowie wyznają sobie miłość, dlatego zaprezentuję coś innego. Oto fragment fiku do "Kuroshitsuji" z wątpliwym pairngiem FinianxBard:
Ya. Finny ran in his place.
Such a nice day hi birdies. The birds sang hello to him and he laid down closing his eyes and enjoying the beauty of nature.
FINNY CAN YOU GIVE ME A HAND? He heard the blond chef calling him.
He jumped to his feet. COMING he answered the call for help.
Once he reached bard he gave him a cheerful smile and watched bard smile back.

Autor widać nie wiedział, że trzeba jakoś wyrózniać dialogi. Cały fik jest właśnie taki, doszukałam się też kilku literówek i pisania imion z małej litery, nie mówiąc już ogólnej sztampowości całej historii.
Ostatnio zmieniony 10 lis 2011, 16:28 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 09 paź 2011, 19:10

Czyli pewnie za pisanie wzięła się osoba, która tylko raz w życiu miała w rękach książkę i był to elementarz.
I - jak się domyslam - fabuła tego fika polageła na tym, że Alfred wychował się na statku kapitana Kirklanda i po latach dochodzi do wniosku, że go kocha.

Nie wiem, bo wymiękłam na początku drugiego rozdziału, a rozdziały miały długość pocztówki.
Obrazek

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 24 sty 2012, 09:33

Panie i panowe, oto fik, którego autor już w opisie ogłasza: "Juzt read and review to lazy to type." (oryginalna pisownia). Dziełko ma jeden akapit, który świadczy o wybitnym niedbalstwie:
Biff tannen was finding gold to be then he saw a deloran! Hidden under a HUGE block of ,How...Marty just came Back from 1955 and saw him and Doc! The deloran time traved and Marty Diss appeard. Doc! The teenage boy flips the old man and sees him crying the doctor gets up. Well,what the hell. They left but what did you not see? BOOM! Marty presses 12/9/1885 on hits a house, A cave then he crashes on the window and now dead. Back to the present, Biff opened the deloran and took out the dead calls someone. Marios toe tows how may I help you. BACK TO THE FUTURE PART 21 2015 Hey Mcfly I heard you took down Griff! What! I didn"t I was at the cafe 80"s said Marty jr. Ha nice joke. Now confused he went home. One day later... Dad father son day! To Miami! Yeah yeah get your ass in the car. BOOM! Marty! Said doc Yo- he was cut by Marty yeah Doc I have to go back to the future now tell me the god damn year and tell me what to Marty you didn't let me finish.I was going to say I need your SON to go back with whats goin on! Son im a Time travler. Chapter 2 coming soon

Nie mam słów.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 24 sty 2012, 15:53

Wymiękłam przy trzeciej linijce.
Obrazek

Awatar użytkownika
Aquma
pisarz
Posty: 154
Rejestracja: 28 maja 2010, 17:22
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Aquma » 24 sty 2012, 17:14

Please be lazy and don't type anymore :P
In the end, it's not going to matter how many breaths you took, but how many moments took your breath away

It's the cruelest of things to catch a glimpse of heaven
Only to, a moment later, be barred from it forever

Awatar użytkownika
Fangirl
amator
Posty: 11
Rejestracja: 07 sty 2012, 14:35

Postautor: Fangirl » 03 lut 2012, 21:30

Link.

Możecie być nie w temacie, nie w fandomie. Ale coś tak żałosnego warto przeczytać. Idealny zły przykład.

Dodatkowy kwiatek, tym razem na polskim rynku:
KRONIKI NIEBIOS
FML.... Niedługo zabieram się za miażdzącą recenzję. W życiu w moje ręce nie wpadł większy chłam wydany, powtarzam WYDANY! Nie wierzę! Porażka na całej linii.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 03 lut 2012, 23:29

Fangirl pisze:Możecie być nie w temacie, nie w fandomie. Ale coś tak żałosnego warto przeczytać. Idealny zły przykład.

Może niekoniecznie najgorszy fik ever, ale po scenie ze spermą przestałam czytać. Komu przychodzą do głowy takie pomysły?! Chociaż nie - czasem podobnie zboczony i głupkowaty humor zdarza się w anime, ale to...? To było dziwne.

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 04 lut 2012, 10:37

Kroniki Niebios! Czytaliśmy. Było tak potwornie denne, że aż śmieszne. "Buahahaha - potwierdził ktoś-tam z sadystycznym uśmiechem", czy jak to tam było. No ale nic dziwnego, skoro autorka i właścicielka wydawnictwa to ta sama osoba (btw, o wydawnictwie temat gdzieś już jest, kwestia tej grafomanii też została tam chyba wspomniana). Zatem czekamy na recenzję, nie zapomnij wspomnieć o fatalnej korekcie, błędach ortograficznych i zmiennej wielkości interlinii.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 04 lut 2012, 11:45

Fangirl pisze:Dodatkowy kwiatek, tym razem na polskim rynku:
KRONIKI NIEBIOS
FML.... Niedługo zabieram się za miażdzącą recenzję.

Chętnie przeczytam recenzję alternatywną do tej:
http://czytelnia.tanuki.pl/pokaz/2706/k ... s-recenzja
Ja generalnie mam często wątpliwości co do kompetencji recenzentów na tanuki, ale i tak często tam zaglądam w poszukiwaniu ciekawych anime.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2074
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 04 lut 2012, 11:56

Zwierz Hienisty pisze: (btw, o wydawnictwie temat gdzieś już jest, kwestia tej grafomanii też została tam chyba wspomniana).

To ten temat: http://www.forum.vampirciowo.pl/viewtopic.php?t=455

Tak po prawdzie, to kiedy wczoraj szukałam w Komiksolandii "Białego Orła", zobaczyłam "Kroniki Niebios" i pomyślałam: "Hej, czy to nie ten jaoiec, o którym wszyscy mówili, że jest durny?", a był tuż obok dujinshi do Hetalii.

Fangirl, pisz. Dział publicystyki potrzebuje miłości.
Ostatnio zmieniony 04 lut 2012, 12:56 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 04 lut 2012, 12:43

Ogólnie owe Kroniki Niebios to nie jaojec, jak się okazało. A szkoda, bo beznadziejne jaojce nas bardziej głupawkują niż beznadziejne hetero-romanse. Swoją drogą szykujemy się na drugą dawkę walenia łbem w stół, bo Narodowa już ma egzemplarze Antologii opowiadań Omikami - zerknęliśmy tylko do jednego opowiadania w Komikslandii i stwierdzamy, że szykuje się wyjątkowo kretyńska lektura. Może zrecenzujemy, by dokarmić tutejszą publicystykę, ale w sumie kto tam będzie czytał nasze wypociny.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 20 lut 2012, 23:13

Oto fik do Kingdom Hearts, napisany przez kogoś, kto chyba nigdy w ręku nie miał książki. Losowe słowa pisane wielką literą, dialogi nie wydzielone na akapity, pisownia beznadziejna i kompletny chaos. Oto kilka fragmentów - czy ktokolwiek rozumie, co tu się dzieje?:
Alix smiled and said "but me and my friends well except you in to are group and all of my other friends well be nice"as she looked up to him he said "and no worres i'll make sure they get along"as he finished then wink's at her she started to cry.. happily(if thats possible)
"Alix..............i thank the" as she kiss him.

"Sorry bro we got side tracked"he explain with a sweat face a hiss sound had been heard by Suzena "A fend from the shadows!"

Sazena Crying on the floor as alix was injured and bleeding losing alot of blood "Send him to the medical room k-bot" Lola said and point's at the android "yes ma'm as you command" said the android as he pick up Alix who is in the state he was in.

You don't say?

Dla chcących przeczytać całość tu jest link: http://kmanmiester325.deviantart.com/ga ... 6#/d30bzn7

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 02 mar 2012, 13:43

http://www.fanfiction.net/s/5356058/1/H ... hundercats

Fik do Harry'ego Pottera i Thundercats, z gościnie występującymi bohaterami Szekspira.

Fabuła tłumaczona w notatkach od autora zamiast w we właściwym tekście, zero pojęcia o layoucie, generalny syf, notatek od autora od zasrania, pocztówkowe rozdziały i to jeden pod drugim, chaos, totalnie brak pojęcia autora o gramatyce i ogólnie syf, syf, SYF!

Ale moją ulubioną notatką jest:
[I JUST love to read)


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość