Rozkminy o wszystkim co kontrowersyjne

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 505
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Re: Rozkminy o wszystkim co kontrowersyjne

Postautor: An-Nah » 28 wrz 2019, 09:08

Niestety kinemetografia ma bardzo niechlubną tradycję obsadzania postaci historycznych aktorami o niewłaściwym kolorze skóry - te wszystkie filmy biblijne i filmy o starożytnym Egipcie z aktorami bielszymi od śniegu XD (a i starożytna Grecja była zapewne bardziej zdywersyfikowana etnicznie i mniej biała, niż się powszechnie uważa... że o Rzymie nie wspomnę :P I btw nie-biała postać w starożytnej Grecji czy Rzymie spokojnie mogłaby być wolnym człowiekiem, bo powiązanie niewolnictwa z rasą to pomysł dopiero nowożytny...). Ale tak, zgadzam się, postaciom historycznym należy jednak pozostawić ich kolor skóry... nie, wróć, jest przecież teatr, "Hammilton", anyone? :P (dużo zależy od konwencji, methinks. Konwencja teatralna na przykład przyjmuje więcej umowności).

Generalnie, ktoś kiedyś (zabijcie mnie, nie mam linków, ale jak będzie trzeba poszukam) wyliczył, że na świecie biali, heteroseksualni mężczyźni stanowią jakieś kilkanaście procent całkowitej populacji. Ci z klasy średniej jeszcze mniejszy. A popkultura (zachodnia) uznała ich za "normę" i "uniwersalne doświadczenie z którym każdy się może identyfikować". Aha.

Poza tym Idrisa Elbę można obsadzić w każdej roli
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Rozkminy o wszystkim co kontrowersyjne

Postautor: Vampircia » 28 wrz 2019, 11:09

W sumie się z wami zgadzam. Dodam jeszcze coś odnośnie postaci żeńskich. Nie przeszkadza mi ich brak lub niewielka ilość, jeśli jest to dobrze uzasadnione fabularnie. Np. jak mamy film o wojsku. Ale czasami parówkowość w filmach i serialach jest wręcz groteskowa. Oczywiście, czasy się zmieniają i teraz stykam się z tym problemem coraz rzadziej. Ale pamiętam, że nieraz głowiłam się, czemu prawie wszystko musi być płci męskiej albo posiadać cechy płci męskiej, przykładowo w takich Gwiezdnych wojnach. Skoro już personifikujemy różne rzeczy, to możemy im nadawać bardziej różnorodne cechy. Czemu przykładowo roboty i kosmici muszą być grane lub dubbingowane przez mężczyzn? Bo? Albo postacie, które są zwierzętami. Tak, wiem, że są wyjątki, ale serio, pomyślcie o różnych znanych rzeczach, w których występują zwierzęta i zauważcie, że one też często są płci męskiej. Tzn. oczywiście mogą być płci męskiej, ale równie dobrze mogą być też żeńskiej, bo to nie robi żadnej różnicyXD Chodzi chyba tylko o to, żeby im nadać określone imiona. No bo np. Szarik brzmi lepiej niż KrupciaXDDDDD
Shoot first. Think never.


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości