18+ [Dir en Grey/Sadie] (...)podróbka jego miłości

Tutaj wrzucamy fanfiki o aktorach, muzykach, innych artystach i znanych ludziach w ogóle.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Tsukasa
amator
Posty: 10
Rejestracja: 21 lut 2010, 18:11
Lokalizacja: Z Zasiedmiogórogrodu

18+ [Dir en Grey/Sadie] (...)podróbka jego miłości

Postautor: Tsukasa » 22 lut 2010, 15:38

Nie ukrywam, że się dość stresuje, umieszczając tutaj fika xD
Ale cóż, od czegoś trzeba zacząć, prawda? Tak więc, jeszcze pokornie proszę, o wytykanie mi błędów i wszelkich innych niedopowiedzeń.

Tutuł : "(...)podróbka jego miłości" - innego pomysłu nie miałem.
Gatunek : Yaoi, trochę angstowate.
Kategoria: 18+
Ostrzeżenia : Opis seksu, chociaż taki wielki pornol to to nie jest, moim zdaniem.
Para : Kaoru (Dir en Grey) x Mao (Sadie)
Fandom : J-rock
Status : Skończone.
Uwagi : Wiem, że dziwne zestawienie, tak łączyć Kao z Mao, ale skoro Kao może być z Kyo, to czemu nie z jego klonem?
Dla nie zapoznanych z fandomem taka krótka informacja - Mao jest niemalże identyczny jak Kyo (Dir en Grey), śpiewa podobnie do niego i powszechnie uważany jest za klona. Po więcej informacji odsyłam do google :)

Możecie mnie zjadać.


Przesunął delikatnie dłonią wzdłuż jego boku. Gładka, jasna skóra przybierała czerwonego poblasku w świetle małej, stojącej na boku lampki. Niemalże dusił się od gęstniejącej coraz bardziej, erotycznej atmosfery. Powietrze wokół niego było ciężkie, duszące od środka. Ciepła, duża dłoń przesunęła się nieco niżej, powoli zsuwając z ud jedwabny materiał. Obrócił się spokojnie na plecy, lekkim, miękkim ruchem odsunął resztę czerwonej narzuty. Przygryzł wargę, z zadowoleniem obserwując błysk pożądania w czarnych tęczówkach.

Zrobiłby dla niego wszystko. Byleby tylko jeszcze raz poczuć go w sobie i pozwolić tym samym na ukojenie. Na chwilę, w której mężczyzna chociaż na chwilę oderwie się od rzeczywistości. Tylko w ten sposób mógł z nim być. Podczas seksu, na tym wszystko się skupiało. Ale gdyby miał wybór... Jednak te duże, męskie dłonie nie dawały mu go. Tak samo jak oczy, zamglone teraz i przypatrujące mu się z niemym podziwem. Ale to nie jego podziwiał czarnowłosy. To nie na nim mu zależało. On był tylko zastępczą zabawką, odskocznią od rzeczywistości... i akceptował to.

Odchylił głowę do tyłu, pozwalając mężczyźnie całować się tam, gdzie ten zapragnął. Silna dłoń zacisnęła się na jego biodrze wywołując tłumione westchnienie. Te upragnione ręce powoli, w słodkiej torturze przesuwały się po jego torsie. Zjeżdżając coraz niżej by zaraz potem wrócić znów na górę. Przechylił nieco głowę na bok, z uwielbieniem patrząc na mężczyznę. Ten pochylał się nad nim, całując jego brzuch.

Powstrzymał cichy chichot, gdy usta czarnowłosego połaskotały go. Wiedział już, że nie może się śmiać. Że nie może okazać niczego więcej poza pożądaniem i namiętnością. Bo tak zrobiłby ten, którego Kaoru chciał mieć.

- Zrób to - wyszeptał głębokim, nieco zachrypniętym już głosem. Więc podniósł się do góry, delikatnymi dłońmi przejeżdżając po jego klatce piersiowej, potem przesuwając je na plecy. Uniósł się nieco, całując go nieśmiało w kącik ust.

Pożałował niemalże od razu. Racja, przecież nie mógł. Mocne dłonie sprowadziły go na dół, nabijając na stwardniały z rozkoszy członek. Zacisnął mocno oczy odchylając się do tyłu. Znów udawał, że to nic. Że nie boli, że jest dobrze.

Bo było, prawda? Mógł te kilka chwil spędzić z nim, dać mu przyjemność. Tylko to się liczyło.

Dłonie mężczyzny zacisnęły się na jego boku, unosząc go znów i nabijając na siebie. Wyjęczał jego imię, tak, jak żądał tego czarnowłosy. Robił wszystko to, czego on chciał. Więc zachowywał się, jak ktoś, kogo Kaoru pragnął całym sobą. Był nim niemalże. Zmienił się, swój charakter, swój wygląd. Samego siebie zakopał daleko, daleko i głęboko w swojej podświadomości. Byleby tylko móc...

- Kyo... - wymruczał mu do ucha, kładąc go na pościeli. Dłonie nadal miażdżyły biodra, zbyt mocno zaciśnięte. Jakby miał kiedykolwiek uciec. Mężczyzna pchnął mocniej, znów powtarzając imię.

To nie tak, że jeszcze się nie przyzwyczaił. Doskonale wiedział, że to Kyo jest najważniejszy dla mężczyzny. Dlatego nim był. Przynajmniej na krótko, w sypialni. Po prostu... po prostu nadal miał nadzieję. Złudną, małą iskierkę wiary w to, że może jednak. Że może zauważy w nim coś więcej niż podróbkę swojej miłości. To dlatego po jego policzku potoczyła się ta jedna, jedyna łza.

Jęknął głośniej gdy brunet szarpnął go za włosy, przyciągając do mocnego pocałunku. Gdy się odsunął, znów zaczął poruszać się szybciej. Mao westchnął głośno, błądząc swoimi dłońmi po ciele kochanka. Chociaż to może nie był jego kochanek? Powoli gubił się w tym wszystkim. Czasami zapominał kim jest. Czasami nie wiedział co ma zrobić, jak się zachować. Stanęło na tym, że chciał być jak Kyo. Identyczny pod każdym względem. Charakter, wygląd, ubrania, sposób bycia i poruszania się. Musiał nim być.

Inaczej umrze, prawda? Umrze, jeśli on go zostawi. Ale żeby przy nim był, on musi być jak Kyo. Musi.

- Tak - usłyszał nad sobą ciche westchnienie, a potem poczuł, jak gorąca ciecz wypełnia go od środka. Kaoru chwycił w dłoń jego członka, pieszcząc go mocno. Tak by Mao doszedł jak najszybciej. Przez ten czas nauczył się już, jak ma reagować. Nauczył się czytać to, czego chce mężczyzna. I spełniał jego żądania, jedno po drugim pogrążając się coraz bardziej i bardziej...

Obudził się rano, równo ze słońcem. Czuł jeszcze zapach mężczyzny, czuł jego dłonie i ciepło. Ale to za każdym razem znikało, gdy tylko próbował się podnieść. Gdy patrzył w lustro i nie widział siebie - tylko jego. Cóż za ironia, prawda? Być kimś kogo się nienawidzi. Przekręcił się powoli na drugi bok, czarnowłosego nie było już od dawna. Nigdy nie zostawał do rana. Zawsze wychodził, nie żegnając się nawet. Nie mówiąc nic o tym czy jeszcze wróci, czy nie.

Dlatego Mao mógł tylko czekać, skulony na pościeli. I marzyć, że te ciepłe dłonie kiedyś obejmą jego. Nie Kyo.
Ostatnio zmieniony 23 lut 2010, 13:06 przez Tsukasa, łącznie zmieniany 2 razy.
"Ma tygrys powody do dumy, bo każdy tygrys je ma. Bo całe cialo ma z gumy i sprężyny na dole ma! Skacze bryka i wiruje braknie mu aż tchu! Szaleje bez końca bo nie ma równych mu! Niiee ma rownych mu~!"
"Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 22 lut 2010, 21:16

W sumie nie siedzę w j-rocku, ale fiki o muzykach mają to do siebie, że znajomość fandomu nie jest aż tak niezbędna:] Uważam, że masz zadatki na dobrego twórcę, choć nad paroma rzeczami wypadałoby popracować. Najbardziej chyba przeszkadzało mi to, że zdania w dużej mierze były bardzo proste i krótkie, przydałoby się więcej złożonych. Mam parę czepów:
Tsukasa pisze:Bo było prawda?

Przecinek przed "prawda" jest tu niezbędny.
Tsukasa pisze:Jęknął głośniej gdy czarnowłosy szarpnął go za włosy

Duże lepiej by to wyglądało, gdybyś napisała "brunet".
Tsukasa pisze:Obudził się rano, równo ze słońcem.

Wydaje mi się, że Słońce powinno być wielką literą, ale głowy nie dam.

Ogólnie gustuję w bardziej dosadnych PWP, ale każdy ma swój styl. Pisz więcej.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Tsukasa
amator
Posty: 10
Rejestracja: 21 lut 2010, 18:11
Lokalizacja: Z Zasiedmiogórogrodu

Postautor: Tsukasa » 23 lut 2010, 13:09

Dziękuję za uwagi :)
Przecinek już poprawiłem. A co do pisania bardziej złożonych zdań, to akurat pisząc tego fika zasugerowałem się opinią, żeby zdania były krótkie xD
Ale skoro lepiej byłoby gdyby były dłuższe, to następnym razem takie będą :)
"Ma tygrys powody do dumy, bo każdy tygrys je ma. Bo całe cialo ma z gumy i sprężyny na dole ma! Skacze bryka i wiruje braknie mu aż tchu! Szaleje bez końca bo nie ma równych mu! Niiee ma rownych mu~!"

"Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"

Awatar użytkownika
nekonette
amator
Posty: 1
Rejestracja: 02 mar 2010, 11:25
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: nekonette » 02 mar 2010, 15:56

Szczerz mówiąc to jeszcze nie czytałam fanfika z tak niecodziennym jak dla mnie paringiem.
Preferuje Kaoru i Die XD Ale mimo wszystko bardzo mi się podobało. Przyjemnie i gładko się czytało :) Pisz dalej, miło by było poczytać więcej twojej twórczości :)


Wróć do „Znani ludzie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość