[wiersz] Do Goscinnego

Tutaj wrzucamy fanfiki o aktorach, muzykach, innych artystach i znanych ludziach w ogóle.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2111
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

[wiersz] Do Goscinnego

Postautor: RedHatMeg » 23 lis 2012, 19:35

Fandom: Generalnie Rene Goscinny i jego czterej współpracownicy - Uderzo (rysownik Asteriksa), Morris (twórca Lucky Luke'a), Sempe (ilustrator Mikołajka) i Tabary (współautor Iznogouda).
Kategoria: wiersz
Opis: Wiersz pochwalny dla wszystkich pięciu panów.

Do Goscinnego
Twoje pióro i ołówek Tabary’ego
Stworzyły złego wezyra Iznogouda,
Knującego tysiąc jeden spisków przeciw
Drzemiącemu kalifowi.
Magiczny Bagdad nie znał człowieka
Bardziej nikczemnego,
Bardziej złośliwego,
I bardziej zdeterminowanego,
Niż Wielki Wezyr Iznogoud,
Chcący zostać kalifem w miejsce kalifa.
A każdy z jego tysiąc i jeden spisków
Zmienił się w tysiąc i jedną porażkę.
A nieświadomy niczego kalif Harun
Zapytał o kolację i powrócił do drzemki.

Twoje pióro i ołówek Morrisa
Wysłały Lucky Luke’a
W ślad za Daltonami.
Dziki Zachód nie znał człowieka
O ostrzejszym umyśle,
O celniejszym oku
I o większym sercu,
Niż biedny, samotny kowboj
Strzelający szybciej od własnego cienia.
Na białym koniu, który zawsze narzeka,
Kroczył w stronę słońca z pieśnią na ustach,
Gotów pomóc każdemu w potrzebie.

Twoje pióro i ołówek Sempé
Posadziły Mikołajka w klasie pełnej uczniów.
Francja nie znała
Bardziej żywych,
Bardziej wesołych,
I bardziej psotnych chłopców,
Niż Mikołajek i jego koledzy.
Biegali więc po podwórku,
Udając pilotów,
Grając w piłkę,
Kłócąc się o to, kto ma być szefem,
Dopóki ich mamy nie zawołały ich na obiad.

Twoje pióro i ołówek Uderzo
Wybudowały wioskę, w której
Mieszkali Asteriks i Obeliks.
Imperium Rzymskie nie znało przeciwników
Bardziej cwanych,
Bardziej walecznych,
I bardziej zżytych,
Niż mały Gal i jego przyjaciel, dostawca menhirów.
Oszuści, spiskowcy, piraci –
A nawet sam Cezar! –
Nic nie mogli przeciw tej małej wiosce,
W której Ahigieniks sprzedawał nieświeże ryby,
Dobramina zabierała Asparanoiksowi tarczę,
Kakofoniks fałszował ballady,
A Panoramiks ze spokojem warzył magiczny napój.

I jakże ja mam wierzyć w to,
Że świat jest okrutny,
Że człowiek człowiekowi wilkiem,
Że dobro nic nie znaczy,
Skoro z waszej przyjaźni
Zrodziło się coś tak pięknego?
Pełne radości są
Porażki Wielkiego Wezyra,
Pełne mądrości
Opowieści o samotnym kowboju,
Pełne niewinności
Przygody Mikołajka,
Pełne miłości
Dzieje małego Gala.
Niech więc bajarze, bardowie i poeci
Opiewają was w pieśniach
Pełnych radości, mądrości, niewinności i miłości.
A ja powtórzę za starym piratem, dryfującym w wodzie:
„Non omnis moriar.”
Ostatnio zmieniony 04 mar 2013, 22:21 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Postautor: Hermi » 04 mar 2013, 10:56

W skrócie: nie podoba mi się. Ten wiersz jest jak zbyt długi naszyjnik w miejscu, w którym wystarczyłaby bransoletka. Jeśli chciałaś pokazać, że dzięki swojej twórczości, ci panowie będą wieczni, powinnaś zmienić „non omnis moriar” - nie wszystek umrę - na „non omnis morientur” - nie wszystek umrą, bo inaczej zakończenie staje się bezsensowne.

Na szczęście masz na koncie inne, lepsze wiersze.
Nie będę jak liść porwany przez wiatr
Nie będę także jak ocean bez fal
Nie będę się bała upadać by wstać
Być światłem wschodzącego dnia
Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2111
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 04 mar 2013, 22:09

Hermi pisze:Jeśli chciałaś pokazać, że dzięki swojej twórczości, ci panowie będą wieczn

Poniekąd to również chciałam przekazać, ale tak po prawdzie ten wiersz jest jedyną rzeczą, która została po moim wielkim projekcie, zainicjowanym przez list córki Goscinnego i Asteriksa (pisanego przez Uderzo) w Złotej Księdze Asteriksa (polecam przeczytanie; ja się przy nich popłakałam). Najpierw napoczęłam fanfiction pod tytułem Noc w sklepie z komiksami, który opowiadał o tym jak Iznogud, Lucky Luke i Asteriks (a w pierwotnym załozeniu również Tintin) wydostają się do świata rzeczywistego i odkrywają, że ich twórcy już nie żyją. I co się teraz z nimi stanie? Czy umrą razem z nimi? Obecna w sklepie z komiksami pracownica miała im pokazać, że jednak nie, m. in. pokazując list Uderzo ze Złotej Księgi i najnowszy komiks z Kid Lucky'm.

Pod koniec chciałam zamieścić flashback, w którym chłopaki z Pilote'a opuszczają redakcję na okres świąteczny, żartując ze sobą i śpiewając kolędy, a pod spodem byłby fragment Montaigne'a o tym, że każdy twóca żyje w swoim dziele. Jednak po opisaniu wstępu i tego jak Asteriks i Iznogud przechodzą na drugą stronę, wena mnie opuściła i z mojego wielkiego finału pozostał tylko koncept, więc postanowiłam wreszcie przelać moje uczucia związane z listem Uderzo i córki Goscinnego w wierszu.

Chodziło mi o to, że Goscinny współpracował z tymi czterema panami, a z Uderzem łączyła go nawet bardzo zarzyła przyjaźń. I kiedy myślę, że z ich przyjaźni powstało coś bardzo pięknego, jeszcze bardziej doceniam siłę jaka drzemie w dwóch twórcach pracujacych razem.

Co zaś tyczy się twojej uwagi o "non omnis moriar", w pierwszej chwili chciałam ci przyznać rację, ale potem przypomniałam sobie, że chciałam tym cytatem nawiązać nie tylko do Cycerona, ale również do tego gagu z komiksów o Asteriksie, gdzie członek co rusz zatapianej załogi piratów wyrzuca z siebie łacińskie frazesy, takie jakie są w oryginale.

No nic. Cieszę się mimo wszystko, że ktoś to wreszcie przeczytał i skomentował.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/


Wróć do „Znani ludzie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość