[FMA/Naruto/Król Szamanów] Alchemik, ninja, szaman

Tutaj zamieszczamy fanfiki do wszelkich japońskich komiksów i animacji.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2035
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

[FMA/Naruto/Król Szamanów] Alchemik, ninja, szaman

Postautor: RedHatMeg » 24 lis 2014, 19:21

Moja nieudolna próba crossoveru z czasów, kiedy rozpoczynałam karierę otaku i fanfikowca. Jak widzicie, jest również bardzo krótka. Przesłana dla jaj.

Tytuł: Alchemik, ninja, szaman
Rating: 12+
Ostrzeżenie: Po prostu zła literatura.
Opis: Naruto Uzumaki, Edward Elric i Yoh Asakura (a co za tym idzie - również jego Duch Stróż, Amidamaru) zostają zebrani w jednym miejscu przez tajemniczą istotę, która chce sprawdzić, która profesja - alchemika, ninjy czy szamana - jest najlepsza.
Część 1
W wielkim, owalnym pomieszczeniu bez okien i drzwi, a jedynie z kilkoma głośnikami u góry, znaleźli się trzej chłopcy – Naruto Uzumaki, Yoh Asakura i Edward Elric. Wszyscy trzej po prostu pojawili się tam i teraz nie wiedzieli jakim cudem zostali przeniesieni ze swoich naturalnych środowisk w to nieznane miejsce.
- Kim wy jesteście? – odezwał się pierwszy Naruto.
- A ty? – zapytał Ed.
- I gdzie my jesteśmy? – dodał Yoh, po czym zwrócił się do swojego Ducha Stróża: – Jak myślisz, Amidamaru?
- Nie mam pojęcia, Yoh – odpowiedział duch. – Pierwszy raz widzę coś takiego.
- Kto to powiedział? – prawie krzyknął Ed i zaczął rozglądać się po pomieszczeniu.
- Spokojnie, to tylko Amidamaru – odparł z uśmiechem Yoh. – Mój Duch Stróż. Jestem Yoh Asakura, a wy?
- Naruto Uzumaki.
- Edward Elric, Pełno-metalowy Alchemik.
- Alchemik? – zdziwił się Yoh. – Jesteś jednym z tych dziwnych gości, co chcieli uzyskać złoto?
- Co ty! To jest zakazane, podobnie jak ludzka transmutacja. Ja transmutuję jedne rzeczy w inne, to wszystko. A ty kim jesteś, że wędrujesz z tym… jak mu tam… Duchem Stróżem?
- Jestem szamanem.
- Masz na myśli – zaczął Naruto – tych facetów, którzy tańczą wokół ogniska i próbują wywołać deszcz?
- Nie, stary. Ja jestem łącznikiem między światem żywych i duchów. A ty kim jesteś, Narato?
- Naruto – poprawił go i odpowiedział: – Jestem ninją z Wioski Ukrytego Liścia.
- Alchemik, ninja i szaman – rozległ się z głośników jakiś tubalny głos. – Witajcie, chłopcy.
- Kim jesteś?! – krzyknął Naruto. – Pokaż się!
- Nazywajcie mnie Tytan.
- Co my tu robimy? – zapytał Ed.
- Zostaliście przeze mnie wybrani do reprezentowania waszych profesji – wyjaśnił Tytan. – Widzicie, wiele słyszałem o ninjach, szamanach i alchemikach i postanowiłem sam sprawdzić, którzy z nich są najlepsi. Dlatego ściągnąłem tutaj po jednym, przypadkowym członku z każdej grupy.
- A jeśli będziemy chcieli wrócić? – spytał Yoh. – Nie to, żebyśmy coś do ciebie mieli, ale wyrwałeś mnie z samego środka fajnej imprezy.
- A ja nie dokończyłem mojego ramenu – wtrącił Naruto.
- Mój młodszy brat będzie się martwił, jeśli nie wrócę – dodał Ed.
- Żaden z was nie wróci, póki was nie sprawdzę! – wrzasnął Tytan, po czym mówił spokojniej: – Przejdziecie moje próby i dopiero wtedy odeślę was do domu. Nie rozumiecie? Jesteście tutaj, aby bronić honoru alchemików, ninja i szamanów. Tak więc do dzieła panowie. Waszą pierwszą próbą będzie przedrzeć się poprzez dziki las do wioski.
Nagle, nie wiadomo jakim cudem, wszyscy trzej znaleźli się w lesie, w środku nocy. Przed nimi były tylko wysokie drzewa, a nad nimi świeciły jasno gwiazdy. Przez pierwsze kilka sekund nie wiedzieli, co robić. Nie mieli pojęcia, gdzie jest ta wioska, do której mieli się dostać, ani jak mogliby wrócić do domu, za którym już zaczęli tęsknić.

Część 2
W końcu Ed złączył ręce, po czym kucnął i przyłożył je do ziemi. Kawałek na którym stał, zaczął rosnąć i po chwili przewyższał już drzewa. Widząc to, Naruto wskoczył na jedno z najwyższych drzew, a Yoh wysłał na zwiady Amidamaru. Wszyscy trzej dojrzeli jakiś kilometr od nich wiejskie chaty. Już wiedzieli jak mają iść. Ed znów przyłożył ręce do ziemi i po jakimś czasie był znów na dole, tak jak Naruto.
- Proponuję – odezwał się Yoh – abyśmy wyruszyli razem. W końcu ten facet nie mówił, że mamy się rozdzielać.
- Zgadzam się. To dobre wyjście. Chodźmy więc – odparł Ed i wraz z Yoh ruszyli z miejsca, ale Naruto stał w miejscu. Szaman i alchemik spojrzeli za nim.
- Co jest? – spytał Yoh.
- Nie wiem, czy mogę wam ufać – oświadczył Naruto.
- Wiem, że to trudne zaufać komuś, kogo się dopiero co poznało, ale w naszej sytuacji lepiej byłoby, gdybyśmy działali razem. Przy okazji się poznamy. Jestem bardzo otwartą osobą.
- Ja też – dodał Amidamaru. – Chociaż jestem duchem.
- No, dobra – odparł Naruto.
Wszyscy trzej ruszyli w głąb lasu, a Amidamaru posłużył im za latarkę. Przez chwilę było cicho, tylko wiatr szumiał, ale potem usłyszeli jakiś dziwny dźwięk blisko nich, jakby ktoś nadepnął i złamał gałązkę. Popatrzyli pod nogi, ale niczego nie znaleźli, więc rozejrzeli się wokoło i przygotowali no to, co miało nadejść.
- Ktoś tu jest? – zawołał Ed. – Jeśli tak, to pokaż się.
Cisza.
- Może po prostu nam się wydawało? – odparł domyślnie Yoh, ale zaraz jak to powiedział, wszyscy trzej zostali otoczeni przez grupę ciemnych postaci, ledwo widocznych w nocy.
- Pieniądze, albo życie, kurduple – odezwała się jedna z nich i wyszła naprzeciw chłopcom.
Była to wysoka, ubrana w skórę kobieta z długimi, rudymi włosami.
- Nie jestem kurduplem! – wrzasnął Ed.
- No, paniusiu – odezwał się Naruto i uśmiechnął się zarozumiale. – Nie wiesz nawet, w co się wpakowałaś.
- Dajcie forsę po dobroci albo będziecie musieli z nami walczyć.
- Nie możemy tego przedyskutować przy coli i cheeseburgerach? – zaproponował Yoh.
- Nie, dawać forsę.
- W takim razie – zaczął Naruto, zrobił pieczęć i krzyknął: – KAGE BUNSHIN NO JUTSU!
Nagle pojawiło się czterech Naruto i wraz z tym prawdziwym zaczęli walczyć. Ed zaś znów położył ręce na ziemi i kilka postaci, które rzuciły się, na niego, zostało uwięzionych przez gałęzie drzew. Yoh natychmiast przeniósł Amidamaru do miecza i już sam świecący w ciemnościach miecz przeraził napastników. Po chwili kilku rabusiów pobitych przez Naruto (którego już klony ulotniły się), też uciekło, a reszta złapana przez Eda krzyczała, aby ich puścić. Jedynie ruda kobieta stała i z niezadowoleniem przyglądała się wszystkiemu wokół.
- To cię nauczy, aby nie nazywać mnie kurduplem – odparł Ed i otrzepał ręce.
- I żeby nie napadać ludzi w lesie – dodał Yoh.
- Co teraz zrobisz, paniusiu? – spytał Naruto. – Nadal chcesz z nami walczyć?
- Dobra, dobra – odpowiedziała. – Dobrze walczyliście. Dacie mnie i tym tam – pokazała palcem na uwiezionych przez drzewa – odejść?
- A skąd mamy wiedzieć, że nie zaatakujecie nas znowu? – zapytał Naruto.
- Solennie wam to obiecuję, chłopcy. I tak nie mam z wami szans.
- Ja jej wierzę – odrzekł Yoh.
- A ja nie, ale nie chce mi się zostawiać tych durniów w takim położeniu – odparł Ed, kucnął i uwolnił rabusiów.
- Trzymamy cię za słowo – powiedział Naruto.
- Dobra, dobra.
Odwróciła się do nich plecami i wraz z rabusiami uwolnionymi przez Eda, zniknęła w ciemnościach lasu.
- To co? – spytał Ed. – Idziemy dalej?
- A co więcej nam zostało? – odparł Naruto.
Ruszyli dalej przed siebie.
Część 3
Niebawem dotarli do końca lasu. Przed nimi rozciągała się przeciętnie wyglądająca wioska z małymi domkami krytymi strzechą i wybrukowaną kamieniami ścieżką wiodącą w wiele stron. Ludzie wyglądali też zwyczajnie.
- Co teraz? – spytał Naruto. – Dotarliśmy do wioski. Powinien nas zabrać do domu.
- Mówił, że mamy przejść kilka prób – zauważył Amidamaru. – Może tutaj czeka nas kolejna.
- Masz rację, duchu – odezwał się Tytan. O dziwo, nikt z wieśniaków nie zwrócił na niego uwagi.
- Więc co mamy zrobić? – zapytał Ed.

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [FMA/Naruto/Król Szamanów] Alchemik, ninja, szaman

Postautor: Vampircia » 03 sty 2016, 18:24

Pełno-metalowy Alchemik.

XDDDDDDDDDDDDD

Dialogi cud, miód i orzeszki. Fascynująca historia. Ale tak serio... to jest dużo lepsze od pewnych rzeczy, które widziałam na opowi.
Obrazek


Wróć do „Anime/Manga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość