[Mirai Nikki] Sprawa dla hakera

Tutaj zamieszczamy fanfiki do wszelkich japońskich komiksów i animacji.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

[Mirai Nikki] Sprawa dla hakera

Postautor: Zwierz Hienisty » 06 paź 2012, 17:47

Tytuł: Sprawa dla hakera
Fandom: Mirai Nikki
Opis: Dwanaście osób dostaje od boga czasu i przestrzeni Deusa Ex Machina tak zwane Pamiętniki Przyszłości, przewidujące różne fajne rzeczy. Przeważnie mieszczą się one w telefonach użytkowników. Niestety nic za darmo: dostali pamiętniki, by wyłonić następcę Deusa na stanowisku boga - a następcą zostanie ostatnia żywa osoba. I tak to trwa przez dziesięć tomów i dwadzieścia sześć niespecjalnie ciekawych odcinków. A co by było, gdyby do tej wesołej gromadki dostał się haker? Efekt może być... dramatyczny. (Fandramat stanowi przemieszanie sceny z drugiego odcinka anime i głupoty autora.)
Znajomość fandomu: niekonieczna, co trzeba wiedzieć, jest w opisie.
Status: skończony

_______________________________________________________________________
Sprawa dla hakera


Osoby dramatu:
Deus Ex Machina – bóg czasu i przestrzeni. Wygląd: skrzyżowanie golema i androida, obowiązkowo w szacie a la dementor
Mur Mur – jego asystentka
Pierwszy – protagonista
Druga – psychiczna fanka Pierwszego
Czwarty – niezwykle prawy policjant
Piąty – bachor w wieku przedszkolnym
Szósta – kapłanka sekty, prawie niewidoma
Siódma – pierwsza połowa z nierozłącznej pary
Siódmy – druga połowa z nierozłącznej pary
Ósmy – chudy, wysoki okularnik ze związanymi włosami i laptopem.
Dziewiąta – porywcza terrorystka
Dziesiąty – dżentelmen (?) z psem
Jedenasty – starszy polityk i straszny knuj
Dwunasty – ślepy wariat przebrany za lizaka
Freddie Mercury
i inni


Akt I
Scena I



(Zaciemniona scena, dwanaście stanowisk, na niebie chmurki, na środku Deus Ex Machina, tak z dziesięć razy większy od normalnego człowieka. Wokół niego na kuli fruwa Mur Mur. W tle cicho leci soundtrack z Mirai Nikki.)

Soundtrack

(leci w tle)

Mur Mur
(czyni to samo co soundtrack)

Pierwszy
(zrozpaczony)
Deus, co to wszystko znaczy? Dlaczego inni też mają Pamiętniki Przyszłości?

Deus Ex Machina

Przecież nie powiedziałem, że jesteś jedyny.

Pierwszy
(zdruzgotany)
Deus...

Deus Ex Machina
Oj, nie denerwuj się. Od początku mówiłem, że to gra, mój drogi pierwszy użytkowniku – Pierwszy.

Pierwszy
Pierwszy…?

(I staje się Światłość)

Światłość
(staje się i trwa aż do końca.)

(Druga, Czwarty, Piąty, Szósta, Siódmi, Ósmy, Dziewiąta, Dziesiąty, Jedenasty i Dwunasty się pojawiają na odpowiednich stanowiskach. Na trzecim stanowisku pusto, a ponad nim czerwony napis DEAD END.)

Jedenasty
A więc ty jesteś Pierwszym.

Ósmy
(siada po turecku z laptopem na kolanach, obok siebie stawia komputerowe głośniki.)

Siódmy
Mówił, że załatwiłeś seryjnego mordercę.

Pierwszy
(do siebie) Oni też korzystają z Pamiętników?

Soundtrack
(nagle milknie.)

Ósmy
Puśćmy coś bardziej adekwatnego.
(Wciska enter i rozlega się „Show must go on”)

Deus Ex Machina
Nawet pasuje. Wrzucę na stereo.
(Stwarza kolejne stanowisko, tym razem w środku okręgu. Nad stanowiskiem czerwony napis DEAD END.)

Freddie Mercury

(pojawia się na świeżo stworzonym miejscu i nie przejmując się napisem zaczyna śpiewać.)
Empty spaces – what are we living for?

Dziewiąta
Coś mi tu nie gra.

Dziesiąty
A moim zdaniem gra aż zanadto. (Zatyka uszy.) Nie lubię tej młodzieżowej muzyki.

Dziewiąta
(wkurzona)
Co to za jeden?
(Wskazuje palcem na Ósmego.)

Piąty
Nieładnie pokazywać palcem.

Freddie Mercury
(śpiewa dalej)
Another hero, another mindless crime…

Czwarty
(w gotowości.)
Crime? Where?
(Wyciąga z kiszeni kajdanki.)

Ósmy
(Nie zwraca uwagi na resztę, zajęty swoim laptopem.)

Deus Ex Machina
Uznałem, że pierwsza Ósma była kiepska i zmieniłem ją.

Czwarty
(wygraża kajdankami)
Deus, to poważne naruszenie kanonu!

Deus Ex Machina
Mi wolno.

Czwarty
Myślisz, że jak jesteś bogiem, to wolno ci tak sobie zmieniać scenariusz?! Znajdę cię i aresztuję!

Deus Ex Machina
(z zaciekawieniem)
O?

Pierwszy
(wrzeszczy) Deus! Co to ma znaczyć?!

Deus Ex Machina
Racja, wróćmy do tematu. Skoro wszyscy się zebrali, pozwólcie, że wyjaśnię wam zasady gry o przetrwanie. Po pierwsze – wszyscy posiadacie Pamiętniki Przyszłości. Z pozoru wydają się normalne, ale zawierają wpisy na dziewięćdziesiąt dni naprzód.

Dziesiąty
(Wyjmuje palce z uszu.)
Wpisy zmieniły się na moich oczach. Co to znaczy?

Ósmy
(nie podnosząc wzroku znad ekranu laptopa)
Że włamałem ci się do Pamiętnika.

Deus Ex Machina
Ósmy, nie wcinaj się. Zmiana przeznaczenia zależy od działań użytkownika…
(zaczyna tłumaczyć)

Dziesiąty
(wściekły, nie słucha Deusa)
Jak to włamałeś!?

Ósmy
Tak to. Haker potrafi.

Czwarty
(macha kajdankami)
To przestępstwo! Znajdę cię i zaaresztuję!

Freddie Mercury
(z uczuciem)
I’ll face it with a grin
I’m never giving in
On with the show!

Pierwszy
(grzecznie słucha Deusa)

Deus Ex Machina
(Tłumaczy dalej.)

Dziesiąty

Popieram. To oszustwo. Pamiętnik powinien tylko przewidywać przyszłość.

Ósmy
I przewiduje. To żadne oszustwo, tylko umiejętności.

Pierwszy
Chwila, Deus-co-to-ma-znaczyć! Przecież moje notatki się zmieniały, mimo iż nie próbowałem w nic ingerować! Miał mnie zabić Trzeci.

(Ósmy, Czwarty i Dziesiąty milkną, gapiąc się z zaciekawieniem na Deusa. Ósmy przestaje nawet maltretować klawiaturę. Freddie Mercury siada na swoim stanowisku po skończonej piosence i pije wodę z butelki.)

Deus Ex Machina
Nie tylko ty możesz przekształcać przyszłość. Dlatego jest to gra o przetrwanie. Gdy użytkownik Pamiętnika zabija innego, pojawia się wpis o śmierci – Dead End.

Szósta
Mamy zabijać, nie wiedząc, jak wyglądają pozostali?

Dwunasty
…ja tam i tak nie będę wiedział.

Szósta
…w sumie ja też nie.

Deus Ex Machina
(zirytowany)
Cisza! (spokojniej) Odnajdziecie ich dzięki Pamiętnikom.

Ósmy
(Wzdycha. Znudzonym głosem:)
Jakby mi do tego Pamiętniki były potrzebne.

Deus Ex Machina
Jakkolwiek ich zidentyfikujesz, będą martwi. Odkryć ich tożsamość i ustawić Dead End – jak ciebie ktoś tak oznaczy, będziesz musiał za wszelką cenę uniknąć śmierci. To istota tej gry. Pierwszy!

Pierwszy
Tak, Deus?

Ósmy
(wzdycha i znów zaczyna przebierać palcami po klawiaturze.)
Spodziewałem się czegoś ciekawszego…

Deus Ex Machina

(nadal do Pierwszego)
Miałeś umrzeć, a przetrwałeś. Cud. Pierwszy może być zwycięzcą, który zabije pozostałych. Myślę, że można cię nazwać faworytem…

Ósmy
Nie byłbym taki pewien.
(dalej przebiera palcami po klawiaturze.)

Mur Mur
Nie przerywaj. Psujesz przemowę.

Deus Ex Machina
Co do nagrody, zwycięzca zostanie moim następcą, bogiem czasu i przestrzeni. Życia i śmierci. Zostało was jedenaścioro…

Ósmy
(Wciska enter energicznie i zaczyna nucić)
I want it all, I want it now!

Freddie Mercury
(Patrzy na Ósmego, kiwa głową z zadowoleniem.)

Druga
(Znika z wrzaskiem. Na jej miejscu pojawia się napis Dead End.)

Dziewiąta
(przerażona)
Co się dzieje?

Freddie Mercury
(Znów na nogach.)
A young fighter screaming with no time for doubt
With the pain and anger can’t see the way out…

(Tak samo znika Siódmy i Siódma.)

Deus Ex Machina
Wygląda na to, że gra na poważnie się rozpoczęła.

(Jedenasty znika tak jak Druga, zaraz po nim Dziesiąty. Obaj w ciszy.)

Czwarty
(próbuje wydostać się ze swojego stanowiska.)
Poczekaj no, cyberprzestępco!

Ósmy
Nie.
(Znów wciska enter.)

Czwarty
(znika jak Dziesiąty i Jedenasty.)

Pierwszy
Deus, co to ma znaczyć?!

Deus Ex Machina
…chyba zmienił się faworyt. Sorry, Winnetou.

Pierwszy
(znika jak poprzedni.)

Dziewiąta

To żeśmy sobie pograli.
(Znika, a na jej miejscu pojawia się czerwony napis Dead End.)


Ósmy
Hm… no dobra, do reszty się nie włamię.
(Znów przebiera palcami po klawiaturze energicznie.)
Ale chyba już wiem, co z was za jedni. Chwała ci za monitoring, Deus.

Deus Ex Machina

Cóż, nie ja stworzyłem monitoring.
(Opiera czoło na ręce i wzdycha ciężko.)

Ósmy
To przykre. Taki wspaniały wynalazek.
(Zaczyna podśpiewywać, Piąty, Szósta i Dwunasty mu wtórują)
We are the champions, my friend
And we’ll keep on fighting to the end
We are the champions
We are the champions
No time for loosers
‘Cause we are the champions of the world

Freddie Mercury
(zły)
I gotta get me a game plan gotta shake you to the ground
(zwraca się do Deusa gniewnie)
Just give me what I know is mine

Deus Ex Machina
(zmęczonym głosem.)
Koniec spotkania.

Ósmy

Coś te twoje igrzyska krótkie będą, Deus. Słaba rozrywka ci się szykuje.
(Znika, bez napisu Dead End.)

(Piąty, Szósta i Dwunasty też znikają jak Ósmy. Pozostaje Deus Ex Machina i Mur Mur.)

Mur Mur
(wskazując na Freddiego)

Może i jemu dasz Pamiętnik?
Będzie fun.

Deus Ex Machina
(ignoruje Mur Mur)
…chyba powinienem rozsądniej dobierać użytkowników.

Freddie Mercury
(śpiewa niezrażony brakiem słuchaczy.)
Spread your wings and fly away…

Kurtyna
Ostatnio zmieniony 07 mar 2016, 01:28 przez Zwierz Hienisty, łącznie zmieniany 1 raz.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
An-Nah
mistrz
Posty: 482
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: mHroczne miasto Kraków

Postautor: An-Nah » 08 paź 2012, 21:42

Hieno, za podmianę Ósmej masz... Coś. Ładnie zapakowane Coś. Zrób z niego dobry użytek. :*
Come with me in the twilight of a summer night for awhile
Tell me of a story never ever told in the past

(...)

Fanatics find their heaven in never ending storming wind
Auguries of destruction be a lullaby for rebirth

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Postautor: Hermi » 09 paź 2012, 11:07

Kocham hakerów, (chyba, że jakiś młodociany próbuje mi się włamać na komputer), więc od razu mi się spodobało. Nie ma to jak załatwić sprawę przy pomocy klawiatury! :mrgreen:
Nie będę jak liść porwany przez wiatr
Nie będę także jak ocean bez fal
Nie będę się bała upadać by wstać
Być światłem wschodzącego dnia
Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 09 paź 2012, 17:05

Dziesiąty, Jedenasty i Dwunasty się pojawiają

Lepiej byłoby chyba pojawiają się.

A to:
Czwarty
(wygraża kajdankami)
Deus, to poważne naruszenie kanonu!

Było mocne :-D

No, może dlatego, że nie znam tego Mirai Nikki dzieło nie rzuciło mnie na kolana i nawet obecność informatyka nie pomogła... Może dlatego, że miał za mało (według mnie) ciekawego charakteru, może dlaczego, że liczyłam na jeszcze więcej dziwności (oprócz policjanta, cieciaka i tego porąbanego Freddiego Mercury :mrgreen: )... No ale wiem, że źle oceniam, bo nie znam kontekstu i nie wiem, o co tak naprawdę w tym chodziło.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 09 paź 2012, 18:11

Nu, my padania przed nami na kolana nie łakniemy, więc okej jest : P jeśli tylko tekst nie znudził, a trochę może - chociaż trochę - rozbawił, to nam wystarczy. I jak mówiliśmy, serial/manga to generalnie ganianie jednych za drugimi i próba powybijania się wzajemnie, na dodatek nieszczególnie dobrze zrobione. A nas cały czas dręczyła myśl, co by było gdyby jednym z Użytkowników był haker i shakował wszystkie podłączone do sieci telefony-Pamiętniki.
Oryginalna scenka - jak i zresztą wiele z tego, uhum, tworu - jest jeszcze bardziej zdominowana przez protagonistę, poniekąd dlatego ją wybraliśmy - w końcu laika nie zawala biegającymi na wszystkie strony postaciami. Zgubiłby się biedny laik jak nic, a i postaci ciekawych tam za wiele nie ma. Ale Czwartego nie mogliśmy tak zostawić, no nie mogliśmy.

Acz cieszymy się, że Freddie się podobał. Zastanawialiśmy się, czy wtłaczając tam jeszcze jego, nie przeginamy.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

DageRee
amator
Posty: 5
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:50
Kontaktowanie:

Postautor: DageRee » 26 kwie 2013, 09:51

Ciekawy i jakże komediowy dramat. Tak na początku najfajniejszych się pozbyć. Zgadzam się, że ósma była nudna, ale za to Dziewiątą, Szóstą i Siódmych uwielbiałam :)
pustka-intensywnosci.blogspot.com

Awatar użytkownika
Ero
debiutant
Posty: 83
Rejestracja: 14 sie 2012, 22:03

Postautor: Ero » 26 kwie 2013, 20:10

Podoba mi się. To z kanonem było mocne, jak to już ktoś powiedział xD A wprowadzenie Freddiego to świetny zabieg :mrgreen: Ogólnie rzecz ujmując - wrażenia jak najbardziej pozytywne c:

DuralT
uczeń
Posty: 31
Rejestracja: 06 mar 2016, 12:59

Re: [Mirai Nikki] Sprawa dla hakera

Postautor: DuralT » 06 mar 2016, 20:47

Za mało krwi jak na MN! Po prostu ich zabijał? Ot, tak? To trochę smutne. Nie można było, chociaż zrobić walki między drugą, a ósmym o pierwszego? Jakaś cyberprzestrzeń w której ona by szarżowała z siekierą by obronić swojego ukochanego?
Stwierdzę to co ósmy: Nudno. Mogłoby być więcej akcji, ale z drugiej strony to dramat i ma mieć w większości kwestie mówione.
Sam motyw z Freddim mi się bardzo spodobał. Już wiem jak można wprowadzić muzykę do scenariusza. :D

Awatar użytkownika
Skorpion
mistrz
Posty: 498
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: [Mirai Nikki] Sprawa dla hakera

Postautor: Skorpion » 06 mar 2016, 21:02

Obiecałem sobie, że poodkurzam niezbadane zakamarki forum w poszukiwaniu tekstów i trwało to... I prawdopodobnie, gdyby nie aktywność w temacie, nie miał bym pojęcia o istnieniu fika do pamiętników.
Najpierw;p
I tak to trwa przez dziesięć tomów i dwadzieścia sześć niespecjalnie ciekawych odcinków.
Ten komentarz zrobił mi dzień.

Mirai Nikki na wesoło ;) Każdy z uczestników wielkiej gry żyje jak widać w swoim świecie. Rozbroiło mnie "poważne naruszenie kanonu" i to jak idealnie z piosenkami wpasowywał się Freddie Mercury. Żałuję tylko, że dwójka nie pokazała swojego szaleństwa.
Obrazek

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: [Mirai Nikki] Sprawa dla hakera

Postautor: Zwierz Hienisty » 07 mar 2016, 01:21

Hyhy, dzięki, Skorpionie :> cieszę się, że naruszenie kanonu się podoba :>

DuralT pisze:Za mało krwi jak na MN! Po prostu ich zabijał? Ot, tak? To trochę smutne. Nie można było, chociaż zrobić walki między drugą, a ósmym o pierwszego? Jakaś cyberprzestrzeń w której ona by szarżowała z siekierą by obronić swojego ukochanego?
Stwierdzę to co ósmy: Nudno. Mogłoby być więcej akcji, ale z drugiej strony to dramat i ma mieć w większości kwestie mówione.
Sam motyw z Freddim mi się bardzo spodobał. Już wiem jak można wprowadzić muzykę do scenariusza. :D
Szczerze mówiąc, zamiarem było urżnięcie fabuły w drugim odcinku i generalnie zrobienie tego tak, by tego epickobezsensownego ganiania i krwi nie było :P poza tym nie wiem, jak można krwawo dokonać formatu pamięci xD o, ale w sumie mogła czymś rzucić. Siekierą dajmy na to. Hm, racja, racja.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!


Wróć do „Anime/Manga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość