Wilczyca [Temat z pierwszych stron gazet]

Tutaj wrzucamy fanfiki do innych dzieł literackich lub pół-literackich (jak komiksy).

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Hermi
noblista
Posty: 947
Rejestracja: 26 lut 2012, 16:42
Lokalizacja: Między Niebem a Piekłem
Kontaktowanie:

Wilczyca [Temat z pierwszych stron gazet]

Postautor: Hermi » 28 sty 2013, 16:28

Dziękuję Lill z Kącika za pomoc, byłam wyjątkowo nieposłuszną alfą. ;-)


Tytuł: "Wilczyca" 
Fandom: "Temat z pierwszych stron gazet" http://forum.vampirciowo.pl/viewtopic.php?t=502
Opis: Wilczyca uciekła z klatki. Zdecyduje się na walkę czy dalszą ucieczkę? 
Status: zakończone. 

Bardzo zmieniła się przez ostatnie dziesięć lat. W torebce znajdowały się pieniądze, dowód i paszport. Zamierzała uciec jak najdalej od męża. Nigdy nie przyjaźniła się z wieloma ludźmi, niestety świat działa w ten sposób, że z czasem liczba przyjaciół maleje, a liczba wrogów się zwiększa. W tej chwili nie miała przyjaciół, a wroga tylko jednego – tego, z którym mieszkała. Zazwyczaj ludzie kolegują się z sąsiadami. Jej sąsiadki były wredne i wścibskie, przeżyły młodość jako kury domowe i nie rozumiały wilczycy zamkniętej w klatce. Najbardziej ciążyła świadomość, że sama dobrowolnie weszła do tej klatki, patrzyła spokojnie, jak zatrzaskują się za nią kraty i przez długi czas nie robiła nic, żeby uciec... Całe lata minęły, zanim zdecydowała się na opuszczenie tego więzienia, na które się skazała. Teraz biegła jak najdalej, żeby nigdy więcej tam nie wrócić. Uciekała jak wilk przed myśliwym. 
Jakże żałosny był jednak drapieżnik uciekający przed takim myśliwym! Nie ścigała jej zajadła sfora. a jeden wściekły kundel, który nie powinien mieć okazji nawet na nią warknąć, cóż dopiero ją zranić... A jednak przez tyle lat stał na drodze do jej wolności. On był tak potężny czy ona tak słaba? Gdzie podziała się niezależna, piękna wilczyca, którą podziwiało tak wielu? Kiedy zastąpiła ją suka podkulająca ogon na pierwszy znak niezadowolenia pana? A jednak... Nosiła czerwone buty jako ostatni symbol dawnej niezależności. Może więc nie stała się całkiem zniewolona. 
Kobieta zatrzymała się gwałtownie. Nie odzyska wolności, uciekając. Już zawsze będzie się bała, że mąż ją znajdzie. Musi stanąć do walki albo wiecznie będzie się kulić ze strachu i chować. Nie może walczyć w takim stanie. Musi odzyskać przynajmniej część dawnej siły, zrobić krok na własną ziemię, inaczej przegra i pokornie wróci do życia – nieżycia. 
Nie miała przyjaciół... On chciał kontrolować każdy aspekt jej życia, ale czy mu się to udało? Szybkim krokiem skręciła w boczną uliczkę. Kierowała się w stronę wąwozu. 

*~*~*~*~*~*~* *~*~*~*~*~*~* 

Wilczyca schroniła się pomiędzy krzewami. Była głodna, życie w klatce przyzwyczaiło ją do ludzi przynoszących jedzenie. Tutaj na niewielkim obszarze zieleni nie było dużych zwierząt, pożywiła się kilkoma drobnymi ssakami, które miały pecha znaleźć się w zasięgu jej szybkich łap i głodnej paszczy. Mimo to głód nie został do końca zaspokojony. Czuła się jednak znacznie lepiej niż w pierwszych dniach po ucieczce. Długo trwało, zanim przyzwyczaiła się do wolności. Wolność nie była celem, lecz szansą na inne życie. 
Wilczyca marzyła o watasze wilków podobnych do niej. Równie wolnych, nienawidzących klatek i sideł. Tutaj jednak ich nie było. Czy gdzieś jeszcze pozostała wataha gotowa ją przyjąć? Z głębi wilczej piersi wydobyło się ciężkie, nieomal ludzkie westchnienie. Wilczyca zasnęła, śniąc wilcze sny o polowaniach na jelenie, o braterstwie kłów i pazurów... 


*~*~*~*~*~*~* *~*~*~*~*~*~* 

Był głupcem. Symbole mają moc. Zostają umieszczone w niektórych miejscach jako informacja, a czasami ostrzeżenie. Niektóre symbole mają chronić przed złem lub przed czymś, czego ludzie nie rozumieją. Niszczenie symboli oznacza niszczenie ochronnej bariery. Nie można bezkarnie naruszać porządku. Rozgniewana ciemność poruszyła się... 

*~*~*~*~*~*~* *~*~*~*~*~*~* 

Otoczyła go wataha wilków. Nie trzeba było być znawcą wilczej natury, żeby wiedzieć, że są rozgniewane. Skąd tu sfora tych szarych kundli? Przecież z ZOO uciekła tylko jedna suka. Nóż kuchenny, który zabrał na wszelki wypadek, znajdował się w aktówce. Aktówka była zamknięta. Wątpił, żeby udało mu się ją otworzyć, nie wywołując ataku furii u watahy. 
Próbował więc przemawiać uspokajająco. W końcu to tylko głupie zwierzęta! A może raczej powinien przybrać władczy ton? Za późno na zmianę strategii. Zrobił krok do tyłu.... Jedna z samic rzuciła się na niego w milczeniu, bo wilki zabijają w ciszy. Wataha przyglądała się krótkiej walce. 

*~*~*~*~*~*~* *~*~*~*~*~*~* 

Policjanci odnaleźli ją w małej chacie na skraju wsi i poinformowali o tragicznej śmierci męża. Nie musiała udawać szoku czy smutku, w końcu spędziła z nim całe lata. Podziękowała staruszce za gościnność, obiecała odwiedzać wieś i wróciła do domu. 
O szarej wilczycy więcej nie pisano. Sposób śmierci pewnego średniozamożnego cywila udało się utrzymać w tajemnicy, a kolejnych wypadków tego typu nie było. Policja przeczesywała pobliskie lasy, ale bezskutecznie. Wyglądało na to, że szara wilczyca przeniosła się w inne rejony. 

Gdzieś daleko wilczyca-uciekinierka biegła w przyszłość w towarzystwie wilczych braci i sióstr. 
Ostatnio zmieniony 19 maja 2013, 12:07 przez Hermi, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie będę jak liść porwany przez wiatr
Nie będę także jak ocean bez fal
Nie będę się bała upadać by wstać
Być światłem wschodzącego dnia
Autor Nieznany - Czarna noc (parafraza)

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2035
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 28 sty 2013, 19:29

No, chyba wszyscy, którzy czytali opowiadanie Hiena, mieli przeczucie, że tak to powinno się skończyć i jaki jest symbolizm wilka zbiegłego z Zoo, jednak podoba mi się sposób, w jaki to rozwiązałaś. I podoba mi się narracja na samym początku:
Hermi pisze:Jakże żałosny był jednak drapieżnik uciekający przed takim myśliwym! Nie ścigała jej zajadła sfora. a jeden wściekły kundel, który nie powinien mieć okazji nawet na nią warknąć, cóż dopiero ją zranić... A jednak przez tyle lat stał na drodze do jej wolności. On był tak potężny czy ona tak słaba? Gdzie podziała się niezależna, piękna wilczyca, którą podziwiało tak wielu? Kiedy zastąpiła ją suka podkulająca ogon na pierwszy znak niezadowolenia pana? A jednak... Nosiła czerwone buty jako ostatni symbol dawnej niezależności. Może więc nie stała się całkiem zniewolona.

Przy okazji przypomniałaś mi, że powinnam zacząć pisać moją wersję z gościnnymi występami Magnusa, Glorii i ich wilka.

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 28 sty 2013, 19:40

Hermiś, to opowiadanie jest słodziutkie X3 i takie rozkoszne! Doczekaliśmy się pierwszego fanfika, ojejku. Jesteśmy przejęci. Wydrukujemy i poobrysowujemy serd... ykhm, wilczkami.
Ale aż nas zachęciłaś do trącenia wreszcie tego strupiałego opowiadania naszego, może się weźmiemy.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Postautor: Astroni » 29 sty 2013, 09:48

RedHatMeg pisze:
Zwierz Hienisty pisze:Doczekaliśmy się pierwszego fanfika, ojejku. Jesteśmy przejęci. Wydrukujemy i poobrysowujemy serd... ykhm, wilczkami.

W sumie to mam kolejną osobę, której zazdroszczę w kwestii opowiadań autorskich. Najpierw Vampi z jej rzeszą fanów ISETu, a teraz Hien z fanfikiem do jej/jego/ich opowiadania.


Bzdura i tak ja mam najfajniej z tym moim jednym jedynym fanfikiem :mrgreen:

A dzieło całkiem sympatyczne, choć oczywiście nie byłam w temacie i nie jestem pewna, czy zinterpretowałam wszystko właściwie. Tylko długość tych fragmencików mi przeszkadzała - nie lubię, kiedy opowiadanie jest tak pocięte, że przypomina raczej zbiór notatek policyjnych. Ale pomijając to, było fajnie.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).


Wróć do „Książki/Komiksy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość