Najgorsze z najgorszych

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2042
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Lokalizacja: Warszawa Rembertów
Kontaktowanie:

Najgorsze z najgorszych

Postautor: RedHatMeg » 04 lip 2018, 18:14

Pomyślałam, że warto by było zrobić temat o filmach, adaptacjach, serialach, książkach anime itd., które uważamy za najgorsze rzeczy, z którymi mieliśmy do czynienia.

Oczywiście, wyrzucamy stąd opka i fanfiki (bo o nich jest poniekąd temat tutaj: viewtopic.php?f=14&t=456 ), i skupiamy się na całej reszcie. Bo na pewno każdy z nas ma jakiś twór, który nienawidzi.

Pozwolę sobie zacząć od "Ostatniego dobrego człowieka". W tym "filozoficznym thrillerze" jest tyle rzeczy źle, że mogłabym Wam zrobić o tym całą tyradę. Od stwierdzenia, że cynicy byli nazywani psimi filozofami, bo chcieli być jak psy, poprzez laskę, która ni z gruchy ni z pietruchy tłumaczy teorię względności randomowym pasażerom pociągu, po sam fakt, że gościu, który zdradza żonę (a ta zdrada jest chyba tylko po to, aby zaliczyć standardową kliszę "protagonista ma romans z kobitą, z którą współpracuje"), jest wciągany w poczet dwudziestu ośmiu sprawiedliwych, którzy zaczynają umierać na całym świecie, a których istnienie ma powstrzymać koniec świata. W ogóle sama filozofia jest tam traktowana po macoszemu.

To na razie tyle z mojej strony. Jakie wy znać potworki?

Awatar użytkownika
Sylwcia
amator
Posty: 1
Rejestracja: 31 paź 2018, 14:24

Re: Najgorsze z najgorszych

Postautor: Sylwcia » 31 paź 2018, 15:48

Hm, chyba dowolny film na podstawie gry był kiepski. Mnie np. boli Warcraft, bo film jako film jest okej, ale jako ekranizacja "prawdziwej" historii Warcrafta to jedna wielka tragedia (pewnie to samo mogą powiedzieć miłośnicy Władcy Pierścieni). Praktycznie wszystkie najważniejsze wydarzenia zostały pozmieniane, dodano nowe postacie, które w filmie miały spore znaczenie, a w "rzeczywistości" nigdy nie istniały, no i ostatecznie film kończy się pełną nadziei sceną jak Przymierze bojowo krzyczy w Stormwind, które w oryginalnej historii zostało w tym momencie zrównane z ziemią, a samo Przymierze w ogóle jeszcze nie istniało. Tragedia.

No, wyżyłam się.
Obrazek


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość