Hien poleca

Tutaj wrzucamy teksty publicystyczne.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Hien poleca

Postautor: Zwierz Hienisty » 16 gru 2016, 20:14

Zachęcony swojego czasu przez Mir, w celu podłej mangopropagandy i sprawienia, by niekupujący mang wyskoczyli z oszczędności w pierwszym lepszym sklepie komiksowym, postanowiłem po prostu opisać fajne lub dobre tytuły, które mogę polecić z tych czy innych przyczyn.
W pierwszej chwili wydawało mi się, że takich polecanych tytułów nie będzie dużo, ale natknąłem się na pewną trudność – sporą rozbieżność tematyczną. Rzecz zrozumiała wszak, że jeśli ktoś szuka romansu, to horror mu się nie spodoba, a jeśli ktoś nie sięgał po mangę wcześniej, niewiele wyniesie z tytułów wymagających rozległej wiedzy o kulturze japońskiej i skodyfikowanych sposobach wyrazu w samej mandze.
Dlatego też przedstawię tytuły różne – z uzasadnieniem, dlaczego właśnie te. Krótko, mam nadzieję, że bez spojlerów czy zbyt istotnych informacji, które mogłyby trochę zepsuć czytanie.
Zaczynajmy więc!

Magical x Miracle

Obrazek

Na pierwszy ogień idzie sześciotomowa manga Magical x Miracle. Czytałem już kawał czasu temu, ale wrażenie mniej więcej pamiętam, poza tym polecałem ostatnio Meg i fajnie byłoby wiedzieć, co sądzi o tej opowiastce. Jest to w zasadzie prosta historyjka z zabarwieniem komediowym – młodziutka adeptka magii, Merleawe, wygląda zupełnie jak zaginiony Wielki Mag, więc nie dziwne, że pewnego dnia zostaje porwana z ulicy celem angażu jako sobowtór. W imię bezpieczeństwa kraju, oczywiście, i – co równie oczywiste – musi bez zdemaskowania zmierzyć się z wieloma sytuacjami, takimi jak na przykład interakcje z narzeczoną zaginionego. Fabuła jest bardzo prosta, operuje licznymi kliszami, Merleawe czekają także pewne przeszkody uczuciowe, jest pan z Tragiczną Przeszłością, schematów po horyzont, jak to bywa w tytułach przeznaczonych dla młodszych nastolatek.
Pod cukierkową grafiką i bardzo, bardzo wielkooką bohaterką kryje się jednak coś więcej niż mogłoby oferować na przykład Tokyo Mew Mew, które można czytać głównie dla dezynfekcji mózgu ogromnymi ilościami radosnej głupoty. Tak planowałem też czytać Magical x Miracle i przeżyłem pewne zaskoczenie, zdecydowanie pozytywne zresztą.
Ta manga po prostu wprowadza do doskonale znanego z takich „arcydzieł” jak Fushigi Yuugi coś, czego nikt by się tam nie spodziewał – sens. Znaleźć go można trochę w poprowadzeniu fabuły – mimo iż nadal mamy do czynienia z bardzo młodzieżową i dość schematyczną rzeczą, niewiele dzieje się na zasadzie deus ex machina. Na fabułę niebanalny wpływ ma bohaterka, co wcale nie jest takie oczywiste, gdy wspomnimy te bezwolne i nijakie lub po prostu głupie panny, wokół jakich kręcą się takie tytuły.
Zgodnie z regułą gatunku mamy trochę Tragicznej Przeszłości, trochę komedii, trochę rozterek, ale wszystko tak zbilansowane, że żaden z tych elementów nie przytłacza. Nie ma ani wybitnie głupiego humoru, ani darcia szat, ani długich sesji szlochu, dzięki czemu całość jest przyjemna w odbiorze i zdatna do czytania prawie dla każdego.
Tu i tam manga ta klasyfikowana jest jako josei, czyli tytuł skierowany do dorosłych kobiet. Poniekąd rozumiem, dlaczego tak się dzieje – Magical x Miracle buduje na schematach historię nieco inną od typowych szojek z magią – ale mimo wszystko ja klasyfikuję ten tytuł raczej jako właśnie takowe shoujo – po prostu tu nie mamy dekonstrukcji, tylko polemikę ze schematem skierowaną mimo wszystko raczej do młodzieży i podaną w taki sposób, by ta młodzież miała szansę to zrozumieć.
Zatem spokojnie przybijam pieczątkę na Magical x Miracle z zastrzeżeniem, że jeżeli ktoś nie trawi szojek z magią nawet jako dziełek do wyśmiania znajdujących się w nich głupot, albo oczekuje tylko rzeczy podobnej do Madoki, to raczej nie jest tytuł dla niego.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: Hien poleca

Postautor: Zwierz Hienisty » 06 mar 2017, 20:09

Nikogo nie obeszły hienie opinie na temat poprzedniej mangi, ale tego to ja naprawdę nie mogę wam nie pokazać.

Black Lion

Obrazek

Jest pewien problem ze starszymi tytułami. Zwykle po latach tracą ten powiew świeżości, jakim były swojego czasu, i zaczynają trącić myszką. Ale – jak wszyscy wiedzą – ja myszki lubię i chętnie sięgam po stare mangi. Tym razem przedstawię Wam Black Lion Go Nagaia.
Mam na ten tytuł jedno słowo: arcydzieło.
Kreacja postaci to po prostu majstersztyk, a żeby w pełno docenić kunszt fabuły, musiałem nieraz przerywać lekturę i odkładać na później, by wszystkie informacje poukładały się w głowie. Jednocześnie – mimo obficie lejącej się krwi, czego zresztą można się spodziewać po opowieści o ninja – manga nie przytłacza, lecz oferuje doskonałą rozrywkę, po której może pozostać tylko niedosyt. Rzadko zdarza się natknąć na dzieło tak pełne i zachwycające, które można polecić absolutnie każdemu – a jednak takowe istnieją i nie dziwię się, że od tej pory ciężko znaleźć w mandze i anime coś, co dorównałoby temu komiksowi – na palcach mogę policzyć wszystko, co było na chociażby zbliżonym poziomie.
Chyba tylko Vividred Operation ma u mnie równie wysokie noty. Tytuły te łączy jedna ważna cecha – całkowity brak jakiegokolwiek sensu.
Black Lion to festiwal wybornej głupoty – dzieło to rozpoczyna się niczym zwykła opowieść o ninja z głównym tematem jako zemsta za śmierć ukochanej i przez pewien czas obserwujemy, jak doszło do owej śmierci i później – jak bohater trenuje i szykuje się do odwetu. Standardowa sztampa, jakiej nie ruszyłyby obecnie nawet naprawdę kiepskie tytuły, bo temat rozjechano już tak, że nawet przejechanie po nim walcem nie zmienia już nic. Ale czego się spodziewać po mandze z końca lat 70.? No dobrze, po drodze były co prawda jeszcze jakieś seksy z duchem, i to seksy bez zabezpieczenia, ale nieważne, mamy zemstę. Zemstę w sumie nie wiadomo, po co, bo fabuła zdecydowanie nie ma piątej klepki i szybko ewoluuje w podróże w czasie, cyborgi i kosmicznego mamuta masowej zagłady. Zemsta jakaś była, ale o niej zapomniano i się biedna zmyła. W sumie to się nie dziwię – fabuła nie wytrzymała takich warunków pracy, też bym nie wytrzymał, zwłaszcza że wygląda to na zamierzony i celowy mobbing tej nieszczęsnej fabuły.
Tak, ten tytuł sięgnął dna i puka weń od spodu. I to właśnie w nim najlepsze.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Tatanka
uczeń
Posty: 29
Rejestracja: 18 maja 2016, 10:12

Re: Hien poleca

Postautor: Tatanka » 08 mar 2017, 12:25

Stwierdzenie, że sięgnął dna oznacza, że jest to komiks lekki, łatwy i przyjemny, nienaruszający żadnych zwojów mózgowych, pozostawiając uczucie przyjemności bez widocznego powodu niczym muzyka disco polo?
"Walczy się pasją, zwycięża rozumem"
Doktor

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: Hien poleca

Postautor: Zwierz Hienisty » 09 mar 2017, 20:34

To taka rozrywka, która naprawdę rozrywa mózg w malowniczym wybuchu, więc to raczej takie zmartwychwstanie dla mózgu niż lekkie, miłe i przyjemne ;) Z disco polo porównałbym to raczej do "Justysi" Milano. To jest tak złe, że aż dobre. Jak ktoś nie lubi dramatycznie złej fikcji, to będzie raczej męka niż rozrywka :<
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!


Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość