[Władca pierścieni] Sanatorium

Tutaj wrzucamy fanfiki do innych dzieł literackich lub pół-literackich (jak komiksy).

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Tatanka
uczeń
Posty: 29
Rejestracja: 18 maja 2016, 10:12

[Władca pierścieni] Sanatorium

Postautor: Tatanka » 13 maja 2018, 17:02

Tytuł: "Sanatorium"
Fandom: Władca pierścieni.
Znajomość fandomu: niekonieczna
Opis: Kilkadziesiąt lat po wydarzeniach w "Powrocie króla" wciąż pozostaje pewna nierozwiązana kwestia. Ostatni elf w Śródziemiu gromadzi wokół siebie specjalistów i podejmuje się niezwykle trudnego zadania.
Status: to skomplikowane. Na razie jest to miniatura, ale może się to zmienić.

Elf i hobbit szli kamiennym korytarzem żywo dyskutując.
- Ellandel, jesteś pewien, że to ma sens?
- Jak najbardziej, Bob. Jesteś najlepiej przygotowany do tej roli.
- Ale to jest Twoje dzieło, ostatnie dzieło elfów w Śródziemiu. To wy, elfowie dysponujecie magią, mocą uzdrawiania, mądrością...
- I właśnie dlatego przez ostatnie 20 lat uczyłeś się ode mnie i z elfich ksiąg.
- Mimo wszystko boję się... Wiem, że moi pacjenci pochodzą od elfów, ale tyle lat pod wpływem czarnej magii... Nie wiem, czy to się uda.
- Ja też nie, przyjacielu... Może dopiero w trzecim czy czwartym pokoleniu... wciąż jednak mam nadzieję, że uda się ich uratować. Ja nie mogę im pomóc. Wiesz jak na mnie reagują.
- Wiem... - Bob westchnął.
- Spokojnie Bob - rzekł po chwili elf - za każdym razem przez to przechodzisz i za każdym razem robisz krok do przodu. Tym razem też ci się uda, zobaczysz.
Po chwili zatrzymali się przy opancerzonych drzwiach. Niziołek głęboko odetchnął i nacisnął klamkę.
- Powodzenia przyjacielu! - powiedział elf i poszedł korytarzem dalej.
Bob wszedł do przedsionka, gdzie zasalutowali mu dwaj żołnierze. Jeden z nich wyjął ciężki pęk kluczy i otworzył następne drzwi. Bob wszedł przez nie do niewielkiego pokoju bez okien, a drzwi zamknęły się za nim. Usiadł na fotelu przy drzwiach, wyjął z kieszeni ołówek i notatnik i starał się nie patrzeć na leżankę po drugiej stronie pokoju. Po chwili jednak podkręcił lampę, by było trochę jaśniej i spojrzał na pacjenta przykutego do leżanki łańcuchami. Ten leżał nieruchomo patrząc w sufit.
- Witaj Gharg! Wiem, że tego nie lubisz, ale musimy to zrobić. Im szybciej będziesz odpowiadał na pytania, tym szybciej wrócisz, do rezerwatu, do kolegów.
Pacjent odwrócił głowę i spojrzał na Boba. Na chwilę przez jego twarz przebiegł grymas nienawiści, ale zaraz zniknął.
- Mów! - powiedział twardym, chrapliwym głosem.
- Dobrze, zaczynajmy! Wróćmy na chwilę do twojego dzieciństwa, gdy byłeś małym orkiem. Co ciebie najbardziej przerażało?...
"Walczy się pasją, zwycięża rozumem"
Doktor

Wróć do „Książki/Komiksy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości