Strach przed tym co nowe

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2561
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Strach przed tym co nowe

Postautor: Vampircia » 26 paź 2019, 12:00

Do założenia tego tematu natchnął mnie taki pogląd, z którym wciąż się spotykam, że komputer/internet to coś złego, bo odciąga nas od prawdziwego świata, a przecież prawdziwy świat jest lepszy, bo słoneczko i ludzie. Z jednej strony rozumiem ten pogląd, a z drugiej mnie denerwuje i chcę dziś napisać o tym coś więcej.
Ogólnie ludzie mają taką mentalność, że jak coś jest nowe, to jest złe. Komputer i internet to w sumie bardzo nowe wynalazki, więc ludzie, którzy dużo czasu spędzają przy kompie w pewnym sensie uchodzą za dziwaków i nolifów. I oczywiście, nadmiar wszystkiego jest niedobry, od wszystkiego można się uzależnić i wszystko w jakiś sposób może obrócić się przeciwko nam. Ale denerwuje mnie, że nawet społeczeństwa bardzo tolerancyjne i rozwinięte wciąż nie dorosły jeszcze do tego, by w pełni zaakceptować to, że można być np. zagorzałym graczem i przy tym normalnym człowiekiem. Jak ktoś cały swój wolny czas poświęca na czytanie książek to spoko, ale jak go spędzasz przy kompie, to już be. Chyba prawie każdy z nas w coś ucieka, czy to książki, filmy, seriale, gry, media społecznościowe, sport, zakupy... Co za różnica? Mechanizm jest ten sam. Np. są osoby, które jak jadą na wakacje to biorą ze sobą masę książek i przez większość czasu tylko siedzą i czytają. I co, większość osób pewnie powie, że fajnie. I ja nie twierdzę, że to coś złego, ale np. dla mnie to byłoby marnowanie czasu, bo wolałabym połazić i poeksplorować. A jak ktoś np. w wakacje chce przez większość czasu siedzieć w internetach, bo lubi to co? To już źle, bo to przecież uciekanie w nierealny świat, prawda? Sęk w tym, że to dokładnie to samo, co czytanie książek lub oglądanie filmów. Nie wiem, czy kojarzycie, ale powstała kiedyś taka książka... pewnie przekręcę tytuł, bo nie znam polskiej wersji... "Wszystko co złe jest tak naprawdę dobre". Coś w tym stylu. Autor między innymi stworzył taki zabieg myślowy: wyobraźcie sobie, że komputery powstały przed książkami. Jak myślicie, jak by to zmieniło podejście do książek? Np. są czymś gorszym, bo czytanie jest pasywne itp.
W każdym razie, co za różnica, jak ktoś lubi spędzać czas? Nie każdy ma ochotę chodzić na spacery i napawać się słoneczkiem. Niech każdy robi to co lubi. Jak internety ci przeszkadzają, spoko, rób to, co ci odpowiada. Jak wolisz świat wirtualny, spoko, o ile nie zaniedbujesz przez to swoich obowiązków. Przestańmy wreszcie bać się nowości i zacznijmy patrzeć na świat w czterech wymiarach.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2091
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Re: Strach przed tym co nowe

Postautor: RedHatMeg » 26 paź 2019, 12:44

O książkach i telewizji też mówi się, że są złe... Mól książkowy jest również dziwakiem i się kojarzy z takim kujonem, który nic nie wie o prawdziwym życiu, bo tylko siedzi i książki czyta.

Ten lęk przed nowościami jest zrozumiały, bo każda zmiana niesie ze sobą pewne konsekwencje społeczno-ekonomiczne. Czasami ludzie wyolbrzymiają pewne zagrożenia, a czasami nie. Natomiast ktoś zwrócił uwagę na to, że gdyby niektórzy rodzice zainteresowali się tym, co robią ich dzieci w internecie; gdyby, np. niektórzy rodzice popatrzyli co ich pociechy umieją zbudować w Minecrafcie, zamiast uważać to za stratę czasu, być może mieliby z nimi lepsze relacje.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości