Mary Sue

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: An-Nah » 19 wrz 2019, 21:52

Vampircia pisze:
An-Nah pisze:Obie panie potrafią być bezwzględne (choć pani numer jeden na początku nie ma jeszcze żadnego trupa na koncie, pani numer dwa za to... cóż, powiedzmy, że zabijanie potrafi jej sprawiać przyjemność...)

Dla mnie to kwintesencja dobrej MS. Nie lubię delikatnych dziewczątek.


Haha, kiedyś w dyskusji o krzyczących niewiastach w mediach przyznałam się, że moje bohaterki krzyczą... jak wchodzą w tryb rage.
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 20 wrz 2019, 15:15

A kim są twoje Mary Sue? Bo ja już miałam pół-Vulcancę wojowniczkę służącą złemu tyranowi, kobietę drwala, córkę Doktora, menadżerkę łowczynię fortun oraz masę innych, o których nie zawsze chciałabym pamiętać. A teraz piszę MS, która początkowo miała być wzorowana na tej pierwszej, żeby odświeżyć klasykę, ale jak zwykle postanowiła sama wymyśli sobie osobowość i zamiast być totalnym badassem, to przeżywa rozterki z powodu swoich niecnych występków, jest karierowiczką i konfidentem, a robi, to co robi, nie dlatego, że jest odważna i zuo jej nie straszne, ale po to, żeby chronić własny tyłek. I teraz zastanawiam się, co zrobić, żeby tą postać w ogóle dało się polubić :lol:
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: An-Nah » 24 wrz 2019, 21:40

O jeżuniu, ileż tego było w moim życiu...

Miałam w przeszłości i mam teraz
- Najmłodszą z trzech sióstr, spokrewnionych z pewnym złowrogim milionerem, wszystkie trzy dostały się pod jego opiekę po śmierci rodziców i wszystkie trzy miały epickie historie, ale najmłodsza była najważniejsza, miała zdolności telepatyczne, owijała sobie wokół paluszka kanonicznych bohaterów.
- Dziewczynę która podobnie ta powyżej zaczynała od bycia dzieckiem wpychającym się między kanonicznych bohaterów, a potem dorastała, niemal kończyła ksenomedycynę, ale rzucała ją żeby być hm, czymś na kształt samozwańczej obrończyni honoru pewnej kosmitki-polityczki :P Fanatyczka, "mała furia" jak ją nazywałam. Bez kija nie podchodź, tylko, ups, to ona potrafiła zabić kijem na sto sposobów. Moja absolutnie ukochana ever marysujka, śmiertelnie zakochana w kobiecie, której honoru i interesów broniła :P (obiekt uczuć był ukochaną postacią An) (i jest do dziś :P) (A Kate jest jednym z moich ukochanych dzieci)
- Bardzo potężną rudą telepatkę, która poza byciem potężną rudą telepatką zajmowała się też uciekaniem przed połową galaktyki chcącą ją dorwać, próbowaniem zbudowania sobie szczęśliwego życia z (bardzo nudnym, z perspektywy czasu) ukochanym i w końcu płaceniem kolejnych ceny za swoją moc i na koniec tragiczną śmiercią, która pozostawiła (bardzo nudnego) ukochanego samotnie wychowującego ich dziecko (nie pamiętam, o co miało z dzieckiem chodzić, zabijcie mnie) i walczącego w pokój we wszechświecie w imię pamięci o zmarłej ukochanej. Telenowela jak nic. Chyba jedyna z tego zestawienia, którą wtedy uwielbiałam, a która teraz jest dla mnie mocno meh.
- Panią pilot, która była najlepsza, oczywiście, i która wplątała się w aferę polityczną, a gdzieś w tle było zagrożenie z kosmosu. W zasadzie tu nie pamiętam wiele, poza tym, że zrobiłam jej fajny design wizualny.
- Bardzo mającą wylane na wszystkich karnie przeniesioną do Hogwartu polską czarownicę, która miała talent do wyszukiwania niewygodnych politycznie informacji, będąc Gryfonką przyjaźniła się ze Ślizgonką (bo gardziła tradycyjnymi układami domów), a po skończeniu szkoły wpakowała się w magiczno-kryminalną aferę, została teoretykiem magii i ohajtała się z Harrym, bo tak An wyszło z fabuły.
- Wszystkie moje ukochane dziewczyny z Dragon Age oraz Mass Effecta, czyli Saliyę Mahariel, Melindę Hawke, Lyenne Lavellan, Janine Shepard i Parvati Ryder. Bo sorry, ale struktura gier sprawia, że twoja postać ma wiele cech przypisywanych Mary Sue :P
- No i dwie panie opisane w poprzednim poście. Ta druga jest... hm, jej kanoniczny pierwowzór jest antagonistką i tą złą, lol. Kanoniczny pierwowzór tej pierwszej jest moim ukochanym archetypem bezczelnej wpychającej się wszędzie dziewcznki.
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 25 wrz 2019, 20:48

Tak się zastanawiam, ile potrzeba żeńskich OC w obrębie jednego fika, żeby został uznany za "wojujący feminizm".
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1263
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Miryoku » 25 wrz 2019, 21:10

Dla niektórych jedna postać żeńska czy czarnoskóra to już POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA REEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 25 wrz 2019, 21:18

W sumie ten temat jest wart pociągnięcia, ale może nie tutaj. Może we "wszystkim co kontrowersyjne"?
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: An-Nah » 27 wrz 2019, 22:55

Ja zawsze mam wojujący feminizm w tekstach które piszę, napisałam powieść, gdzie jedyny biały, heteroseksualny mężczyzna miał ekwiwalent choroby autoimmunologicznej i wynikającą z tego depresję. A reszta jak była nawet biała, to była nie hetero :P Trzy główne bohaterki, w tym jedna czarna, dwie pozostałe były bi i skończyły w polizwiązku z facetem jednej z nich. Która przy okazji nogi nie miała :P
Tumblropowieść :3

Teraz ficzki piszę w fandomie, który jedzie na postaciach używających męskich zaimków (fandom jednakowoż już dawno uznał, że pojęcie płci w odniesieniu do robotów nie istnieje :P), to ja i tak wygrzebię takie, które używają zaimków żeńskich. I będę kochać.
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 28 wrz 2019, 12:07

Chodzi o to, że masz w ficzku żeńskie roboty, czy na jakiej zasadzie to działa? Ja lubię wymyślać obcych, u których nie ma pojęcia płci.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
MSM44
amator
Posty: 16
Rejestracja: 07 sie 2019, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mary Sue

Postautor: MSM44 » 30 wrz 2019, 20:00

Jeśli chodzi o moje ulubione Mary Sue to są postacie z uniwersum Fundacji SCP. Są to: SCP-682 "Gad trudny do zabicia" Oraz SCP-76-2 "Abel"
Pierwszy to niebezpieczny potwór, którego próbuje zniszczyć fundacja, ale zawsze coś idzie nie tak i są wstanie zniszczyć go w 85%-90%.
Drugi to wojownik pragnący skąpać świat w krwi swych wrogów. Oprócz tego że jest to skrajny Deamager. To potrafi przyjąć cały magazynek bezpośrednio w głowę i dalej zabijać. Kilka razy Fundacja musiała nawet użyć broni atomowej by utrzymać go w przechowalni. Kilka bo choć da się zabić Abla to po jakimś czasie znów wraca do życia by zabijać. Chociaż można zdobyć jego szacunek (Wystarczy że jesteś w stanie z nim w czymś wygrać, a on uzna swoją porażkę(z czym nie większego problemu)), a później też się z nim dogadać.

Zalączam link do polskiej strony fundacji. http://scp-wiki.net.pl/main
Zapraszam na bloga NSFW.
https://msmhentai.blogspot.com/

Zapraszam na fanpage.
https://www.facebook.com/MSM44-2813368278692801/

Zapraszam na blog z novelkami
https://msm-novel.blogspot.com/

Zapraszam nao discord'a
https://discord.gg/qVSapQd

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 30 wrz 2019, 21:50

Czy wy też tak macie, że wasze OC same decydują kogo przelecieć i jakiej być orientacji, nawet jeśli początkowo zaplanowaliście dla nich coś zupełnie innego?
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: An-Nah » 02 paź 2019, 16:50

Vampircia pisze:Czy wy też tak macie, że wasze OC same decydują kogo przelecieć i jakiej być orientacji, nawet jeśli początkowo zaplanowaliście dla nich coś zupełnie innego?


Tak. Wszystkie moje postaci tak mają.

Inna rzecz, że moje postaci są z defaultu bi, a wyjątki zdarzają się rzadko, noale. Ale tak, miałam przypadki które planowałam na hetero a poleciały na kogoś własnej płci, miałam przypadki, które jak próbowałam im dobrać partnera kręciły nosem a potem oznajmiły, że są aseksualne, i może nie aromantyczne, ale nie zainteresowane związkami. Miałam też przypadek "Szefowa, nie chcesz wiedzieć, jaka jest moja seksualność". Ok.
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
MSM44
amator
Posty: 16
Rejestracja: 07 sie 2019, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mary Sue

Postautor: MSM44 » 02 paź 2019, 21:02

No moja jedyna poważniejsza historia to "Krew i Mamona". Tam właściwie wszystkie postacie mają określoną orientacje seksualną i jej nie zmieniają. Co prawda kilka postaci miało akty mogące uchodzić za nie dokończa zgodne zgodne z ich orientacją. Jednak zawsze było to podyktowane fabularnie same zainteresowane osoby stwierdzały, że nie było, źle, ale nie chciały tego powtarzać
Zapraszam na bloga NSFW.
https://msmhentai.blogspot.com/

Zapraszam na fanpage.
https://www.facebook.com/MSM44-2813368278692801/

Zapraszam na blog z novelkami
https://msm-novel.blogspot.com/

Zapraszam nao discord'a
https://discord.gg/qVSapQd

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1263
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Miryoku » 06 paź 2019, 08:36

Zwierz popkulturalny napisała tekst o MS https://zpopk.pl/mary-sue.html?fbclid=I ... czNJpwLzuo
Hyuu~!

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2122
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: RedHatMeg » 06 paź 2019, 09:10

Poniekąd zachęcona tym tekstem, postanowiłam powtórzyć sobie Terrible Writing Advice o Mary Sue. Tutaj macie stronę, gdzie nie tylko autor publikuje swoje video, ale i pisze swoje własne przemyślenia o poszczególnych tropach: http://jpbeaubien.com/terrible-writing- ... -mary-sue/

Generalnie facet mówi, że Mary Sue same w sobie nie są złe, tylko trzeba je odpowiednio zbalansować (on ogólnie ma takie podejście, że tropy nie są złe ani dobre; one po prostu są i wszystko zależy jak je się wykorzysta).

Pozwolę jeszcze wtrącić swoje trzy grosze, ponieważ ostatnio piszę fika z Saturninem i Adeliną, która jest takim trochę moim self-insertem i ten fik jest właściwie taki, że stanowi pewną nowość dla moich dwóch OC, chociażby dlatego, że jedna z postaci kanonicznych podsumowuje Saturnina, a Adelina musi się mierzyć z tym, że jej tymczasowi podopieczni to małe łajzy.

Zawsze jak piszę Adelinę, to się martwię, że odwracam uwagę od postaci, które ludzie rzeczywiście chcą czytać, ale moja jedyna czytelniczka powiedziała mi, że fik jest o tajemnicy i Adelina jest częścią tej tajemnicy, tak więc jej czas antenowy jest zrozumiały.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Mary Sue

Postautor: Vampircia » 06 paź 2019, 12:20

Z tego tekstu wynika, że klasyczna MS to postać bez problemów, a ja tego tak nie widzę. W moim odczuciu właśnie tragiczna przeszłość i radzenie sobie z przeciwnościami losu dodaje marysuizmu. Ale zgadzam się, że MS nie muszą być denerwujące.
Shoot first. Think never.


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości