Seriale

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2068
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: RedHatMeg » 07 sie 2016, 19:35

No więc zaproponowałam niedawno Mir wyzwanie, w którym każda z nas obejrzy pierwszy sezon pewnego serialu (Mir miała zapoznać się z Community, a ja z Orange is the New Black). Dzisiaj udało mi się wykonać wyzwanie, a oto moje wrażenia.

Ogólnie rzecz biorąc interesujący serial. Wiele postaci bardzo polubiłam - Claudette, Dayę, Red, Benneta (Johnny Bennet i jego miłość do Dayi, powinny być chronione!) i czekałam aż pojawią się w konkretnym odcinku flashbacki opisujące ich historie... Toteż kiedy nagle miałam flashbacki z przeszłości Chattman, byłam niepocieszona.

Ogólnie rzecz biorąc Chattman i Alex to najsłabsze postaci. I bardzo nieprzyjemne. Tak naprawdę wiele całkiem miłych postaci w tym serialu robi moralnie złe rzeczy. Cały ten plan dziewczyn, aby wrobić Pornowąsa niby był (do pewnego stopnia) uzasadniony wyższą koniecznością, ale jednak pozostawił po mnie pewien niesmak. To samo heca z "mocami" Tiffany... chociaż tak po prawdzie to wszyscy dookoła mówią, że to Chattman zaczęła i tylko ona jest winna, jakby zapomnieli, że to atletka pierwsza wkręciła Tiffany, a potem inne dziewczyny też brały w tym udział.

No i hej - jest tu, co prawda, fanatyczka religijna, ale jest też przeciwwaga do niej w postaci Yoga Jones i zakonnicy, więc wkurwu nie ma.

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Zwierz Hienisty » 21 sie 2016, 21:17

Hienu akurat Daya nie przypadła do gustu. Tzn. nie to, że jej nie lubi, bo to taka postać, że trudno mieć do niej jakieś szczególne pretensje, ale to taka typowa słodka kobietka, do której faceci się kleją. Jej związek z Bennetem wydaje się nam jakiś taki nijaki kompletnie, chociaż może to, że jest taki zwyczajny, nie jest koniecznie kiepskie, ale po prostu nie mają ani odrobiny charyzmy i w sumie się nawet nie znają. Generalnie wszystko związane z Dayą jest dość nijakie, też ten wątek z wrabianiem Pornstache'a. Zdumiewająco łatwo to poszło. Wystarczyło, że zapytała go o jego dzień i od razu śmiertelnie zadurzony? Srsly?
A Chapman i Alex są oparte na prawdziwych osobach, więc nie dziwne, że słabe. Realni ludzie często byliby w fikcji płaskimi postaciami, ale taka już jest fikcja, fikcję trzeba odbiorcy wyjaśnić, a rzeczywistość może szafować dowolną ilością absurdu i klisz. To samo zresztą dotyczy Pornstache'a, ta jego przemiana wobec Dayi była tak niemożebnie sztampowa i jego motywy, i jego odczucia... no ale potrafimy sobie to wyobrazić w rzeczywistości. Ino tak trochę bez sensu się wydaje, jak jest taki skrótowy ten wątek, ledwie parę scen.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 29 lis 2016, 13:39

Wiem, że część osób tutaj oglądała Stranger Things. Ja też obejrzałam. Macie jakieś rozkminy o tym, co mogłoby być w drugim sezonie?
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 513
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Skorpion » 29 lis 2016, 14:22

Są już ponoć trailery, ale nie chce mi się ich oglądać teraz.
Na bank powróci 11, możliwe, że powiedzą więcej o badaniach tej organizacji (nie chce mi się wierzyć, że tak po prostu odpuszczą). Fajnie, gdyby przedstawili inne dzieci z mocami. Wydaje mi się, że Will zyska możliwość podróżowania do "mrocznego świata".
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 29 lis 2016, 14:30

Ja tylko mam nadzieję, że nie zarżną tego w taki sposób jak zarżnięto Lost.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 513
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Skorpion » 29 lis 2016, 15:00

Lost to akurat doskonały przykład jak zjebać wszystko po świetnym początku.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 29 lis 2016, 15:05

Mam jeszcze teorię, że "mroczny świat" to tak naprawdę Kraków w zimie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 513
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Skorpion » 29 lis 2016, 15:29

Hm... Ciekawa teoria. Myślisz, że Willowi zaszkodził smog unoszący się nad Krakowem?
Obrazek

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 01 lut 2018, 20:48

Odkopuję wątek, bo właśnie skończyłam Dark i gdzieś się muszę wygadać. Ale na początek wielkie podziękowania dla Skorpiona za polecenie, bo serial idealnie trafił w mój gust i potrzebę obejrzenie czegoś tak kopiącego mózg (w sensie pozytywnym). A teraz o serialu.

Serial rewelacyjny. Po pierwszym odcinku miałam trochę za złe twórcom za cytat z Einsteina, bo wydawało mi się, że za dużo zdradza, ale jak się okazało później to było tylko złudzenie i tajemnica okazała się być taką przez duże T, a jej rozwiązanie mnie satysfakcjonuje. I mimo że zostało dużo pytań bez odpowiedzi (np. kim jest Noah i jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Claudia?) to nie wiem czy chcę drugi sezon. Pierwszy sezon to rewelacyjnie opowiedziana zamknięta całość i naprawdę ciężko będzie temu dorównać w drugim, a znam co najmniej dwa seriale, w których twórcy w drugim sezonie trochę za bardzo odlecieli i zgubili to co byłą atutem i magnesem pierwszego. Jeśli z czymś Dark mi się kojarzy, to od pierwszego odcinka jak bumerang wraca mi w pamięci opowiadanie Roberta Heinleina "Wszyscy wy zmartwychwstali..." (kto nie zna, niech lepiej przeczyta po obejrzeniu Dark), bo obie historie to dwie wariacje na ten same temat, chociaż Heinlein jest bardziej hardkorowy. To co mi się w serialu najbardziej podobało, to zepchnięcie na drugi plan "dziwności", a skupienie się na ludziach i ich reakcjach na wydarzenia. I to mnie najmocniej przykuło do ekranu a tajemnica była tylko przyprawą dodającą smaku całości.

I cały czas się zastanawiam, jak wyglądał by Dark, gdyby robili go Amerykanie, ale (mam nadzieję, że się mylę) chyba nie miałby takiej siły rażenia jak w wydaniu europejskim.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 513
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Skorpion » 09 paź 2018, 00:24

Skończyłem oglądać Z Lark Rise do Candleford i jestem trochę zaskoczony, że ruda lisica nie wzięła na sam koniec ślubu i w sumie wątek jej romansu został... tfu... stanął w miejscu. Serial fajny, bardzo polubiłem wszystkie baby (no, poza rudą lisicą). Z kolei każdy dziad irytował mnie wyjątkowo. Być może kiedyś wrócę do serialu, póki co zabieram się za kolejny.
Obrazek

Awatar użytkownika
Sylwcia
amator
Posty: 1
Rejestracja: 31 paź 2018, 14:24

Re: Seriale

Postautor: Sylwcia » 31 paź 2018, 15:28

Ja jestem właśnie po drugim sezonie Big Mouth i nadal nie mogę wyjść z podziwu ileż ten serial ma ukrytych wartości edukacyjnych :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 06 gru 2018, 13:58

Hitchcock powiedział, że „film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć” i tak się mniej więcej jest w przypadku 1983.

Historia zaczyna się 12 marca 1983 roku od wybuchów w największych miastach Polski, by później przeskoczyć o 20 lat i pokazać Polskę w 2003roku, w której nadal rządzi Partia, w Warszawie jest Mały Sajgon (wietnamska dzielnica), a z systemem walczy Lekka Brygada.

Alternatywną historię Polski często widziałam w książkach (Pilipiuk rządzi), ale na ekranie już nie i może na zasadzie nowości, ale ta wersja mi się podoba. W recenzjach, a raczej komentarzach pod nimi spotkałam się, że za mało pokazano reszty tamtejszego świata (akcja dzieje się głównie w Polsce), ale mi tej reszty świata nie brakuje. Przynajmniej w tym pierwszym sezonie.

Pierwszoplanowa obsada mnie nie jara wcale i jest mi wręcz obojętna, ale mam zaciesz z dalszego planu (Wons, Piela, Zbrojewicz i jeszcze kilka innych osób) i dla nich warto było te osiem odcinków oglądać.

Chyba się będę musiała z recenzentami zgodzić, że językowo jest drętwo. Nie jest źle, ale dobrze tez nie jest. Ja rozumiem, że Longowi łatwiej się pisze po angielsku, ale mamy naprawdę dobrych tłumaczy i dialogistów i zatrudnienie ich do pomocy bardzo by serialowi pomogło. A tak dialogi w pamięć nie zapadają i lepsze już w dubbingu słyszałam.

Podsumowując, to jest dobry serial. Nie jakiś wyjątkowo przełomowy, nie jest totalnie gniotowaty, tylko zwyczajnie i przeciętnie dobry. Jak będzie drugi sezon to z chęcią obejrzę, ale jak nie będzie, to łez z tego powodu wylewać nie będę.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 09 gru 2018, 23:21

Obejrzałam. Mnie się podoba, głównie przez to, że klimat jest bardzo w moim stylu. Lubię takie alternatywne rzeczywistości. W ogóle to były takie moment, że czułam się, jakbym oglądała jakiś cyberpunk:P Generalnie chciałabym, żeby zrobili ciąg dalszy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 709
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Zwierz Hienisty » 26 gru 2018, 15:49

Z tymi dialogami to różnie bywa w sumie też przez logikę języka i jego ogólne brzmienie i funkcjonowanie. Tłumaczenie samych dialogów musi być trudniejsze od tłumaczeń powiedzmy książek. Tu każde słabsze zdanie rozwala wszystko :/
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Dominiqa
amator
Posty: 8
Rejestracja: 28 gru 2018, 22:05

Re: Seriale

Postautor: Dominiqa » 29 gru 2018, 16:21

Mnie te dialogi w "1983" bardzo kuły w uszy, ale ja jestem szczególnie wyczulona na takie rzeczy.

W tym serialu przede wszystkim podobało mi się, że był nieprzewidywalny, nie pamiętam,kiedy ostatni raz miała do czyznienia z filmem/serialem, którego fabuła nie była tak oczywista. Można się kłócić, że to wynik dziur fabularnych i pewnych nielogiczności. Mam problem za to z niejednoznacznością zakończenia, zbyt wiele pytań pozostało bez odpowiedzi.
Per aspera ad astra...


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość