Seriale

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 19 sty 2019, 20:49

Kolejny serial od Netflixa zaliczony i w tym przypadku niecierpliwie czekam na sezon drugi. Tym razem obejrzeliśmy Sex Education. Na początku wydawało mi się, że to będzie trochę taka serialowa wersja American Pie, ale bardziej mylić się nie mogłam. Seks to tylko lukier, tak przykrywka, pod którą kryje się cała masa świetnych bohaterów i bardzo skomplikowanych historii, o relacjach z rówieśnikami, rodzicami i całą resztą świata.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 04 mar 2019, 16:35

Będzie post pod postem, ale trudno.
Oglądam tą Parasolową Akademię i próbuje to polubić ale nijak mi nie idzie. A powinno być dobrze, bo jest tu wszystko co lubię i bijatyki z jajem i genialna muzyka i zaskakujące zwroty akcji, ale jakoś to wszystko razem nie gra. Chyba głownie przez bohaterów, którzy w zdecydowanej większości są mi zupełnie obojętni. Poza Klausem, który jest naprawdę fajny, ale ja chyba mam słabość do takich popieprzonych postaci. Cały czas jak oglądam, to po głowie lata mi tylko, że:
* fabuła zaczyna się robić tak pokręcona jak w Lost, i powoli przestaję nadążać za głównym wątkiem (za dużo wszystkie, za dużo)
* bohaterowie są równie ciekawi co w 1983 (poza Klausem)
* w kwestii superbohaterów z problemami Moore i Sydner byli pierwsi i wyszło im to fajniej (Zadanie: obejrzeć Watchmen i sprawdzić, czy pamięć nie płata figli).

Do końca obejrzę, ale to raczej nie mój klimat. Może gdybym znała X-menów (w kilku miejsca spotkałam się z porównaniem obu produkcji), to odbiór był by nieco inny, a tak, dla mnie The Umbrella Academy to serial na raz, do obejrzenia i dość szybkiego zapomnienia (poza muzyką, której będę słuchać, bo fajna).
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 04 mar 2019, 17:10

Mam podobne odczucia, co Preity, aczkolwiek mnie chyba najbardziej spodobał się 5, bo lubię takie postacie, które są ogarnięte, pragmatyczne, mają silny instynkt przetrwania i potrafią być absolutnie bezwzględne, kiedy trzeba. Klausa dałabym na drugim miejscu, jest przekonujący. Reszta jest mi totalnie obojętna i podtrzymuję swoją tezę, że wiele zależy od aktora, choć oczywiście nie wszystko. Szkoda, bo wydaje mi się, że w serialach o jakiejś drużynie, to przede wszystkim postacie powinny przykuwać uwagę. Najbardziej podoba mi się motyw z czasem i dlatego chcę skończyć.
Obrazek

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 06 mar 2019, 12:27

Serial obejrzany, więc czas na kilka końcowych wniosków. Będzie w punktach bo tak łatwiej i nie trzeba się długo rozpisywać ;)
1. Nie wiem po co w tym serialu jest Diego. Facet jest tak bardzo bez wyrazu, jak kuchnia meksykańska bez przypraw.
2. Luther to idiota. Skończony, kompletny idiota, którego przestaje się lubić z każdym kolejnym odcinkiem.
3. Wielkie brawa dla aktora grającego Numer Pięć. Chłopak odwalił kawał dobrej roboty i należą mu się wielkie brawa. Sama postać nie jest w moim typie, ale w przeciwieństwie do poprzedników jest ciekawa.
4. Alison jest tak samo mdła jak Diego, ale jej istnienie jest uzasadnione wątkiem Vanyi. I szkoda, bo można by z niej zrobić ciekawą postać, a tak bez Vanyi to prawie nie istnieje.
5.Vanya i Klaus to w sumie dwie najciekawsze postaci w tym serialu. Oboje od samego początku są w stanie wywołać jakieś emocje (nie ma nic gorszego, niż bohater, który jest widzowi obojętny) i bardzo fajnie się w serialu rozwijają.
6. Zakończenie jest rozczarowaniem i nie wiem czy skusze się na kolejny sezon, szczególnie jeśli będzie w tym samym stylu. Nie żeby mi się to nie podobało, ale w pewnym momencie przeładowanie wątków i historii męczy cholernie. Temu serialowi albo pomogła by emisja jednego odcinka na tydzień, albo dołożenie jeszcze kilku odcinków i wyjaśnienie pewny rzeczy.
7. Wątek Komisji jest najgłupszą wersją podroży w czasie jaką widziałam
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 191
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Preity » 22 cze 2019, 19:59

Obejrzałam pięć odcinków Dark i mózg mnie boli. Wszystko przez próby przetrawienia fabuły, bo tym razem dzieje się dużo, wręcz bardzo dużo i to tak pokręconych rzeczy niczym fabuła LOST. Na razie ułamek tajemnic z poprzedniego sezonu został wyjaśniony, ale w to miejsce pojawiło się dwa razy więcej nowych. Ogólnie jest dobrze, chociaż któregoś dnia będe musiała obejrzeć całość od początku, żeby wyłapać wszystkie powiązania, tajemnice i drobne, aczkolwiek istotne szczególiki, którymi serial jest najeżony jak dobra kasza skwarkami.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2497
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Seriale

Postautor: Vampircia » 23 cze 2019, 12:10

Ja już po 3 odcinkach doszłam do wniosku, że to trzeba będzie obejrzeć jeszcze raz jednym ciągiem.
Obrazek


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości