[DBZ] Inny

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

[DBZ] Inny

Postautor: Vampircia » 10 sty 2010, 01:12

Postanowiłam wrzucić coś retro, czyli jeden z moich pierwszych publikowanych fików, napisany jakieś 7 lat temu.

Tytuł: "Inny"
fandom: Dragon Ball Z
kategoria: b. o.
opis: Kojarzycie postać Mlekora? To jest taka krótka historia skąd się wziął.
ostrzeżenia: właściwie brak, może odrobina angstu
status: skończone


Kto by pomyślał, że tak dziwnie mogą potoczyć się czyjeś losy. Nawet ja nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. I choć pragnąłem zmienić swoje życie, wcale tego nie planowałem. Bałem się podjęcia tego kroku, bardzo się bałem, dlatego przez te wszystkie lata godziłem się na życie zwykłego, wyzyskiwanego parobka, marzącego o lepszym świecie. I kto by pomyślał, że to właśnie dzięki tym wyzyskiwaczom uda mi się do niego dotrzeć? Dzięki wyzyskiwaczom i mojemu... darowi. Od dawna wiedziałem o mojej dziwniej zdolności, której nikomu innemu nie udało się posiąść. Właściwie do tej pory nie mam pojęcia skąd się wzięła. Po prostu się z nią urodziłem. Wybryk natury, odmieniec. Nie chciałem by ktoś dowiedział się o mojej inności. Na takiej zacofanej planecie jak ta z pewnością czekałaby mnie za to śmierć. Ludzie boją się tego co inne i nieznane, a ja właśnie taki byłem. Może kilka razy udało mi się skorzystać z mego daru, po czym stwierdziłem, że więcej tego nie zrobię. I u mnie zwyciężył strach przed nieznanym. Obiecałem sobie, że choćby działo się najgorsze, z mego daru nie skorzystam. Oczywiście przyszło mi w końcu złamać tę obietnicę.
Od lat odwiedzali naszą planetę. Przybywali tylko po to, by zabrać nam jak najwięcej. Mieli zaawansowaną technologię i potężnych wojowników. Nikt nie śmiał się im przeciwstawić. Do tej pory. Bo nadszedł dzień, w którym chłopi wreszcie nie wytrzymali. Mieli szczerze dosyć ograbiania ich i kiedy obcy znowu przybyli, wszczęli bunt. Oczywistym było, że bunt został krwawo stłumiony i choć ja cały czas się ukrywałem, widziałem wszystko. Potem wezwali swojego wodza, by przykładnie ukarał pozostałych przy życiu chłopów. Przyleciał niebawem.
Pewnie w normalnej sytuacji bym nie zareagował, ale kiedy zauważyłem, że on ma moją żonę, wszystkie opory znikły. Wyskoczyłem ze swojej kryjówki i zacząłem biec w jego kierunku, krzycząc by ją puścił. On tylko uśmiechnął się perfidnie i skręcił jej kark. Widziałem jak pada bezładnie na ziemię, najdroższa mi istota, piękna, kasztanowłosa, jej oczy wciąż otwarte, zwrócone w moją stronę, później już na zawsze zamknięte.
Wciąż biegłem. On wypuścił w moim kierunku strumień energii. Upadłem z wielką dziurą w korpusie. Czułem, że śmierć zbliża się do mnie, że kładzie swą lodowatą dłoń na mej piersi. Widziałem jeszcze jak on do mnie podchodzi. Potężnie zbudowany, niebieskoskóry, z czymś na kształt dwóch rogów wyrastających z głowy. Spojrzał na mnie i wystawił w moim kierunku dłoń, z chęcią dobicia mnie. I wtedy zrobiłem TO. Bez wahania. Wykorzystałem mój dar i zamieniłem się z nim ciałami. Ja w jego silnym, pełnym życia ciele, on w moim, które po chwili umarło.
Teraz już nic nie trzymało mnie na tej planecie. Byłem potężny, wszechświat stał dla mnie otworem. Od tej pory wszystko było proste. Tylko imię wypadało zmienić. Moje dawne – Milk jakoś nie pasowało do tego ciała. Pomyślałem chwilę. Ginuy – tak, to brzmi o wiele lepiej. I właśnie takie imię noszę od tamtej pory. Od momentu, w którym moje życie na zawsze zostało odmienione.
Obrazek

Awatar użytkownika
bassiunia
debiutant
Posty: 68
Rejestracja: 11 sty 2010, 08:56
Lokalizacja: Ankh-Morpork
Kontaktowanie:

Postautor: bassiunia » 12 sty 2010, 19:20

Vampircia pisze:Może kilka razy udało mi się skorzystać z mego daru, po czym stwierdziłem, że więcej tego nie zrobię. I u mnie zwyciężył strach przed nieznanym. Obiecałem sobie, że choćby działo się najgorsze, z mego daru nie skorzystam.


Zamieniłabym "skorzystać z mego daru" w jednym ze zdań na coś innego. Bo wychodzi, może nie oczywiste, ale zawsze powtórzenie.

Treść...

Nie znam fandomu. A mimo to Twoja miniaturka w jakiś sposób do mnie przemawia. Naprawdę podziwiam, bo trudno w czymś tak krótkim wyrazić tak dużo treści. Dziełko byłoby wręcz doskonałe, gdybyś dopisała ze dwadzieścia razy tyle tekstu. ;)

Awatar użytkownika
Yuri
junior admin
Posty: 59
Rejestracja: 28 gru 2009, 15:05
Lokalizacja: Zielona Góra/Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: Yuri » 14 sty 2010, 13:37

Och coś starego i zakurzonego :P
Omg, w pierwszej osobie, chyba każdy musiał przez to przejść :)

Vampircia pisze:Ludzie boją się tego co inne i nieznane
, to na pewno byli kosmici xD

Zawsze wydawało mi się, że Ginyu nie potrafi myśleć, więc i głosu wewnętrznego nie posiada, a tu proszę, zaskoczenie :P Fajny pomysł, pomyśleć nad tym co było w przeszłości i jak na początku bohater wyglądał :) Ale ta żona... Mocno naciągana xD Ale cóż może właśnie o to chodziło, o tą wielką zmianę w życiu Ginyu, co spowodowało że stał się taki perfidny (i zidiociały) :)

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 14 sty 2010, 18:40

Omg, w pierwszej osobie, chyba każdy musiał przez to przejść :)

Wiesz, wciąż zdarza mi się pisać w pierwszej osobie, tylko tobie się jakoś nie chce po więcej moich tekstów sięgać :-P
Obrazek

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 14 sty 2010, 19:15

Sorki za offtop, ale narracja w pierwszej osobie to nie jest ospa wietrzna ;P Ani żadne inne choróbsko. Przez to się przechodzi, albo nie i potem dalej stosuje, albo i nie. To, że nie jest szerzej stosowana wynika z faktu, że choć łatwiej niż w 3 os. za jej pomocą wzbudzić sympatię w stosunku do bohatera, to nietrudno "przedobrzyć" i zrazić czytelnika.
Co do właściwego tematu, niestety, DB widziałam parę odcinków na krzyż, więc nie kojarzę za bardzo bohatera ff.
Przepraszam za najście, Vampirciu.
OC-holic

Jutsu
uczeń
Posty: 46
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:28

Postautor: Jutsu » 15 sty 2010, 17:21

Bardzo mi się podobało. Z reguły krótkich nie czytam. Ale od czegoś to moje "odrętwienie" zacząć trzeba. Jedno co mi tylko nie przypasowało to:

Vampircia pisze:Potężnie zbudowany, niebieskoskóry, z czymś na kształt dwóch rogów wyrastających z głowy.


Wnioskuję że opisywałaś tu jego "aktualny" wygląd. A on był fioletowy;-)

Dobrze oddane uczucia, narracja pierwszoosobowa również dobrze oddana. No nie mam się gdzie przyczepić. Jeżeli idzie o treść to sama widzisz ile tego jest, mimo wszystko wiele w tym "skrawku" zawarłaś.;-)

Awatar użytkownika
Nocebo
amator
Posty: 3
Rejestracja: 14 kwie 2015, 00:41
Lokalizacja: Asgard
Kontaktowanie:

Re: [DBZ] Inny

Postautor: Nocebo » 30 kwie 2016, 20:36

Dość niespotykane podejście do postaci Ginyu. Zawsze miałam go za urodzonego zimnego dupka, manipulanta i bezwzględnego wojownika (ale też bezsprzecznie świetną postać). Nie widziałam w nim raczej kochającego męża - nawet jeśli w przeszłości - i szczerze powiedziawszy to nadal nie widzę. Natomiast taka tchórzowska strona zdecydowanie do niego pasuje. Czekanie z reakcją do ostatniej chwili, ukrywanie swojego prawdziwego ja, unikanie konfliktu tak długo jak to tylko możliwe... Na Namek w miarę możliwości wysługiwał się innymi, tutaj nie zdecydował się bronić swojej planety. Ale przynajmniej nie był jeszcze rogaczem. :)

Awatar użytkownika
Skorpion
mistrz
Posty: 492
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: [DBZ] Inny

Postautor: Skorpion » 09 lis 2017, 13:24

Fajny tekst. Już prawie zapomniałem co to jest fanfik. Ciekawie czyta się narrację pierwszoosobową. Tekst z potencjałem.
Jedyna uwaga "ludzie boją się tego co inne i nieznane, a ja właśnie taki byłem" - kurde, nie jestem pewien czy gdzieś na odległej planecie używają takich zwrotów, w sensie mówią o sobie ludzie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2475
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [DBZ] Inny

Postautor: Vampircia » 09 lis 2017, 13:27

Pewnie nie, ale ja to pisałam kilkanaście lat temu, to jeszcze mało wiedziałam o odległych planetach:P
Obrazek


Wróć do „Dragon Ball/Z/GT/Super”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość