[MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Tutaj wrzucamy fanfiki do filmów, seriali telewizyjnych, kreskówek itp.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
pokemonka
pisarz
Posty: 159
Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:34
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: [MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Postautor: pokemonka » 17 lip 2016, 22:55

Że co? Że jak? Że ten fanfik żyje jednak? No dobra, może robię tutaj istne zombie z niego, ale po bardzo długim czasie myślę że wiem jak dokładnie chcę by to się działo. Trochę pozmieniałam w swojej wizji, ale główne wątki mam cały czas wykute w kamieniu jak to się mówi. Długo mi to zajęło by się za to ponownie zabrać, brakowało mi weny i chęci, ale w końcu coś mnie strzeliło i mam pomysł na kolejne rozdziały... tylko muszę najpierw zakończyć ten rozpoczęty, ale na niego też coś wykombinowałam, także, mam nadzieję, że się wam ten ciąg dalszy spodoba:

Rozdział 12
,,Weekend z Wonderbolts - część 2''


Za kulisami ustawił się sporych rozmiarów tłum. Kucyki wszelkiej maści otoczyły wyjście z szatni Wonderbolts by choć przez chwilę dojrzeć któregoś z zawodników. Połowa z nich była dziennikarzami w oznakowanych kapeluszach i z aparatami na szyjach.
- No nie ma bata byśmy się tam przebili… - stwierdziła Derpy, lądując przy swoich przyjaciołach.
- Ja mam swoje sposoby. - powiedziała Poke zrzucając z siebie płaszcz.
- No nie… - jęknął Marvel i wyprostował się. Nie znosił tej procedury.
- Rozsuńcie się, księżniczka idzie, no już, już, z drogi, rodzina królewska, nie deptać po kopytach, no już, z drogi, z drogi… - żołnierz zaczął rozganiać tłum, a Poke szła za nim z dumnie uniesioną głową. Niektóre kucyki zaczęły padać na kolana, a inne potykały się cofając. Reszta przyjaciół księżniczki pokręciła głowami i ruszyła za nią. Kowalski obrócił się by zerknąć na Doktora, który trzymał znowu w pysku to małe, bzyczące urządzenie.
- Jeśli wolno, co to właściwie jest? - zapytał pingwin wskazując na przyrząd.
- Śuoket o-niny. - wymamrotał Władca Czasu.
- Aaaaa… - mruknął strateg i odwrócił wzrok od kosmity, udając, że wszystko jest jasne.
Zatrzymali się kilka metrów przed drzwiami do szatni gdzie od jakiegoś czasu stali członkowie drużyny i rozdawali autografy. Marvel przemknął się bokiem w stronę największego skupiska koni, gdzie czerwony akrobata udzielał wywiadu. Wydawało się, jakby Kapitan Straży nie chciał być zauważony przez żadnego z lotników.
- O Celestio, uwielbiam jak latasz! - zawołała Derpy, przepychając się pomiędzy dziennikarzami i lądując tak blisko czerwonego lotnika, że ich nosy aż się ze sobą styknęły. Jej przyjaciele wstrzymali oddech.
- Um… dzięki… - mruknął ogier, po czym zachichotał. Ubrany na czarno szary kuc chciał rzucić się na Derpy i odciągnąć ją siłą, ale lotnik zatrzymał go gestem kopyta.
- Jestem Derpy! Dery Hooves! - uśmiechnęła się i wystawiła kopytko.
- Justice Flash. Albo tylko Flash. - ogier stuknął w kopytko klaczy swoim, po czym nachylił się do niej blisko. - Tak właściwie to Scarlet Speedster, ale każdy tu ma jakiś pseudonim. - szepnął i puścił jej oczko. Odwrócił głowę i zauważył Poke. - Wasza wysokość. - Schylił czoło.
- Mogęprosićoautograf?! - wyrzuciła z siebie jednym tchem księżniczka.
- Oczywiście! - czerwony pegaz chwycił w zęby flamaster i podpisał się na trzymanym przez alikorna plakacie.
- Jestem ciekaw… - wydusił z siebie Doktor, wychylając głowę spomiędzy nóg jakiegoś dziennikarza, który z piskiem zaskoczenia upadł na plecy. - Jakim cudem udaje ci się uzyskać taką prędkość, jeszcze z dodatkiem wyładowań…
- Było przeczytać jego biografię. Tam wszystko jest opisane. - warknął jakiś oburzony fan, od stóp do głów oklejony wizerunkiem Flasha, widniejącym na wszystkim, co możliwe: czapce, koszulce, przypinkach, małej fladze, gwizdku zawieszonym na szyi i wielu innych…
- Oj, nie każdy musi chcieć czytać taką cegłę. - zaśmiał się lotnik. - Jak byłem mały uparłem się by pobić rekord szkoły, bo nauczycielka latania na obozie powiedziała, że z moimi skrzydłami nigdy się to nie uda. Siedziałem na boisku do nocy i latałem w kółko, aż pogoda się zepsuła. Nie przeszkadzało mi to, bo musiałem jej i sobie udowodnić, że mogę to zrobić. Zaczęło lać, co ja gadam, zaczęła się burza i…
- I w pewnym momencie piorun trafił w jedną z bardzo gęstych chmur, przez której środek właśnie przelatywał! Elektryczność przeszyła całe jego ciało i… - wtrącił się fan, jednak gdy dostrzegł wzrok pozostałych kucyków otaczających celebrytę, zamilkł. - Przepraszam…
- Iiii… już nikt nigdy nie potrafił mnie uczesać. - zachichotał czerwony pegaz wskazując na swoją białą, nastroszoną i naelektryzowaną grzywę, sterczącą w górę, na której widniały żółte pasemka w kształcie piorunów. - No i od tego czasu latam i biegam szybciej niż ktokolwiek… czyli chyba udowodniłem tej nauczycielce co chciałem, haha.
- Jak szybko? - Zapytał Doktor.
- Widzisz tę flagę? - zapytał sportowiec, wskazując na oddalony o jakieś 500 metrów kawałek materiału, powiewający na wietrze. - To patrz.
Kucyk w mniej niż mgnieniu oka rozstawił skrzydła. Zgromadzeni poczuli tylko silny podmuch wiatru i ujrzeli czerwoną smugę pędząca do masztu i powrotem. Zanim się obejrzeli, Flash stał już znów na swoim miejscu z flagą w zębach. Wszystko to trwało jakieś trzy sekundy. Jeden z dziennikarzy upuścił ołówek, który trzymał w zębach, a inni odsunęli się o krok i poczęli wiwatować.
- Całkiem szybko… - mruknął z podziwem Kowalski.
- Przepraszam panie Speedster, ale ma pan wywiad do Kopytko FM za trzy minuty. - powiedział jeden z ubranych na czarno kuców.
- No wybaczcie państwo, obowiązki. - powiedział Flash i wraz ze swoją obstawą, zniknął w szatni. Kowalski nagle poczuł silne szarpnięcie. To Doktor pociągnął go za róg trybun.
-Co jest? - zapytał pingwin ze zdziwieniem.
- Czy jego tępo nie wydało ci się nienaturalne? - Władca Czasu spojrzał na niego z uniesioną brwią.
- Tak się składa, że wszystko tutaj wydaje mi się nienaturalne. – mruknął komandos.
- Nie… kucyki tutaj są przyzwyczajone do nadzwyczajnych zjawisk, akceptują je dużo łatwiej. Widziałem szybkie pegazy, widziałem takie, które łamią barierę dźwięku! Ale nie z taką łatwością, to jest… z braku lepszego określenia… jakaś dziwna magia.
- A mówisz to mnie, ponieważ….?
- Jesteś naukowcem, jesteś też nie z tego świata, tak jak ja. Nie wmówisz mi, że nie wczułeś jakichś dziwnych zachwiań energii gdy się pojawił. Jego zdolności nie są wynikiem oddziaływania niczego z tego świata…
- Zaraz, ty też nie jesteś stąd? HA! Wiedziałem, wiedziałem, że coś ukrywasz, wiedziałem, że zachowujesz się dziwniej! Ha! A już myślałem, że… - zaczął się cieszyć Kowalski.
- Jasne, jasne. Słuchaj, skoro się tutaj dostałeś za pomocą, jak to mówisz, własnego wynalazku to znaczy ze znasz się trochę na podróżach międzywymiarowych.
- Tylko w teorii…
- Ja tu widzę również praktykę.
- No eee… tak ale…
- Może moglibyśmy sobie nawzajem.
- Ale w czym?
- Nie tylko ty chcesz wrócić do domu.
Spoglądali sobie w oczy przez chwilę w milczeniu.
- Dobrze… - powiedział w końcu Kowalski.
- Chodź ze mną. - szepnął Doktor i ruszył w kierunku wyjścia ze stadionu.
- A co z resztą?
- Im jeszcze trochę tu zejdzie!
Kowalski odwrócił głowę i dostrzegł jak Poke usiłuje wepchnąć się do kolejki po koszulki z logiem drużyny z limitowanej edycji, Marvel chowa się gdzieś za filarem, a Paper próbuje powstrzymać rumieniącą się Derpy od wlecenia do szatni Wonderbolts, trzymając ją zębami za ogon. Naukowiec przełknął ślinę i ruszył kłusem za brązowym kucem.

*
-Je… je… jest…
- Większa w środku, tak wiem. - mruknął Doktor zamykając Kowalskiemu pyszczek kopytem i biegnąć do konsoli.
- Przepiękna! -pisnął pingwin i wskoczył do środka wehikułu czasu.
- Ou… no tak, to też…
- O mamuniu, tym się nią steruje? - zapytał komandos, wskazując na konsolę i przebierając miejscu kopytami jakby musiał do łazienki.
- Tak.
- A to jest główny monitor?
- Tak.
- A to do czego służy?
- to hamulec ręczny.
- A to?
- To zmniejsza lub zwiększa ciśnienie.
- A tamto?
- Stabilizuje poziom swobodnego lotu.
- O, o a to?
- Utrzymuje stały poziom tlenu w…
- A to?
- Nie wiem, ale fajnie piszczy i się kręci.
- A tamto?
- To jest krzesło… Kowalski błagam… - Władca Czasu zatrzymał naukowca kopytem. Oczy komandosa świeciły się blaskiem milionów gwiazd, nigdy w swoim życiu nie widział tak pięknej w swym skomplikowaniu maszyny. - Spokojnie.
- I to jest statek kosmiczny?!
- I maszyna czasu, tak. No i międzywymiarowa, stąd ta nazwa…
- Woooo…
- Tak no i ona żyje więc…
- WOOOOOOOO…
- Tak, zaiste, ,,WOOOO’’. Ale teraz mógłbyś się skupić? Spójrz.
Doktor wskazał na monitor, na którym widniały niezidentyfikowane dla Kowalskiego znaki i liczby.
- To obraz anomalii jakie w otaczającym nas aktualnie świecie wywołała energia z otwarcia portalu i twojego pojawienia się w Equestrii.
Kowalski kiwał głową.
- A to, obraz anomalii jakie w trakcie lotu wywołuje Justice Flash.
Na ekranie pojawiły się kolejne znaki i liczby.
- Jak widzisz natężenie energii jest takie samo, tak jak i ładunków oraz fal elektromagnetycznych, które jednak mają inna częstotliwość.
- Więc, pochodzą z innego wymiaru niż ten, ale też nie tego co mój?
- Ani nie tego co mój…
- Musi zatem istnieć inna wyrwa, do innej rzeczywistości…
- I to taka, do której ten kucyk jakimś cudem ma stały dostęp. Energia z portalu daje mu wystarczające przyspieszenie by rozwalać światopogląd wszystkich sportowców w Equestrii…
- Dziwne, że nie rozpada się na kawałki.
- Oooo kucyki są bardzo wytrzymałe, dzięki magii są też odporne na gwałtowne zmiany poziomów energii.
- Czyli, istnieje więcej portali… może któryś dałoby się przekierować do domu…
- Obawiam się, że sytuacja jest poważna. Rzeczywistość dokoła Equestrii zdaje się rozpadać… Ciekawi mnie tylko, dlaczego akurat ten świat ściąga wszystkie wyłomy…
- Może… jest… w środku sieci?
Zapadła chwila ciszy. Doktor pogrążył się w myślach. Gdy podniósł wzrok zobaczył, że Kowalski patrzy na niego z ogromnym bananem na pyszczku.
- Um.. co?
- Czy właśnie zostaliśmy najlepszymi kumplami? - zapytał Pingwin.
- Haha, jeśli nie będziesz próbował salutować, to chyba na to wygląda.
Kowalski zaklaskał przednimi kopytami i wydał z siebie głośne, kucykowe ,,squee’’.
Obrazek

Wiki
amator
Posty: 2
Rejestracja: 07 mar 2018, 19:30

Re: [MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Postautor: Wiki » 07 mar 2018, 19:41

Hello, hello.
W sumie komentuje tu po raz pierwszy, ale czytam od jakiegoś czasu.
Muszę przyznać im dłużej czytam tym lepiej się bawię. Uwielbiam relację doktora i kowalskiego. W dodatku im dłużej czytam tym więcej ,,pobocznych " fandomów wyłapuję. Flash, Batman, cała kolekcja.
Absolutnie też jestem ciekawa czy kowalski wrócić do domu (i jeśli tak to czy weźmie przyjaciół) i czy nauczy sie bardziej zaawansowanej magii. Jakby nie patrzeć to naukowiec. Podobają mi się też te naukowe wstawki i przemyślenia pingwina. A ,,squee" z ostatniego rozdziału jest uroczę.
Nie wspomnę o Marvelu. Całkowie cenna postać która potrzebuje więcej czasu. I może zaprzyjaźnienia sie z pingwinem... Hyh... Im dłużej poznaje się relacje między bohaterami tym bardziej sie chce zobaczyć ich więcej.
Ciekawi mnie też co u reszty pingwinów? Planujesz jakiś wstawki czy skupiasz akcję tylko na equestrii?
Och... ciekawi mnie też czy pobyt tam zmieni... coś w kowalskim. Tą jego panikę, problem z poczuciem wartości...
A to mi przypomina, jeden z moich ulubionych fragmentów to spadająca na Kowalskiego rzeźba, a ten komentujący to ,,bywało gorzej " Lub coś podobnego.
Mam nadzieję, że mimo długiego czasu od aktuazlizacji to opowiadania znów wstanie z grobu.

Awatar użytkownika
pokemonka
pisarz
Posty: 159
Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:34
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: [MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Postautor: pokemonka » 25 mar 2018, 12:57

Wiki pisze:Hello, hello.
W sumie komentuje tu po raz pierwszy, ale czytam od jakiegoś czasu.
Muszę przyznać im dłużej czytam tym lepiej się bawię. Uwielbiam relację doktora i kowalskiego. W dodatku im dłużej czytam tym więcej ,,pobocznych " fandomów wyłapuję. Flash, Batman, cała kolekcja.
Absolutnie też jestem ciekawa czy kowalski wrócić do domu (i jeśli tak to czy weźmie przyjaciół) i czy nauczy sie bardziej zaawansowanej magii. Jakby nie patrzeć to naukowiec. Podobają mi się też te naukowe wstawki i przemyślenia pingwina. A ,,squee" z ostatniego rozdziału jest uroczę.
Nie wspomnę o Marvelu. Całkowie cenna postać która potrzebuje więcej czasu. I może zaprzyjaźnienia sie z pingwinem... Hyh... Im dłużej poznaje się relacje między bohaterami tym bardziej sie chce zobaczyć ich więcej.
Ciekawi mnie też co u reszty pingwinów? Planujesz jakiś wstawki czy skupiasz akcję tylko na equestrii?
Och... ciekawi mnie też czy pobyt tam zmieni... coś w kowalskim. Tą jego panikę, problem z poczuciem wartości...
A to mi przypomina, jeden z moich ulubionych fragmentów to spadająca na Kowalskiego rzeźba, a ten komentujący to ,,bywało gorzej " Lub coś podobnego.
Mam nadzieję, że mimo długiego czasu od aktuazlizacji to opowiadania znów wstanie z grobu.


Minęło spooooro czasu, aż sama zapomniałam o tym fiku. Szczerze, gdybym miała go kontynuować pewnie postanowiłabym go reebootować bo wiele rzeczy chciałabym zmienić... Miałam gotowy cały plan na to co ma się dalej zdarzyć i jak ma się całość zakończyć, ale nie jestem pewna czy potrafiłabym to sensownie sklecić, niestety... Bardzo dziękuję i ciesze się że Ci się podoba! (Jednym z powodów porzucenia przeze mnie tej opowieści było to że miałam wrażenie iż piszę do szuflady i nikt tego już nie czyta więc ten komentarz to miłe zaskoczenie).
Obrazek

Wiki
amator
Posty: 2
Rejestracja: 07 mar 2018, 19:30

Re: [MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Postautor: Wiki » 26 mar 2018, 21:31

pokemonka pisze:
Wiki pisze:Hello, hello.
W sumie komentuje tu po raz pierwszy, ale czytam od jakiegoś czasu.
Muszę przyznać im dłużej czytam tym lepiej się bawię. Uwielbiam relację doktora i kowalskiego. W dodatku im dłużej czytam tym więcej ,,pobocznych " fandomów wyłapuję. Flash, Batman, cała kolekcja.
Absolutnie też jestem ciekawa czy kowalski wrócić do domu (i jeśli tak to czy weźmie przyjaciół) i czy nauczy sie bardziej zaawansowanej magii. Jakby nie patrzeć to naukowiec. Podobają mi się też te naukowe wstawki i przemyślenia pingwina. A ,,squee" z ostatniego rozdziału jest uroczę.
Nie wspomnę o Marvelu. Całkowie cenna postać która potrzebuje więcej czasu. I może zaprzyjaźnienia sie z pingwinem... Hyh... Im dłużej poznaje się relacje między bohaterami tym bardziej sie chce zobaczyć ich więcej.
Ciekawi mnie też co u reszty pingwinów? Planujesz jakiś wstawki czy skupiasz akcję tylko na equestrii?
Och... ciekawi mnie też czy pobyt tam zmieni... coś w kowalskim. Tą jego panikę, problem z poczuciem wartości...
A to mi przypomina, jeden z moich ulubionych fragmentów to spadająca na Kowalskiego rzeźba, a ten komentujący to ,,bywało gorzej " Lub coś podobnego.
Mam nadzieję, że mimo długiego czasu od aktuazlizacji to opowiadania znów wstanie z grobu.


Minęło spooooro czasu, aż sama zapomniałam o tym fiku. Szczerze, gdybym miała go kontynuować pewnie postanowiłabym go reebootować bo wiele rzeczy chciałabym zmienić... Miałam gotowy cały plan na to co ma się dalej zdarzyć i jak ma się całość zakończyć, ale nie jestem pewna czy potrafiłabym to sensownie sklecić, niestety... Bardzo dziękuję i ciesze się że Ci się podoba! (Jednym z powodów porzucenia przeze mnie tej opowieści było to że miałam wrażenie iż piszę do szuflady i nikt tego już nie czyta więc ten komentarz to miłe zaskoczenie).


Jestem szczerze zaskoczona twoją odpowiedzią. Zazwyczaj, jeśli ktoś porzuca opowiadania to nawet na komentarze nie patrzy a tu proszę. Szczerze, czytałam to dawno kiedy jeszcze nie miałam w zwyczaju nic komentować, ale kiedy ostatnio je znalazłam uznałam, że wypada zostawić coś po sobie. Rozumiem, czemu nie widzisz pozytywnie kontynacji tego.
Szczerze kiedy to czytałam byłam przekonana, że Kowalski będzie jednym z kucyków które mają Elementy Harmonii. Ciekawiło mnie zawsze który ewentualnie. Heh... teraz jak o tym myślę.... sytuacja w której Kowalski wraca do domu zmieniony po całej przygodzie, ale nikomu nie mówi prawdy. A gdy Szeregowy ogląda swoją bajkę o kucykach, naukowiec z pełną szczerością stwierdza ,,Ale magia jednorożców nie działa w ten sposób" :D
Przepraszam po prostu uznałam to za zabawne.
W sumie jest wiele rzeczy które chciałam wiedzieć jak się skończą, i mam cichą nadzieję, że zdecydujesz się na reaaktywację, ale całkowicie rozumiem czemu nie podjełabyś się tego. Sama piszę i znam uczucie kiedy masz wrażenie, że nikt tego nie czyta.
Dziękuję za całą dotychczasową pracę i to co poświęciłaś by stworzyć ten fick!

Awatar użytkownika
pokemonka
pisarz
Posty: 159
Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:34
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: [MLP : FiM (ale nie tylko)] Czym jest harmonia?

Postautor: pokemonka » 28 mar 2018, 13:24

Oh nie masz za co przepraszać.
Powiem Ci że nadal podoba mi się klimax który wymyśliłam wraz z końcówką i może kiedyś kiedy uderzy mnie natchnienie znów do tego usiądę...
Obrazek


Wróć do „Filmy/TV”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość